Po prostu lubię dzieci

Dodane przez: scaryguy, 21.01.2013, 17:24
Reklama:
Nieśmiały uśmiech pojawił się na jej twarzy. „Po prostu lubię dzieci“.

Meghan wyglądała jak dobra sąsiadka lub przyjaciółka: ciemne, brązowe włosy, gładka skóra, modna fryzura i brązowe oczy z odrobiną czerwieni. Wyglądała słodko, tak, jak osoba, której powierzyłbyś opiekę nad swoim domem lub finansami- lub dziećmi.

Przez prawie osiem lat była nauczycielką w szkole podstawowej. To dziwne, że nikt niczego nie zauważył. Ktoś- policja, inni nauczyciele czy w końcu rodzice- powinni zauważyć to o wiele wcześniej. Ale nikt nigdy nie podejrzewał Meghan.

„Są takie słodkie. Lubię bawić się z dziećmi lub po prostu wpatrywać się w nie. Zawsze kochałam dzieci“. Szczęście zniknęło z jej oczu. „Zawsze chciałam mieć swoje. Nie wiem, czemu to przydarzyło się akurat mnie“.

Meghan nie mogła mieć dzieci. Powiedziała mi, że przez to nawet opuściła swojego męża. Oskarżała go o ich bezdzietność. „Krzyczałam na niego i obrażałam go. Tak strasznie chciałam mieć dziecko“. Spojrzała na mnie. „Nawet nie podnosił na mnie głosu. Starał się dyskutować, ale ja przez to wariowałam. Więc wyprowadził się, a potem wzięliśmy rozwód. To zerwanie było największą pomyłką mojego życia. Wiem, że bardzo mnie kochał, a ja naprawdę kochałam jego. Ale dobrze przeszłam przez ten rozwód. Tak strasznie chciałam mieć dzieci“.

Kilka miesięcy po rozwodzie Meghan odkryła, że jest bezpłodna. I wtedy odkryła również, że rozwód odebrał jej szansę na bycie rodzicem adopcyjnym. „Nie rozumiem. Dlaczego to zrobili? Dlaczego z nim zerwałam? Czemu nie zrobiłam testów wcześniej?“.

Po rozwodzie praca stała się dla Meghan wszystkim. Wśród pracowników szkoły i rodziców była znana jako najbardziej oddana i zapalczywa nauczycielka. Nawet dzieci z klas innych nauczycielek przemieniały się w małe aniołki, kiedy Meghan była z nimi w sali lub na szkolnej wycieczce. Było tylko jedno dziecko, które jej nie lubiło- chłopiec o imieniu Tom, pochodzący z ciężkiej rodziny. Jego matka była podobna do Meghan. I to jego matka była tą, która codziennie go biła.

„Nie chciałam go skrzywdzić. Naprawdę nie chciałam. Chciałam mu pomóc. Wezwałam nawet pracowników opieki społecznej, ale w czasie sprawdzania domu i rozmowy z Tomem wszystko wydawało się być w normie“. Łzy płynęły jej po twarzy. „Naprawdę chciałam mu pomóc, musisz w to uwierzyć. Zabrałam go do domu, żeby bronić go przed jego matką. Ale zaczął krzyczeć i hałasować, chciał wrócić do domu. Nie zależnie od tego, ile prezentów mu dawałam lub ile razy próbowałam go przytulić, on po prostu mnie nie lubił i cały czas krzyczał“.

Tom mieszkał z Meghan przez dwa tygodnie, przynajmniej według tego, co mi wyznała. „Codziennie coraz bardziej hałasował. W końcu moja sąsiadka zapukała do drzwi, a ja wiedziałam, że to przez Toma. Nie mogłam pozwolić na to, żeby go zobaczyła. W całym mieście wisiały plakaty informujące o jego zaginięciu, rozpoznałaby go! Po prostu chciałam, żeby był cicho. Dlatego zatkałam mu usta“.

Udusił się. Wszyscy to wiemy. „Nie chciałam go skrzywdzić, naprawdę nie chciałam. Nigdy nie czułam się tak źle. Płakałam przez wiele dni. Ale jego ciało zaczęło śmierdzieć i wiedziałam, że muszę się go pozbyć. Wyglądał tak słodko. Tak uroczo. Wiedziałam, że nie mogę zatrzymać jego ciała, ale chciałam przynajmniej zostawić sobie jego głowę“.

Meghan odcięła głowę nożem kuchennym. „To było naprawdę proste. Sądziłam, że będzie ciężko, ale jego kości były bardzo cienkie. W końcu miał tylko 6 lat“.

Wyrzuciła ciało do pobliskiej rzeki. Początkowo głowa została w lodówce Meghan, ale potem "przeczytała o technikach konserwacji“, wyjęła mózg i język, a resztę zasuszyła. Głowę postawiła na stoliku nocnym.

„Bardzo mnie to ucieszyło. W końcu miałam dziecko. Zawsze wiedziałam, że pewnego dnia będę je mieć, a teraz miałam Toma! Codziennie jedliśmy razem obiad, a potem oglądaliśmy telewizję. Ale ledwie miałam przyjaciół, odkąd był ze mną Tom. Nie chciałam, żeby źle o mnie pomyśleli“.

Po pół roku Meghan zadecydowała, że chce mieć również córeczkę.

Mavis była jedną z ulubionych uczennic Meghan. Dobrze wychowana i zawsze szczęśliwa. „Pomyślałam, że Tomowi przydałby się ktoś do wspólnej zabawy. A Mavis była idealna. Nie mieszkała daleko od szkoły i zawsze wracała pieszo, więc zaproponowałam jej, że podwiozę ją do domu“.

Mavis płakała, gdy dojeżdżały do domu Meghan. „Powiedziałam jej, że jej mama przyjdzie po nią niedługo. Wtedy się uspokoiła. Powtarzałam jej to przez następne dni.. Ale wciąż pytała o mamę, więc powiedziałam, że jej mama nie żyje“.

Ale mimo tego, że Mavis była „lepiej wychowana niż Tom“, jak określiła to Meghan, to nie przestawała pytać o to, czy może wrócić do domu, zobaczyć babcię lub mamę. „Powiedziałam jej, że oni wszyscy nie żyją, ale mi nie wierzyła. Wkrótce też zaczęła hałasować. Dobrze ją karmiłam, bawiłam się z nią każdego wieczoru- ale ona była niewdzięczna. A kiedy zapoznałam ją z jej bratem, zaczęła krzyczeć i próbowała uciec. Ale ją złapałam. Nie wiedziałam, co mogę z nią zrobić, więc zrobiłam to samo, co z Tomem“.

Mavis miała siedem lat. A Meghan czytała wiele od czasu śmierci Toma. Głowa Toma była zaschnięta i pomarszczona, a głowa Mavis była idealnie zakonserwowana. Wyglądała, jakby Mavis dopiero zasnęła.

W ten sposób Meghan złapała jeszcze trójkę dzieci: ośmioletnią Alison, sześcioletniego Christophera z innej szkoły i sześcioletniego Asha, znów ze szkoły Meghan.

„Miałam swoją własną rodzinę“. Meghan uśmiechała się mówiąc to zdanie. „Nigdy wcześniej nie byłam tak szczęśliwa. Mieliśmy miłe rodzinne obiady, a nocą graliśmy. Nawet Boże Narodzenie spędziliśmy razem; było wspaniale, a oni wszyscy bardzo cieszyli się ze swoich prezentów!“.

Ale po takiej ilości zniknięć dzieci rodzice zrobili się bardzo ostrożni. Zaczęli się zawsze upewniać, co do miejsca przebywania ich dzieci. Wszystkie dzieci były ostrzegane przez rodziców i nauczycieli- nawet przez Meghan- aby nie iść z nieznajomymi, a odkąd liczba zaginięć sugerowała, że w sprawę zamieszany jest ktoś ze szkoły- nawet z osobami, które znają.

Kiedy Meghan porywała Amandę, nie spodziewała się, że zostanie złapana. „Wszystko zaplanowałam. Wiedziałam, że Amanda mi ufa, a kiedy spytałam resztę dzieci, przyznały mi, że Amanda będzie świetnie pasować do naszej rodziny. Powiedziałam jej więc, że jej mama poprosiła mnie o podwiezienie do domu“.

Meghan zawiozła Amandę do swojego domu na przedmieściach. Powiedziała Amandzie, żeby się tu pobawiła, a jej mama odbierze ją później. Później Meghan robiła obiad dla „rodziny“. Nie wiedziała tylko, że Amanda miała komórkę. A dzięki temu Amanda wysłała do mamy smsa:

„Hej mamo, nauczycielka ma dużo zabawek. Fajnie jest tutaj. Mogę zostać na noc?“

Policja przyjechała akurat gdy Meghan podawała obiad. Zaaresztowali ją już w drzwiach. Później weszli do domu. Wtedy zobaczyli stół jadalny.

Duży, okrągły, drewniany stół z siedmioma talerzami. Amanda siedziała na jednym końcu stołu, przywiązana do krzesła, cała zapłakana. Na drugim końcu stołu było jedno puste krzesło. Po bokach, z lewej i prawej strony Amandy, było pięć dziecięcych krzeseł, a na każdym odcięta głowa.

Kiedy spytałam Meghan, dlaczego zrobiła to wszystko, odpowiedź była krótka: „Zawsze chciałam mieć swoją rodzinę“. Nieśmiały uśmiech pojawił się na jej twarzy. „Po prostu lubię dzieci“.
Oceń:
86
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!