Zdjęcie

Wendigo

scaryguy 2 6 lat temu 8 030 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Wendigo

Wendigo – wielkie człekopodobne ponadnaturalne stworzenie (lub duch) zamieszkujące rzekomo lasy w Quebeku i północnej części Stanów Zjednoczonych, będące częścią mitologii Indian z plemion Algonkinów. Wendigo powstaje z człowieka odrzuconego przez ukochaną osobę. W czasie dnia posiada ludzką postać i atakuje ludzi, którzy mają z tą osobą coś wspólnego, np. grupę krwi. Według wierzeń Wendigo wyrywa serca swym ofiarom, a sam ma serce z lodu. Boi się jedynie ognia, który może go zabić, roztapiając jego serce.

Według podań Wendigo zbudowany jest całkowicie lub częściowo z lodu, zimą nabiera apetytu na ludzkie mięso, „chodzi nago po lesie i porywa ludzi, siejąc strach i zniszczenie”. Według indiańskich legend może mieć nawet do 4 metrów wysokości, potężną budowę ciała i głowę podobną do wilczej. Uzbrojony jest w ostre pazury i kły, którymi zabija swe ofiary. Pod jego wpływem ludzie sami mogą zostać wendigo, a wtedy należy w specjalnym „trzęsącym się” namiocie pozbawić ich magicznej mocy, a następnie zabić. Nie ma pewności, czy transformacja w wendigo jest rodzajem realnej, kulturowo uwarunkowanej psychozy, czy też teoretyczną ideą związaną ze strachem przed czarami i sezonowymi brakami żywności. Znamienne dla Wendigo jest przetrzymywanie części swych ofiar w ciemnych, opuszczonych pieczarach lub kopalniach celem ich późniejszej konsumpcji.

Wendigo nie zbliży się do swojej ofiary, jeżeli ta znajduje się za symbolem anasazi przypominającym nieco słońce.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Mam jedno pytanie na które niestety nie znalazłem odpowiedzi w tekście. W jednej z części ,,Autentyczne przeżycia Amerykańskiego ratownika" pojawiła się osoba Wendigo i gdy zbliżała się do chlopcow, Ci zaczęli głośniej rozmawiać oraz nie zwracać na niego uwagi, a Wendigo z kolei zaczął coś do nich szeptać. I teraz moje pytanie: czy Wendigo faktycznie tak szeptały i głośna rozmowa to był jedyny sposób na uchronienie się przed nimi?
Odpowiedz
Pierwszy :v i tak cię to nie obchodzi
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje