Historia

Szpital

badlover 12 6 lat temu 7 295 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

To zdarzyło sie naprawdę sam to przeżyłem. W mieście gdzie mieszkam jest stary opuszczony szpital poradziecki. Mieszkańcy nazywają go Ruski. Ten szpital jest nawiedzony i raz postanowiłem że przejdę się tam. Od tak nudziło mi się po pracy a że miałem na rano postanowiłem siła rzeczy iść tam wieczorem. Wiecie jak to młody 19 letni chłopak świeżo po wojsku chce przeżyć przygodę. Postanowiłem że pójdę tam gdy nie będzie niż naprawdę nikogo. Gdy się ściemniło a raczej jak już było ciemno wszedłem z latarką. Z początku było fajnie i aż chciało się chodzić. Gdy byłem na schodach które pozwalały przejść z 3 piętra na strych dostałem SMSa od kolegi gdzie jestem i co robię. Usiadłem na schodach i odpisuję zrobiło mi się zimno więc zapinam bluzę chowam telefon do kieszeni i wstaje. Naglę słyszę głos kobiety "Co ty tutaj robisz?"Odwracam głowę i patrze a tu blada postać pielęgniarki. Cała blada i na pół przezroczysta. Jedyne co mi przyszło do głowy to ucieczka. Byłem w takim szoku że nie mogąc znaleźć wyjścia znalazłem się w piwnicy i innymi bocznymi schodami wszedłem na pierwsze piętro. Tam na chwile stanąłem w miejscu aby odsapnąć. Stałem koło pokoju z balkonem. W pewnym momencie czuje znowu wiatr i jak ktoś idzie za mną i pytanie " Czego tu szukasz?" Odwracam się patrze facet ubrany na biało blady i na pół przezroczysty i idzie szybkim krokiem w moja stronę. ja dużo nie myśląc. Na balkon i skok na ziemi i w długą. Pod bramą nie wiem czemu odwróciłem się i spojrzałem raz jeszcze na szpital. w drzwiach i oknach ujrzałem 2 blade postacie i kilka ciemniejszych. Ze strachu przeskoczyłem płot i w długą. Kilkanaście metrów dalej zatrzymała mnie znajoma która szła z mamą z imprezy. Ja blady jak trup. Obie wzięły mnie ze sobą i poszliśmy do pubu na piwo. Tam im wszystko opowiedziałem. Marka koleżanki mi opowiedziała że jej mama została tam zamordowana jak i jej ojciec gdy ta miała kilka lat. Ciał nie odnaleziono. Gdy spytałem co się o te ciemniejsze postacie to usłyszałem odpowiedź to pacjenci którzy tam zostali albo zamordowali przez władze komunistyczne albo przez lekarzy. Jakiś czas temu zaczęto remontować ten budynek nie wiem czemu ale w nocy nikt nie ma odwagi tam wejść.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

ciężko przebrnąć...
Odpowiedz
Ciężko się czytało tę historię, ale ok.
Odpowiedz
dzwinie się czytało ale fajne ;)
Odpowiedz
Ooo ciekawe... w Katowicach jest opuszczony powojenny psychiatryk :) może się wybiorę?
Odpowiedz
Fajna historia, ale najpierw czas przeszły, potem teraźniejszy, potem znowu przeszły... I interpunkcja... A tak to spoko :)
Odpowiedz
Ładneeee gdzie ten szpital?
Odpowiedz
Nie Jest Zle. 7/10 , 3 Pkt. Stracone za MaŁo Straszna Historie. Nie jest zbyt straszna. Czekam na Nastepne. ;]
Odpowiedz
ble...
Odpowiedz
Nawet, nawet.
Odpowiedz
czy ty jesteś pod karzdą pastą?to troche przerażające |:
Odpowiedz
Mikołaj Zagozda miło mi to słyszeć (czytać) :)
Odpowiedz
Średnia
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje