Zagadkowe historie

Dodane przez: zbig, 14.01.2014, 03:47
Reklama:
1. Zwłoki w studni

Pewnego dnia, miałem wtedy sześć lat, moja siostra nie przestawała płakać. Tak działała mi tym na nerwy, że zabiłem ją, a ciało wrzuciłem do studni. Kiedy następnego dnia zajrzałem w głąb studni, ciało zniknęło.
Kiedy miałem dwanaście lat, pokłóciłem się z najlepszym przyjacielem o coś głupiego. Wprawił mnie w taką złość, że zabiłem go, a ciało wrzuciłem do studni. Kiedy następnego dnia sprawdziłem studnię, ciało zniknęło.
Miałem osiemnaście lat, moja dziewczyna była w ciąży. Nie chciałem być ojcem, więc zabiłem ją, a ciało wrzuciłem do studni. Kiedy następnego dnia spojrzałem do studni, ciało zniknęło.
Kiedy miałem dwadzieścia cztery lata, pracowałem w biurze. Szef był dla mnie podły. Nie mogłem tego znieść, więc zabiłem go, a ciało wrzuciłem do studni. Kiedy następnego dnia sprawdziłem studnię, ciało zniknęło.
Miałem 30 lat, kiedy moja matka zachorowała. Była przykuta do łóżka. Nie chciałem się nią zajmować, więc zabiłem ją, a ciało wrzuciłem do studni. Kiedy następnego dnia zajrzałem do studni, ciało nie zniknęło. Dzień po dniu zaglądałem do środka, ale jej zwłoki wciąż tam były.

2. Starszy brat

Dziewczyna zwierzyła się swojej przyjaciółce, że posiada mroczny sekret, który ukrywała od dawna. Kiedy miała piętnaście lat, jej rodzice zostali zamordowani. Dziewczyna powiedziała, że jej starszy brat oszalał i zasztyletował matkę i ojca. Przyjaciółka była w szoku, kiedy usłyszała tak potworną historię.
- Tak mi przykro - powiedziała, pocieszając dziewczynę. - Co się stało z twoim bratem po tym wszystkim?
- Policja go aresztowała. Odbył się proces. Przesiedziałam na sali sądowej tygodnie, słuchając prawników dyskutujących o sprawie. W końcu mojego brata uznano za winnego morderstwa i skazano na karę śmierci.
- To straszne! - wykrzyknęła koleżanka.
- Tak, to prawda - odpowiedziała dziewczyna. - Długo czekał na wykonanie wyroku. Egzekucję wykonano za pomocą zastrzyku.
- To musiał być dla ciebie bardzo trudny okres - powiedziała przyjaciółka.
- Nie uwierzyłabyś nawet, jak bardzo. Byłam oszołomiona. Nie mogłam jeść, nie mogłam spać. Próbowałam zablokować te straszne wspomnienia. Cierpiałam na depresję, stany lękowe, nawet amnezję. Lata upłynęły, zanim odzyskałam spokój.
- Rozmawiałaś z kimś już o tym?
- Nie, nigdy. Mam tyle pytań, ale już nie znajdę na nie odpowiedzi. Byłam obecna przy egzekucji brata, ale nie powiedział ani słowa o tym, co się wydarzyło. Nie wyjaśnił, czemu zabił naszych rodziców. Po prostu wpatrywał się we mnie bez słowa, kiedy podawali mu śmiertelną dawkę.
- Wciąż są sposoby, aby się dowiedzieć. Nie wiem, czy się zgodzisz, ale znam kobietę, która jest medium. Umie komunikować się ze zmarłymi. Jest w tym bardzo dobra. Może ona pomoże ci znaleźć odpowiedź, której szukasz.
Kilka dni później dziewczyna spotkała się z medium. Kobieta wyłączyła światła, zapaliła kilka świec i usiadła na krześle. Odrzuciła głowę w tył i wpadła w trans. Przez kilka minut dziewczyna siedziała w ciszy.
- Teraz możesz zadać pytanie - wyszeptała kobieta.
- Dlaczego mój brat stracił rozum? - nerwowo spytała dziewczyna.
- Twój brat nigdy nie oszalał - cicho odpowiedziało medium. - Zawsze był zdrowy na umyśle.
- Więc czemu zabił naszych rodziców?
- Twój brat odpowiada za śmierć tylko jednej osoby.
Nagle dziewczyna zrozumiała. Schowała twarz w dłoniach i wybuchnęła niekontrolowanym płaczem.

3. Zdolności parapsychiczne

Mieszkam w Osace w Japonii i często jeżdżę metrem do pracy. Pewnego dnia czekałem na pociąg, kiedy zobaczyłem bezdomnego, który stał w kącie stacji, mrucząc coś do siebie i nie zwracając uwagi na przechodzących ludzi. W ręce trzymał kubek, pewnie żebrał o drobne.
Obok niego przeszła gruba kobieta, wyraźnie usłyszałem, jak wymamrotał:
- Świnia.
Nieźle, pomyślałem. Bezdomny facet obraża ludzi i myśli, że dadzą mu pieniądze?
Następnie zobaczyłem wysokiego biznesmena, na jego widok bezdomny wybełkotał coś, co zabrzmiało jak:
- Człowiek.
Człowiek? Nie mogę się z tym kłócić, oczywiście, że to był człowiek.
Dzień później przyszedłem na stację wcześniej i miałem trochę czasu do zabicia, więc postanowiłem stanąć bliżej tamtego mężczyzny i posłuchać jego dziwacznych komentarzy.
Kiedy naprzeciwko przechodził chudy, mizernie wyglądający człowiek, usłyszałem głos bezdomnego:
- Krowa.
Krowa? Ten mężczyzna był zbyt chudy, żeby nazwać go krową. Jak dla mnie, bardziej wyglądał na indyka albo kurczaka.
Minutę potem obok przeszedł grubas.
- Ziemniak - wymruczał bezdomny.
Ziemniak? Myślałem, że grubych ludzi nazywa świniami.
Tamtego dnia podczas pracy nie mogłem przestać rozmyślać o tajmeniczym zachowaniu żebraka. Próbowałem znaleźć jakieś logiczne powiązanie między jego słowami.
Może ma jakieś paranormalne zdolności, pomyślałem. Może wie, kim byli ci ludzie w poprzednim życiu. W Japonii wielu ludzi wierzy w reinkarnację.
Obserwowałem tego faceta wiele razy. Zacząłem myśleć, że moja teoria jest prawdziwa. Często słyszałem, jak mamrocze: "Królik" albo "Cebula", albo "Owca", albo "Pomidor".
Pewnego dnia zaciekawienie wzrosło do tego stopnia, że postanowiłem zapytać go, o co chodzi.
Podchodząc, zobaczyłem, jak podnosi na mnie wzrok i mówi:
- Chleb.
Rzuciłem parę drobnych i zapytałem, czy ma jakieś nadzwyczajne zdolności.
Bezdomny uśmiechnął się i odpowiedział:
- Tak, w rzeczy samej. Zyskałem pewną zdolność wiele lat temu. Ale to nie to, czego się spodziewasz. Nie umiem przepowiadać przyszłości ani czytać w myślach czy coś podobnego.
- Więc co umiesz? - zapytałem z ciekawością.
- Moją zdolnością jest tylko orzekanie, co ludzie ostatnio jedli - odpowiedział.
Roześmiałem się, zrozumiałem, że miał rację. Powiedział o mnie "chleb", a na śniadanie zjadłem tosta. Pokręciłem głową, odchodząc. Ze wszystkich parapsychicznych zdolności, ta musi być najbardziej bezużyteczna.

4. Dziecięca torebka

Siedziałem na stacji, czekając na pociąg. Niedaleko usiadła kobieta trzymająca dziecko na rękach. Bardzo lubię dzieci, więc popatrzyłem na uroczego niemowlaka. Kobieta zauważyła to i uśmiechnęła się do mnie przyjaźnie.
- Śliczne dziecko - powiedziałem.
Ona zaśmiała się i odrzekła:
- Wie pan, to tak naprawdę nie jest dziecko, to torebka.
Obróciła niemowlaka, podciągneła ubranko i pokazała mi zamek na brzuszku. Dostrzegłem też, że oczy wyglądają na zrobione ze szkła.
- Och - wydusiłem ze zdumieniem. - Wygląda bardzo realistycznie.
- Wiem - odpowiedziała z uśmiechem. - Dużo pracy wymaga zrobienie takiej torebki. A także wiele czasu. Ale to mnie nie odrzuca, nienawidzę wyrzucać czegokolwiek. Uwielbiam recykling.
Potem podjechał pociąg. Kobieta wstała i wsiadła do wagonu. Też miałem wejść do środka, ale nie mogłem się ruszyć. Więc siedziałem tam w bezruchu i wpatrywałem się w odjeżdżający pociąg, aż zniknął w oddali.

