Jedyna sensowna pasta-rytuał

Dodane przez: białadama, 19.12.2012, 03:16
Reklama:
(The Only Sensible Ritual Pasta)

Budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że leżysz na podłodze w nieznajomym ci, brudnym pokoju. Siadasz i rozglądasz się, badając otoczenie. W głowie ci huczy.

- Auaaa... kto mi przyłożył?

Dostrzegasz, że pokój oświetla wisząca blada żarówka, która wygląda jakby za chwilę miała zgasnąć. Wokół są rozrzucone stosy gruzu. Nie ma okien.

- Hej, kto to powiedział? Gdzie ja jestem?

Po prawej, po lewej i na wprost widzisz troje złowieszczo wyglądających drzwi. Jeszcze nie zrozumiałeś w pełni swoją sytuację, ale musisz wybrać jedne z tych drzwi. Jedne drzwi-

- Hej! Ignorujesz mnie?

-prowadzą do zbawienia. Drugie do nieskończonego labiryntu korytarzy i przejść, w którym zostaniesz na zawsze, a trzecie prowadzą do wiecznego potępienia. Musisz-

- Eee, co? To tak na serio?

MUSISZ WYBRAĆ DRZWI.

- Ale czemu? Przecież tu jest wyjście.

W głębi swego przemarzniętego, wystraszonego serca wiesz, że nie ma ucieczki od feralnej sytuacji, w której się znalazłeś.

- Chłopie, przecież wyjście jest tutaj. Jest nawet podpisane, widzisz? "WYJŚCIE", takie wielkie litery pośrodku.

Po chwili szarpaniny po raz kolejny zdajesz sobie sprawę że opór jest bezcelowy i powracasz do swojego dylematu. Nie ma ucieczki.

- Tylko dlatego, że jakiś drań zamknął drzwi wyjściowe na klucz-

Mruczysz do siebie rozważając-

- Ty to zrobiłeś, prawda? Ty łajdaku.

ROZWAŻAJĄC SWÓJ LOS.

- Dobra, dobra. Ene, due... O te.

Mówisz do siebie, wybierając drzwi po lewej. Nie wiesz, że prowadzą one do cierpienia, śmierci i zniszczenia twojej własnej duszy.

- Co? Nie ma MOWY!

Nagły przebłysk intuicji sprawia, że odskakujesz zanim drzwi się zamkną by przypieczętować twój los.

- To nie intuicja, sam powiedziałeś-

Musisz dokonać wyboru między pozostałymi drzwiami.

Z westchnieniem podchodzisz do tych pośrodku.

- Przecież wiem co robię-

Mamroczesz-

- Nie musisz mi mówić. Dupku.

Nieświadomy losu, który zaraz cię spotka, łapiesz za klamkę drzwi, które zamkną cię w wiecznym labiryncie. Twoje nieumarłe, gnijące ciało będzie bezmyślnie wędrować długo po tym jak-

- Ahh!

Krzyczysz, jeszcze raz uciekając od wybranego przejścia.

- Nawet mnie nie wkurzaj. Czyli zostały tylko jedne drzwi? Zbawienie, hura.

Mówisz, podchodząc do ostatnich drzwi i łapiąc za klamkę. Ścieżka, którą wybrałeś będzie długa i najeżona przeciwnościami. Zmierzysz się z niepokonanymi, żądnymi krwi przeciwnikami i dotrzesz poza domenę prostych pojęć znanych ci jako "życie i śmierć". Jeśli zawiedziesz, twoja skatowana dusza zazna tortur, służąc jako jeden z widmowych poddanych władcy podziemi, Gwyna ap Nudda. Jeśli-

- Chwileczkę...

-ci się powiedzie, zaznasz niewyobrażalnych ziemskich rozkoszy, choć nadal będziesz musiał pozostać w świecie podziemi jako pomocnik Gwyna-

- ZACZEKAJ, TY WSZECHWIEDZĄCA KŁAMLIWA KUPO GÓWNA! Mówiłeś, że jedne z tych drzwi mnie stąd wypuszczą! Zbawienie, pamiętasz? Zamknięcie w podziemiach to nie zbawienie! Wypuść mnie stąd!

Nie ma ucieczki.

- Akurat! Zawsze jest jakieś wyjście.

Nie ma ucie- Ej, co ty wyprawiasz? Skąd wziąłeś tę rurę?

- Leżała w tym stosie śmieci. A jak myślisz? Sam zrobię wyjście.

Nie wolno ci! To wbrew zasadom!

- Ooo, to są jakieś zasady? Gdzie się podział ten twój straszny głos, narratorze?

Nie ma ucieczki!

- Poczekaj chwilkę, zaraz będzie. Tylko... trochę... Już! Ha, udało się!

Nie możesz-

Właśnie to zrobiłem. Żegnam, panie Straszny Głosie! Idę do domu, znajdź sobie innego frajera.

Ja... ach, pieprzyć to. Ja też się stąd wynoszę! To miejsce przyprawia mnie o dreszcze.
Oceń:
70
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!