Historia

Kochany Pamiętniku

ryhmus 15 6 lat temu 10 657 odsłon Czas czytania: ~6 minut

Wtorek, 7 stycznia

Kochany Pamiętniku! Nazywam się Zuzia Jedlińska i mam 6 lat. Mieszkam w domku na wsi i niedawno się do niego wprowadziłam. Mam Mamę i Tatę, i pieska który się wabi Jajko. Bardzo kocham swojego pieska, jest taki zabawny. Moja Mamusia nazywa się Agata i jest krawcową. Niedawno mi wyjaśniła, że szyje ubrania dla mnie i innych ludzi, a oni jej za to płacą. Dzięki niej mam wiele sukieneczek, chociaż nie we wszystkich lubię chodzić. Mamusia często powtarza mi żebym uważała podczas zabaw i nie rozerwała którejś z nich. Najbardziej lubię tę czerwoną w niebieskie kwiatuszki, jest śliczna! Mój Tatuś pracuje na cmentarzu. Nie wiem co robi, nigdy mi nie chce powiedzieć  Sama bardzo boję się tego miejsca, nigdy nie chcę tam wrócić drugi raz! Więc, kochany Pamiętniczku, teraz mnie poznałeś. Czuję, że będziemy się świetnie razem bawić!

Czwartek, 9 stycznia

Kochany Pamiętniku! Dzisiaj byłam z Mamusią na zakupach. Byłyśmy też w aptece i poznałam takiego starszego pana, był dla mnie bardzo miły. Dostałam nawet od niego lizaka! Mamusia powiedziała mi później, że trochę źle się czuje i podejrzewa grypę. Jak byłam mniejsza to też to miałam. Pamiętam, że było wstrętnie. Nie mogłam się wtedy bawić z Jajkiem i musiałam ciągle leżeć w łóżeczku. Mama bardzo kaszle i jest blada. Zaśmiałam się, że wygląda tak biało jak śnieg, ale jej to chyba nie rozśmieszyło. Później zjadłam obiad i ulepiłam bałwanka. Tatuś jeszcze nie wrócił z pracy. Za oknem jest coraz ciemniej, troszkę się o niego boję. Mamusia powiedziała mi, że jak będę grzeczna to uszyje mi nową sukienkę, chociaż ja wolę lalkę.

Piątek, 10 stycznia

Kochany Pamiętniczku! Dziś moja Mamusia i Tatuś są bardzo smutni. Nie wiem co się stało, mam nadzieję że to nie moja wina… Jak rozmawiali przy stole zdążyłam podsłuchać co nieco. Tatuś chyba musi zmienić pracę. Mama bardzo go pocieszała, chociaż sama płakała  Zrobiło mi się bardzo smutno i poszłam do swojego pokoju. Dzisiejszy dzień był paskudny, w dodatku za oknem ciągle pada śnieg i nie mogę wyjść na zewnątrz. Mama mówi, że mogę się rozchorować jak ona.

Niedziela, 12 stycznia

Mamusia coraz gorzej się czuje. Od wczoraj w ogóle nie wstawała z łóżka. Tato dba o nią, często spędza przy niej swój czas. Mamusia mówi, że musi uszyć kilka ubrań żeby mieć na chleb. To zabawne! Przecież mamy całe dwa bochenki jeszcze. Tatuś jest coraz smutniejszy. Dziś powiedział, że nie kupi mi lalki bo nie ma pieniędzy. W takim razie zrobię sobie ją sama! Będzie piękna jak Mamusia gdy jest zdrowa. Mam nadzieję, że niedługo jej się polepszy.

Środa, 15 stycznia

Kochany Pamiętniczku, moja Mama wyzdrowiała! Widziałam ją dziś siedzącą na krześle w sypialni rodziców. Tatuś mówi, że nie mogę z nią póki co porozmawiać. Szkoda, chciałam się z nią pobawić w chowanego. Najfajniejsze jest to, że wyzdrowiała. Nie wiem dlaczego mnie nie zauważyła, przecież stałam w progu sypialni i ją wołałam! Dopiero Tato mnie stamtąd zabrał i nakrzyczał na mnie. Nie mogę wchodzić do ich sypialni i już. Tatuś dziwnie się ostatnio zachowuje. Bardzo często przebywa z Mamą. Śmieją się, a właściwie tylko Tato się śmieje. Mama nic nie mówi. Dla mnie najważniejsze jest to, że wyzdrowiała i nie mogę się doczekać, kiedy teraz się razem pobawimy.