5. Łańcuch na drzwiach

Moja siostra jest nauczycielką plastyki. Dziesięć miesięcy temu wynajęła tanie dwupokojowe mieszkanie, aby mieć własne studio. Nigdy naprawdę tam nie mieszkała. Używała go tylko jako miejsca, gdzie mogła malować i przechowywać potrzebne przybory.
Po skończeniu szkoły znalazłem pracę w mieście. Rozpaczliwie potrzebowałem mieszkania, ale nie dostałem jeszcze wypłaty, więc nie mogłem niczego wynająć. Na szczęście siostra zaoferowała mi swoje studio. Mogłem pomieszkać tam, póki nie stanę na nogi. Dała mi klucze, a następnego dnia przeniosłem swoje rzeczy.
Tego wieczoru po powrocie z pracy, byłem bardzo zadowolony, że mam wreszcie własny kąt. Zamknąłem dokładnie drzwi, bo siostra powiedziała, że w okolicy nie jest zbyt bezpiecznie, zdarzają się przestępstwa. Żeby być pewnym, zamknąłem drzwi na zamek i łańcuch.
Na kolację przygotowałem sobie kurczaka z curry. Potem poczytałem parę komiksów. Przed snem sprawdziłem drzwi i gaz i poszedłem spać.
Obudziłem się w środku nocy. Musiała być druga albo trzecia nad ranem. Dobiegł mnie dźwięk przekręcanego klucza.
To musi być moja siostra, pomyślałem. Usłyszałem, jak chodzi po pokoju obok mojej sypialni. Mieściło się tam jej studio. Byłem tam wcześniej, był pusty, z wyjątkiem kilku płócien do malowania i gotowych obrazów.
Byłem zmęczony po pierwszym dniu pracy, a następnego dnia czekał mnie kolejny, więc zostałem w łóżku. Przez ścianę słyszałem, jak mamrocze i śmieje sie do siebie.
"Artyści to dziwacy" pomyślałem. Tylko chwilę zajęło mi ponowne zapadnięcie w sen.
Kiedy się obudziłem, moja siostra już zniknęła. Byłem sam w mieszkaniu. Wstałem z łóżka, wziąłem prysznic i się ubrałem. Szybko nalałem sobie mleka, dosypałem płatki i zjadłem wszystko. Potem chwyciłem torbę i wyszedłem na zewnątrz. Kiedy obróciłem się, żeby zamknąć drzwi, przyszła mi do głowy przerażająca myśl. Po pracy, nie poszedłem do studia siostry. Wróciłem do rodziców. Nigdy więcej nie wejdę do tamtego mieszkania.

6. Siostrzyczka

Dzień pierwszy
Moja mama jest w szpitalu, bo będzie miała dzidziusia.
Chciałem przygotować jej coś smacznego do jedzenia.
Kolega powiedział mi, że gotowanie jest dla dziewczyn.

Dzień drugi
Dzisiaj zrobiłem mamie zupę z mięsem i warzywami.
Było ciężko, ale robiłem ją z miłości.
Poszedłem do szpitala i dałem zupę mamie.
Była bardzo szczęśliwa i powiedziała, że jestem dobrym chłopcem.
Zapytałem, czy dzidziuś też będzie mógł zjeść zupę.
Mama powiedziała, że tak, kiedy podrośnie.
Chciałbym, żeby siostrzyczka spróbowała mojej zupy.

Dzień trzeci
Mama wyszła ze szpitala z moją siostrzyczką.
Ma na imię Kaori i jest bardzo ładna.
Chciałem, żeby się ze mną pobawiła, ale mama nie pozwoliła.
Powiedziała, żebym poszedł do swojego pokoju.
Jestem smutny.

Dzień czwarty
Tata przyszedł dziś wcześniej z pracy.
Chciałem, żeby pobawił się ze mną, ale on bawi się z Kaori.
Powiedział, żebym pobawił się w swoim pokoju.
Jestem smutny.

Dzień piąty
Dzisiaj przyszli dziadkowie.
Byłem bardzo szczęśliwy, bo oni zawsze bawią się ze mną.
Zapytałem babcię, czy mi poczyta, ale ona kazała mi iść do pokoju.
Babcia i dziadek, i mama, i tata przytulają Kaori.
Spędzają z nią cały czas.
Mama powiedziała: "Kaori jest tak śliczna, że mam ochotę ją schrupać.".
Tata powiedział: "Masz rację, ja też.".

Dzień szósty
Zrobiłem dziś zupę z mięsem i warzywami dla moich rodziców.
Pokroiłem warzywa bardzo cienko, ale mięso było twarde.
Po obiedzie rodzice biegali po domu i wołali "Kaori! Kaori!".
Wszędzie szukali mojej siostrzyczki.
Czy ktoś ją widział? Jest tak śliczna, że wszyscy chcą ją schrupać.


Odpowiedzi:
.
.
.
.
1. Matka pozbywała się zwłok.
2. To córka zabiła rodziców, a jej brat wziął winę na siebie (tym samym wydał na siebie wyrok śmierci).
3. Ostatnim posiłkiem biznesmena był człowiek.
4. Kobieta poddała swoje dziecko recyklingowi.
5. Nie da się otworzyć drzwi od zewnątrz, jeśli są zamknięte na łańcuch.
6. Chłopiec przygotował zupę z dziecka.

Więcej zagadek:
tu - http://straszne-historie.pl/galeria/10895-mroczne-zagadki
oraz tu - http://straszne-historie.pl/story/5886-zagadkowe_historie_ii
Źródło: http://www.paranormalne.pl/topic/22907-creepypasta-urban-legends-itp/page-95
Oceń:
32
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!