Witaj po raz pierwszy na Straszne-historie.pl!
Koniecznie dodaj stronę do zakładek i sprawdź nasz profil na Facebooku:
Strona Straszne-historie.pl korzysta z plików cookies.

Świece

Dodane przez: rysiunekozawa, 21.04.2013, 07:37
Odkąd pamiętam fascynowały mnie zjawiska, których człowiek nie był w stanie do końca wyjaśnić. Oglądałem różnego rodzaju programy, reportaże oparte na faktach, w każdej wolnej od pracy minucie szukałem informacji, które zaspokoiłyby moją niekończącą się ciekawość. Niestety poniekąd ona zaprowadziła mnie do miejsca, w którym znajduje się już dłuższy okres czasu. Tak naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć ile, straciłem rachubę. Tylko ja i płomień ostatniej wypalającej się świecy, której koniec jest już bliski.
Podejrzewam iż z jej zgaśnięciem, zgasnę i ja.

Historia zaczyna się i kończy na niefortunnym piątku gdyż dla mnie czas właśnie tego dnia stanął w miejscu. Jak zawsze pod koniec tygodnia wróciłem zmęczony do domu ze skrzynką piwa. Chyba człowiekowi też się coś od życia należy ? Planowałem wypić je w spokoju kończąc wczorajszy reportaż o Milly Anders. Znajdując wygodną pozycje w fotelu sięgnąłem po piwo i włączyłem telewizje. Jednak zamiast reportażu leciały wróżby, czy coś w tym rodzaju. Zawsze bawiło mnie takie coś, owszem moje zainteresowania były bliskie takim zabawą, no właśnie.. ale uważałem to tylko za zabawę. Trochę zniesmaczony próbowałem przełączyć kanał.. bezskutecznie, próbowałem też wyłączyć telewizor lecz również mi się nie udało. Pomyślałem co jest u licha !? Jakaś wiadomość
zza światów? Rozbawiony sytuacją od tak wpisałem numer do pierwszej lepszej wróżki na ekranie. Tak jak podejrzewałem, nie udało mi się złapać linii. Lekko wcięty, przeklinając pod nosem położyłem się w sąsiednim pokoju i zasnąłem. Obudził mnie potężny ból głowy. Zdezorientowany wstałem i ruszyłem do kuchni po wodę.. kac pomyślałem. Nie wiem do końca co skłoniło mnie obejrzeć się za siebie. Powiedziałbym, że stanęło mi serce, aczkolwiek nie czułem nic. Widziałem siebie leżącego w bezruchu na kanapie, z której właśnie wstałem. Nie wiedziałem co się dzieje, podbiegłem próbowałem obudzić coś co było podobnie do mnie. A jeśli to właśnie byłem ja ? więc jak to możliwe ? czyżby moja dusza opuściła ciało, czy to śmierć ? setki pytań i brak odpowiedzi.Wmawiałem sobie ..iż to tylko zły sen. Nie przypuszczałem, że tak bardzo mogłem się pomylić . Na progu drzwi leżała karteczka i mój telefon. Nie mam pojęcia skąd się tam wzięły.Na skrawku papieru widniał jakiś numer, telefon zatrzymany był na wykonywanych połączeniach. Mało pamiętałem co działo się parę godzin temu, minut czy sekund.. tu właśnie czas stanął jak już wspomniałem. Znalazłem w spisie ten sam numer co na karteczce, nacisnąłem zieloną słuchawkę i przystawiłem telefon do ucha. Zamiast usłyszeć sygnał połączenia otrzymałem wiadomość. '' Witaj, jestem pewna, że nie odnajdujesz się w sytuacji, która cię spotkała. Twoje puste życie wypełnione informacjami i zagadkami innych ludzi, zaprowadziło cię tutaj. Od miesięcy skupiałeś
swoją uwage tylko na Milly , a twoje serce pragnęło w życiu jednego.. mianowicie rozwikłać przyczyny jej zniknięcia i dojść do miejsca, w którym się ona obecnie znajduje. Na ziemi nie kolekcjonujemy śmieci. Osiągnąłeś swój cel w piwnicy znajduje się twoje ostatnie 26 świec''. Upuściłem telefon. Wstrząśnięty wiadomością upadłem na ziemię. Nagle poczułem lekkie stukanie w plecy. Odwróciłem sie i ujrzałem moją Milly. Spuściła wzrok i wybełkotała '' Nie warto było mnie szukać ''. W domu pogasły światła , a ja trzymałem
w ręce 26 świec. Dookoła niczego już nie było. Czułem czyjąś obecność i jedynie mus zapalania świec.

* z uwagi , że to pierwsza moja praca proszę o wyrozumiałość.
Źródło: Własne .
Oceń:
13
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!

Najnowsze opowiadania:

Powrót do Falling Oakes

Zabawne. Całkiem zmieniłem swoje priorytety. Minęły 2 lata, odkąd walczę o życie. Każdy dzień był Wielką Niewiadomą. Wciąż musiałem się martwić, czy wystarczy mi naboi, czy moja maczeta potrzebuje naostrzenia, czy nikt z moich przyjaciół nie zostanie ugryziony, lub rozszarpany przez spróchniałe kły nieumarłych. Znam ich smród. Wydzielają...

Pianino

Mieszkam w dość dużym mieście. Każdego dnia coś się dzieje. Jakieś kradzieże, wypadki... no cóż, nie jest lekko. Pocieszam się jednak myślą, że mnie jeszcze nie przytrafiło się tu nic złego.
A może to dlatego, że mieszkam tu od niedawna? Możliwe. Jednak nie czuję się tu samotny. Poznałem cudowną dziewczynę, Annę....
Z archiwum Straszne-Historie.pl:

Hotel Elisee

Adres i numer telefonu znalazłem w sieci, niestety nie było mozliwości rezerwacji online. Trochę to dziwne w naszych czasach, ale skusiła mnie mała odległość do firmy, którą miałem odwiedzić.

- Hotel Elisee, słucham?
- Dzień dobry, chciałbym zarezerwować pokój dla jednej osoby na 25 listopada.
- Dobrze pan trafił, mamy właśnie promocję, koszt...

Pewien list

Na miejscu zbrodni nie było wielu śladów. Oprócz krwi. Ta ciągnęła się od obrotowego fotela, gdzie znajdowało się ciało, do okna. Ciekła też z ust i nozdrzy ofiary. Zakrzepła jej po ramieniu. Dziewczyna wpatrywała się z przerażeniem w pęknięte lusterko. Czy to z powodu wielkiego pryszcza na czole? Zaśmiałem...
Straszne-Historie.pl na Facebooku. Odważysz się polubić?!