Piątek, 17 stycznia

Drogi Pamiętniku, dziś popsuła mi się moja jedyna laleczka. Odpadła jej rączka jak się z nią bawiłam. Jest mi bardzo smutno. Chciałam odwiedzić Mamę, ale Tata mi zabronił. Powiedział, że „nie wolno mi wchodzić do sypialni i już.” Bardzo chcę zobaczyć się z Mamą, ale wytrzymam. Mam nadzieję, że kupi mi nową zabawkę. Niedawno widziałam w sklepiku takie piękne, duże lalki. Były prawie tak wysokie jak ja! Bardzo bym taką chciała dostać. Nazwałabym ją Kasia, ładnie, prawda?

Sobota, 18 stycznia

Dzisiaj podejrzałam przez uchylone drzwi co Tatuś robi z Mamusią. Myślałam, że kobiety same sobie robią ten makijaż. Czasami Mamusia mnie maluje i wtedy czuję się jak księżniczka  Ale to Tatuś ją malował i bardzo dobrze się przy tym bawił. Mama nadal siedziała na tym krześle i była zupełnie cicha. Potem Tato pocałował ją w usta i zobaczył mnie przez uchylone drzwi. Bardzo się zdenerwował i dostałam lanie. Tylko nie wiem dlaczego. Może coś źle zrobiłam? A może dlatego, że popsułam swoją lalkę? Nie wiem, ale jest mi wstyd i bardzo tego żałuję.

Niedziela, 19 stycznia

Kochany Pamiętniku, dziś dostałam nową lalę! Jest wspaniała, zupełnie taka jaką chciałam! Tatuś mi ją kupił i przeprosił za wczorajsze lanie. Szkoda, że nie możesz jej zobaczyć. Ma brązowe włoski, szarą sukieneczkę i białe pantofelki. Tatuś mówi, że będę mogę z nią robić co zechcę, ale za kilka dni. To ponoć ta zabawka, która ożywa! Póki co ma oczka zamknięte i jest zupełnie sztywna, ale wygląda wspaniale! Tato postawił ją na górnej półce w korytarzu i poszedł do Mamusi. Zaśmiałam się z niego, miał ubrudzoną kurtkę w jakimś błocie czy ziemi. On też się śmiał, było wspaniale! Dzisiejszy dzień był bardzo udany.

Wtorek, 21 stycznia

Drogi Pamiętniczku, dziś była u nas policja! Policjant rozmawiał z Tatusiem w kuchni a ja przyniosłam im herbatę. Usłyszałam jak rozmawiają o cmentarzu, gdzie pracował wcześniej. Ponoć ktoś bardzo tam napsocił, policjant mówił coś o rozkopanym miejscu czy coś takiego. Tatuś kazał mi wyjść z kuchni i nie słyszałam wszystkiego dobrze. Później Tata był zdenerwowany. Ale szczerze się go bałam. Chodził po całym domu, drapał się po głowie jak Jajko gdy ma pchły, ale uśmiechał się i coś szeptał pod nosem. Po kolacji zamknął się w sypialni z Mamusią i nie wychodził przez baaardzo długi czas. Ja się cieszę, że mam nową laleczkę i już niedługo będę mogła się z nią pobawić.

Czwartek, 23 stycznia

Drogi Pamiętniku, jestem chora :( bardzo boli mnie gardło i mam katar. W ogóle nie czuję zapachów! Tatuś powiedział, że to najprawdopodobniej grypa. Boję się, nie chcę chorować jak Mama. Chociaż, może teraz znajdzie dla mnie troszkę czasu? Tata obiecał mi że mnie wyleczy. Swoją metodę stosował na Mamie i doprowadził ją do sił, więc trochę się uspokoiłam. Dzisiaj bolała mnie głowa, a on kuchennym nożem rozciął mi kawałek skóry na karku! Strasznie krzyczałam i płakałam, ale on wytłumaczył mi, że to metoda leczenia. Kazał mi być dzielną i wyjaśnił, że „upuszczenie złej krwi” pomaga w leczeniu wielu chorób. Mamusia nie krzyczała ani nie płakała, więc ja też dam radę!

Piątek, 24 stycznia

Kochany Pamiętniku, czuję się fatalnie. Gardło boli mnie coraz bardziej, w dodatku mam wysoką gorączkę. To dziwne, ale mimo kataru, czuję jakiś zapach. Zwłaszcza, gdy przechodzę do łazienki i mijam sypialnie czy półkę z laleczką. Dziwny zapaszek, jakby stare mięso czy coś takiego. Kiedyś widziałam zdechłego jeża w lesie. Strasznie śmierdział. I podobnie jest teraz w domku. Tatuś zrobił mi więcej nacięć na ciele. Bolał mnie paluszek bo uderzyłam się i teraz już nie boli! Powiedział, że już niedługo poczuję się silna jak wcześniej! Chcę jak najszybciej wyzdrowieć i wyjść w końcu na dwór.

Sobota, 25 stycznia

Drogi Pamiętniczku, wybacz, że piszę tak wcześnie. Jest dopiero wczesny wieczór, ale muszę Ci coś powiedzieć. Tatuś mi obiecał, że mnie dziś wyleczy i będę mogła pobawić się z Mamą! To wspaniale, nie mogę się doczekać. Bardzo mnie boli gardełko, w ogóle nie mogę mówić. Ale to nic! Dziś już będę mogła spotkać się z Mamą i w końcu lepiej się poczuję. Nie wiem kiedy teraz do Ciebie napiszę Pamiętniczku, chcę jak najwięcej czasu spędzić z Mamą. Sam rozumiesz, nie obrazisz się, prawda? Teraz muszę iść, Tatuś pewnie spuści ze mnie trochę krwi i poczuję się lepiej :)

??? ???

Kochany Pamiętniku. Dziś widziałam się z Mamą. Mogłam wejść do sypialni i się z nią zobaczyć. Poszłyśmy do piwnicy i byłam świadkiem, jak Tatuś wieszał się na belce. Nie wiem po co to robił, chciał się poczuć jak uprane ubrania świeżo powieszone na sznurku? Mama nic nie mówi, tylko głaszcze mnie po szyi. Gardło mnie już nie boli, ale nie mogę nic mówić. Tatuś zrobił chyba troszkę za głębokie nacięcie.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Nic nie trzeba się domyślać. Zabił matkę by ją zachować. Córce przyniósł lalkę która była dziewczynka wyciągnięta z grobu. Na końcu zabijał powoli dziecko upuszczajac krew. W rezultacie za głęboko bo podcial jej gardło. Na końcu mając martwe żonę i i córke sam się powiesil by do nich dołączyć.
Odpowiedz
Pogmatwane, jak 6-letnia dziewczynka może pisać w taki raczej doroślejszy sposób?
Odpowiedz
Dla mnie dobre !
Odpowiedz
Takie... według mnie słabe. Od wpisu z 15 stycznia domyśliłem się całej reszty, no może motyw z tą lalką ciekawszy. Nie widzę w tej paście nic niezrozumiałego :) 5/10?
Odpowiedz
Świetne! Niby nie zrozumiałe,ale tak na prawdę wszystko się zgadza
Odpowiedz
Trochę przydługa nuda .
Odpowiedz
Naprawdę świetne opowiadanie. Czytelnik musi sobie sam dużo dopowiedzieć, ale to jest cudowne. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego, gratulacje dla autora.
Odpowiedz
Ciekawa pasta, wciągnęła mnie ;)
Odpowiedz
Genialna i wciągająca pasta. Lubię ten klimat.
Odpowiedz
Ech... W porządku. Nie piszę treści, które są całkiem oczywiste. Lubię wprawiać czytelnika w nieświadomość, dobrze czasem pomyśleć i odebrać treść "po swojemu". Jeżeli ktoś nie rozumie... Cóż, trudno. Najwidoczniej moje treści do takiej osoby nie dotrą. A co do lalki- to podkreślenie choroby psychicznej ojca. Innymi słowy, to wykopane zwłoki dziewczynki. Pozdrawiam :)
Odpowiedz
Super. Ale co z tą lalką?
Odpowiedz
Ojciec wykopał na cmentarzu zwłoki dziecka i dal córce jako lalke? Tez mnie to zastanawia
Odpowiedz
Pogmatwane a szkoda bo zapowiadało się super.
Odpowiedz
o chuj chodzi ... genialnie wciągające ale zagmatwane ... nie do końca rozumiem , na początku myślałem że to ta dziewczynka jest nieżywa , potem że ten jej ojciec jest pojebem i trzyma martwą żone w sypialni i ta lalka też jest martwa ... ale to samobójstwo a potem głaskanie matki .... nie rozumiem , wytłumaczy ktoś ?
Odpowiedz
Chyba on ją zabił podrzynając gardło, gość chyba się ogarnął co zrobił i się powiesił. Ostatni wpis jest już pisany przez ducha.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje