Historia

Króliczki

sundowner 17 6 lat temu 14 200 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

W 1998 roku w małym miasteczku w stanie Alabama dokonano jednego z najbardziej wstrząsających odkryć XX wieku. Latem kilku mieszkańców miasta Roebuck zawiadomiło władze o rozpadającej się, zardzewiałej przyczepie na obrzeżach miasta, kilka metrów od małego osiedla.

Czasami, z wnętrza pozornie opuszczonej przyczepy, było słychać ciche krzyki i jęki, głównie późnymi wieczorami, co większość mieszkańców osiedla brało za odgłosy zabaw dzieci; aż jednego dnia starsza, mieszkająca samotnie kobieta miała już tego serdecznie dość i jako pierwsza zawiadomiła policję o tych nieznośnych odgłosach.

Gdy przybyli na miejsce, policjanci pośpiesznie zaczęli przeszukiwanie małej przyczepy. Na pierwszy rzut oka faktycznie wyglądała na opuszczoną. Jedynym wyposażeniem wnętrza były lekko rdzewiejące, metalowe, składane krzesła, kanapa w kwiatki mocno zalatująca pleśnią i zaskakująco nowy stół ogrodowy. Policjantów zbiło z tropu to, że w środku przyczepy wydawało się nie być nic podejrzanego. Co innego jednak, jeśli chodzi o małą przestrzeń pod nią.

Spod niedbale wykonanej kupki ziemi, pod starą przyczepą, wydobyto małą walizkę. Wewnątrz niej władze znalazły 14 kaset VHS bez etykiet ani żadnych naklejek. Zawartość wszystkich kaset była w gruncie rzeczy taka sama, ale na każdej z nich występowali inni ludzie.

Kasety rozpoczynały się w ten sam sposób, natychmiastowe przejście z czerni ujawniało małe dziecko przywiązane do jednego z tych krzeseł, które znaleziono w przyczepie. Dzieci miały ten sam, przerażony wraz twarzy patrząc w obiektyw kamery; zaczerwienione i zapadnięte oczy, a spod czarnej taśmy klejącej na ich ustach wydobywało się szlochanie.

Kilka sekund później dziecko, nagle spogląda w górę i zaczyna płakać jeszcze bardziej, niż wcześniej. Cień człowieka trzymającego kamerę przewija się we fragmentach każdego z filmów, wydaje się trzymać jakieś małe zwierzę, sądząc po kształcie cienie jego ciała i skomleniu. Najprawdopodobniej jest to królik lub coś podobnego.

Kamerzysta trzyma zwierzę nad swoją głową przez krótką chwilę, po czym zamachuje się gwałtownie i ciska nim o podłogę z taką siłą, że słychać tylko przeraźliwy pisk. Można też usłyszeć dźwięk łamanych kości i plaśnięcie. Jak pewnie sobie wyobrażacie, to powoduje tylko większy krzyk dziecka, ale dźwięk jest stłumiony i ledwo słyszalny.

Podczas gdy dziecko wciąż krzyczy, kamerzysta podnosi wciąż oddychającego królika i bawi się nim, macha jego zwiotczałym ciałem w przód i w tył, odbijając go od podłogi; widać dużą ilość krwi wydobywającej się ze zwierzęcia. W samym środku tego kamerzysta zawsze pyta: "O co chodzi [imię dziecka]? Myślałem, że kochasz zwierzęta?"

Dziecko wcale nie odpowiada, on lub ona szlocha tylko po cichu. Wtedy kamerzysta mówi oczywiście fałszywie smutnym tonem głosu: "Oj... no już, już. Będziesz mógł pobawić się z króliczkiem, gdy ja skończę, w porządku?"

To powiedziawszy, mężczyzna bierze do ręki duży nóż myśliwski i natychmiast zatapia go w brzuchu królika. Wrzaski i piski przerażonego stworzenia wydają się powodować mieszane reakcje dziecka. W kilku filmach dziecko mdleje na ten straszny widok, inne tylko siedziały i próbowały krzyczeć. Najgorszym nagraniem, które widzieli policjanci było to, w którym małą dziewczynka, około szóstego roku życia, najwyraźniej zwymiotowała, ale mając zaklejone usta taśmą klejącą wydaliła wymiociny nosem, co spowodowało wręcz jej agonalne krzyki. Potem najprawdopodobniej zmarła. To wideo kończy się wcześniej, niż inne.

W przypadku dzieci pozostałych przy życiu, mężczyzna rzuca nóż myśliwski na podłogę obok siebie, a następnie zaczyna kręcić martwym królikiem, jak śmigłem helikoptera. Krew i wszystkie wnętrzności rozbryzgują się po całym wnętrzu przyczepy, także na przerażone dziecko. Gdy płaczą bardziej mając wzrok skierowany w lewo, by nie oglądać tego, mężczyzna się odzywa: "Popatrz, [imię dziecka]! Ono chce się z tobą przywitać!". Zaraz po tym wideo się urywa.

Zakończenia wszystkich filmów są dokładnie takie same. Pokazana jest czerwonawa plansza z krzyżem w tle, następnie pojawiają się kolejno napisy: "DZIĘKUJĘ, ŻE WPADŁEŚ, [imię dziecka]!!!" u góry oraz "JEZUS CIĘ KOCHA" u dołu ekranu.

Odkąd sprawa wyszła na jaw, Roebuck cieszy się złą sławą w Alabamie. Nawet mimo tego, że pierwszy raz zainteresowano się tym w 1992 roku, to nie znaleziono więcej żadnych dowodów na żadne morderstwa w okolicy. Nie zidentyfikowano żadnego z dzieci, a przyczepę rozebrano na części i usunięto. Teraz znajduje się tam plac zabaw.

Jeśli kiedyś zdecydujesz się tam pojechać, to gwarantuję, że będziesz zaskoczony ilością zamieszkujących okolicę dzikich królików. Najdziwniejsze jest to, że uwielbiają bawić się z dziećmi, które tam przychodzą, a nawet podążają za nimi do domów.

Tłumaczenie: Lestatt Gaara

Źródło: Creepypasta Wikia

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Noo ciekawe tylko szkoda ze na poczatku napisane jest ze to odkrycie bylo w 1998 r a na końcu tekstu w 1992 r ale mimo wszystko jest ok ;p
Odpowiedz
masakra . :)
Odpowiedz
horror
Odpowiedz
biedactwa
Odpowiedz
Biedne króliczki :< jak bylam mala to tez meczylam zwierzaki... ale teraz nie moge sobie wyobrazic zeby ktos tak strasznie meczyl zwierzeta :/
Odpowiedz
historia fajna,ale czy prawdziwa????
Odpowiedz
No ciekawa, ale wybudować plac w takim miejscu...
Odpowiedz
Świetne! :D
Odpowiedz
Aww... zrobić plac zabaw w takim miłym miejscu. :3
Odpowiedz
Pojadę tam, a jak zobaczę jakiegoś królika zacznę spierniczać ile sil w nogach. Tak mam zrobić, autorze? Ogólnie historia fajna, ale ja to tak zrozumiałam.
Odpowiedz
No powiem ,że nie jest to złe :D Bardzo mi sie podoba ^^
Odpowiedz
Genialne .-.
Odpowiedz
O ironio. Plac zabaw w miejscu gdzie ginęły dzieci...
Odpowiedz
6/10 ;)
Odpowiedz
straszne to to nie jest, bardziej chore
Odpowiedz
Ja nie słodzę:) mi się to po prostu podoba
Odpowiedz
Super :)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje