Historia

Ekspres

safari 19 4 lata temu 15 677 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Lubię pracę na nocną zmianę. Siedzę sobie w ciepłym biurze, urządzonym w wyremontowanym budynku dawnej fabryki, większość świateł mam pogaszonych, oglądam głupoty w internecie i jeszcze mi za to płacą. Ogólnie rzecz biorąc zajmuję się obsługą klientów - czasami trzeba im coś podpowiedzieć, czasami odebrać trudniejszy problem i przekazać go odpowiednim osobom rano. W nocy dzwonią rzadko, więc zwykle mam święty spokój.

Jest w tej pracy jeszcze jedna rzecz, którą uwielbiam - kawa. Szef nie poskąpił nam tej przyjemności i kupił nowoczesny, automatyczny ekspres - sam mieli ziarna, spienia mleko, ma oddzielne przyciski do espresso, cappucino i latte, no po prostu cud, miód i orzeszki. Stoi w aneksie kuchennym, a gładka, chromowana obudowa odbija światło diodowych lampek. Gdyby nie on, nocki byłyby zdecydowanie mniej przyjemne.

W sumie, kolejna tej nocy, mała kawka to niezły pomysł, późno już. Pauzuję centralę (klienci będą teraz słyszeli nagraną prośbę o poczekanie) i idę do kuchni. Wyjmuję z szafki czarny kubek z firmowej zastawy i wybieram tryb espresso. Myślę, że w sumie trzeba było uzupełnić ziarna w młynku, ale po chwili ekspres błyska niebieską lampką i zaczyna buczeć po swojemu.

W międzyczasie urywam kawałek papierowego ręcznika i wycieram odciski palców na pokrywie pojemnika na ziarno. Chrom może i jest elegancki, ale z pewnością łatwo się brudzi.

Filiżanka szybko napełnia się ciepłym naparem. Kiedy spada ostatnia kropla, wypijam kawę jednym haustem (nie słodzę) i wracam do biurka.

Dziwnie się czuję - zamiast gorzkiego, lekko cierpkiego smaku arabiki, czuję na języku jakiś słodko-mdły nieprzyjemny posmak. Przepłukuję usta wodą z butelki i rozsiadam się w fotelu. Nagle wpada połączenie. Flegmatycznie klikam w zieloną słuchawkę.

- W czym mogę pomóc? - pytam.

- Smakowała kawka? - pyta klient i cicho chichocze.

- Słucham?

- Głuchy?! Pytam, czy kawa smakowała.

- Skąd pan wie, że piłem kawę?

- A weź se obejrz maszynkę. - znów nieprzyjemny, gulgoczący chichot i klient odkłada słuchawkę.

Ponownie wstaję od biurka i powoli idę do kuchni. Nagle przygaszone światła przestają wydawać mi się takie przytulne.

Ekspres stoi sobie na szafce jak gdyby nigdy nic, czasami błyska lampką, albo zaszumi jakiś filtr... Wygląda zupełnie normalnie.

Ciekawe o co mogło chodzić temu gościowi - myślę. Wtedy przypominam sobie, że nie uruchomiłem konsoli - przez cały czas była w trybie pauzy - nie miałem prawa odbyć tej rozmowy. . Ciarki przebiegają mi po plecach.

Nagle zauważam swoje odbicie w lśniącej powierzchni ekspresu - w kąciku ust mam czerwony zaciek, jak resztka szminki po pocałunku. Ostrożnie uchylam klapkę ekspresu i krzyk zamiera mi w gardle. Spośród aromatycznych ziaren wystaje szczupły, kobiecy palec.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

dobre... a pod spodem reklama ekspresu do kawy i w tle piosenka sugar, yes pleas XDDD 7/10
Odpowiedz
Właśnie zrobiłam sobie kawke :)
Odpowiedz
Fajna*
Odpowiedz
Świetna krótka, i ciekawa historyjka taka jakie lubie. 10/10 brawo naprawde fajba
Odpowiedz
Elo
Odpowiedz
Fajnee :D
Odpowiedz
Czytam , czytam i słyszę jakby coś się gotowało. A to zabawkowa kuchenka mojej siostry która na niby robi kawę , herbatę itp. Najgorsze jest to ze ona sama się włączyła i jestem sama w domu :D
Odpowiedz
Wersja audio: https://www.youtube.com/watch?v=yIkP-toGZxA
Odpowiedz
A pod horrorem reklama ekspresu do kawy -.- :D xD
Odpowiedz
To na pewno specjalnie bo już nie raz się spotkałem z "tematycznymi" reklamami xD
Odpowiedz
Opowiadanie nawet nawet krótki jebaczyk 7/10
Odpowiedz
Nosz! Kto ma to potem czyścić? Takie szczątki palca strasznie ciężko się usuwa.
Odpowiedz
Fajne trochę obrzydliwe ale daje 10/10
Odpowiedz
Chyba właśnie zniszczyłem wam (i w sumie sobie też....) picie kawy xD Czas przerzucić się na yerba mate :P
Odpowiedz
Ku...a właśnie piję kawke :D
Odpowiedz
Smakuje?
Odpowiedz
Skończyłem czytać a mój tata ,,a dobra napije się jeszcze kawki" :D
Odpowiedz
Pozdrów tatę :D
Odpowiedz
Spytaj się czy smakowała
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje