Historia

Krwawe buciki.

scarykiller 0 6 lat temu 657 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

-Mamo opowiesz mi bajkę na dobranoc?

-Dobrze kochanie, wybierz sobie, którą chcesz.

-O Tą.

-Nie jestem pewna, czy to dobry pomysł...

-Ale mamo...obiecałaś...

-No dobrze...A więc dawno, dawno temu gdzieś niezbyt daleko i niezbyt blisko mieszkała sobie babcia wraz ze swą wnuczką. Dziewczynka była wesoła i kochała tańczyć. Pewnego dnia pojechały po nowe buciki dla Alice. Gdy tylko zobaczyła śliczne czerwone, lakierkowe obuwie, wiedziała, że będzie ich właścicielką. Długo błagała babcię, aż w końcu ta zgodziła się. Sprzedawczyni z lekkim przerażeniem w oczach zapytała Alice, czy jest pewna swojego wyboru, przecież w około jest tyle pięknych bucików idealnych do tańca...Niestety, dziewczyna zakochała się w tych butach i chciała je mieć za wszelką cenę. Dopięła swego. Kupiła je. W dzień, w który miał odbyć się bal, babcia zachorowała. Prosiła wnuczkę, żeby została z nią w domu, lecz ta miała inne plany... Gdy staruszka zasnęła, cichutko wymknęła się z domu i poszła na bal. Gdy zaczęła tańczyć zauważyła, że gdy skręcić w lewo, to jej buty zmuszają jej nogi do ruchu w prawo o odwrotnie. W pewnym momencie buty zaczęły ją "prowadzić " w las. Całą noc tańczyła w lesie, nie mogła przestać. Była już okropnie zmęczona i chciała zdjąć swoje lakierki, ale one "wrosły" w jej stopy. Przez wiele dni tak wędrowała. Zrozumiała, że to kara za jej nieposłuszeństwo względem babci. Pewnego dnia zawędrowała aż do chatki pewnego kata. Mężczyzna był zdziwiony tą wizytą i tym, że dziewczyna w ogóle się go nie boi. Gdy oboje zrozumieli, że nie ma już innego wyjścia,podjęli ostateczną decyzję. Z bólem serca kat odciął jej stopy,żeby mogła jakoś się poruszać wystrugał jej kule z drewna i zaniósł do domu babci. Od tej pory Alice już zawsze była posłuszna babci i zawsze pozostała radosna, mimo że los tak okrutnie ją ukarał. Jej miłość-taniec umarła na zawsze...koniec...

-To głupia bajka. Przecież ona wcale nie zrobiła nic złego...

-Idź już spać kochanie, porozmawiamy o tym jutro, późno już...

-No dobrze...Dobranoc mamo !

Ania zasnęła. Rano zobaczyła pod łóżkiem prześliczne czerwone buciki. Myślała, że mama kupiła je na dzisiajszą dyskotekę dla niej. Chciała jej podziękować, ale okazało się, że jest chora. Poprosiła córkę, aby z nią została i się nią zaopiekowała, bo tata do późna będzie w pracy, ale gdy tylko zasnęła dziewczyna wymknęła się z domu. Gdy zaczęła tańczyć zauważyła, że nogi stawiają inne kroki, niżby chciała. Tańczyła i tańczyła, až w końcu kat odciął jej stopy...obudziła się zlana potem w jakimś jasnym pomieszczeniu. Obok łóżka siedzieli jej zrozpaczeni rodzice. Gdy zapytała ich co tutaj robi powiedzieli jej, że miała wypadek. Wpadła pod autobus. Przez tydzień była w śpiączce. Rany na jej nogach nie chciały się goić, więc dla jej dobra trzeba było amputować stopy...jedyne co zdziwiło lekarzy to, to, że nie dało się z nich zdjąć lakierkowych czerwonych bucików...

Nadal uważasz, że to głupia historia?

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje