Historia

Blask

muru00 1 8 lat temu 977 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

To był zwykły, szary dzień. Jak zwykle budzik obudził mnie 15 minut po godzinie szóstej.

-No nic trzeba wstawać- pomyślałem sobie, nie mogę przecież znów się spóźnić do roboty bo szef mnie wyleje. Tradycyjnie ruszyłem w stronę kuchni wypić błogi napój zwany kawą. Punktualnie o siódmej wyjechałem z domu. Jak zwykle w centrum miasta był korek więc zacząłem ucinać sobie gadki przez CB Radio. Nagle wszystko ucichło. Słyszałem tylko pisk, krzyk i wołanie o pomoc. Nie wiedziałem co się dzieję, osłupiałem.

-Harry, proszę pomóż mi!

-Cholera skąd zna moje imię- pomyślałem w jednej chwili.

-Harry, błagam pomóż.

-Kim jesteś? Co się stało?

-Jestem Nataly, porwali mnie, wydostałam się z bagażnika i uciekłam, jestem w lesie. Harry Oni mnie szukają. Są tutaj, widzę ten blask.

-Cholera jaki znowu blask?

Nie dostałem już odpowiedźi, po chwili namysłu ruszyłem na ratunek, to był mój największy błąd.

Do lasu dojechałem w niecałe 5 minut. Dziwne bo korek nagle się rozluźnił. Las jak każdy inny, jednak jedna rzecz nie dawała mi spokoju, wszędzie była ta cholerna mgła, nie to nie była zwykła mgła. Ta była ciemna, wręcz czarna. Nic w niej nie było widać. Na szczęście miałem latarkę w bagażniku, została po ostatnim wypadzie z kumplami pod namiot. Pamiętając słowa kobiety o blasku ruszyłem w poszukiwaniu źródła światła. Nie trzeba było długo szukać. Zrobiłem kilka kroków w las i coś mnie oślepiło.

Gdy odzyskałem wzrok to coś było przerażające. Po jego olbrzymich kłach przypominajacych róg nosoroźca spływała krew. Patrzył na mnie swoimi czerwonymi oczami, jego twarz przypominała nieco twarz psa, nie takiego udomowionego tylko dzikiego, agresywnego. Nie zaatakował mnie tylko patrzył na mnie, wstrzymałem oddech. Odszedł ode mnie wypluwając przed siebie ciało kobiety. Nie mogę teraz wyjść z domu, czuję że to coś mnie obserwuje, że ja będę Jego kolejna ofiarą, że tym razem mnie porwie. Jak dobrze że mam zainstalowaną aplikację do łączenoa się z CB Radiem w moim samochodzie...

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zbyt szybka akcja. Pomysł sam w sobie dobry, chociaż naprawdę zmarnowałeś potencjał. Polecam napisać dłuższą creepypastę na ten temat, łatwiej stworzysz towarzyszący czytelnikowi nastrój i klimat :)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje