Historia

Autentyczne przeżycia amerykańskiego ratownika górskiego VIII - finał

tłumacze straszne-historie.pl 18 3 lata temu 14 491 odsłon Czas czytania: ~4 minuty

Początek serii tu: http://straszne-historie.pl/story/11660-Autentyczne-przezycia-amerykanskiego-ratownika-gorskiego

Będzie to już mój ostatni wpis, przynajmniej na razie.

Moja sytuacja pogorszyła się tak bardzo, że nawet nie byłem w stanie przewidzieć, że tak się stanie. Nie zdawałem sobie sprawy jak opisywanie tych wszystkich rzeczy wpłynie na każdy aspekt mojego życia. Być może świadczy to o tym, że byłem po prostu głupi. Powinienem traktować to wszystko bardziej poważnie – ale szczerze mówiąc, myślałem, że opisywane przeze mnie historie powinny trafić do choćby kilku osób zainteresowanych tą tematyką. W życiu nie spodziewałem się, że przyciągną aż tyle uwagi.

Ludzie często pytają mnie o schody. Może nie zdarza się to każdego dnia, ale często – i nie wiem wtedy co mam odpowiedzieć. Moi szefowie dowiedzieli się, że ktoś opowiada o schodach – i jeśli oni wiedzą – to wiedzą pewnie również dowódcy wyższego szczebla. I przekonany jestem, że nie są z tego zadowoleni. Zostałem formalnie upomniany, żeby już nigdy nikomu o nich nie opowiadać – i dlatego, w głównej mierze, jest to mój ostatni wpis. Nie mogę ryzykować utraty pracy. Wspaniałym było opisać to wszystko i po prostu się Wam wygadać, ale naprawdę kocham to co robię i jestem potrzebny tu, w parku. Już sam fakt, że wiem co się tu naprawdę dzieje jest wystarczającym powodem abym tu został. Może nie będę mógł mówić ludziom co dokładnie się tu dzieje, ale jeśli zauważę jakieś anomalia, będę w stanie pokierować turystów w inną stronę.

Przez to jak popularne stały się moje opowieści, opowiedziano mi wiele historii, które zostały zmiecione pod dywan i ukryte przed opinią publiczną. Słyszałem ich tak wiele, że większości nawet nie pamiętam. A te które zapamiętałem – wolałbym zapomnieć.

Jedna z takich opowieści dotyczyła młodej kobiety, która zaginęła na północy stanu. Na początku myślano, że po prostu uciekła z domu. Jej rodzina była patologiczna i dla nikogo nie było to dziwne, że chciała się od niej odciąć. Ale turyści zgłaszali nam, że widzieli ją w pobliżu parku, na krótko po zgłoszeniu zaginięcia. Wysłaliśmy naszych ludzi na poszukiwania, żeby upewnić się, że nie postanowiła się powiesić lub coś w tym stylu. Trochę to zajęło, ale udało się ją odnaleźć. No, ale nie całą. Tylko połowę języka i jedną czwartą dolnej szczęki. Bardzo czyste cięcia, z tego co mi opowiedziano. Nigdy nie znaleziono reszty jej ciała.

Słyszałem niezliczone ilości relacji o dzieciach. Tak wiele z nich znikało i odnajdywaliśmy je w jaskiniach, wciśnięte w szczeliny skalne (które były tak wąskie, że wydawało się to aż niemożliwe…), odnajdywaliśmy czasem po nich tylko zgubione buty albo skarpety, albo dzieci całe i zdrowe – w świetnym stanie fizycznym, ale dziesiątki kilometrów od miejsca, gdzie widziano je po raz ostatni.

Było tak wiele historii związanych z Czarnookimi, chodzili oni po lesie i wydzierali się w nocy, udawali dźwięki strumienia, albo odgłosy wydawane przez rysie. Jeden facet poszedł nawet do każdej stacji telewizyjnej w pobliżu, myślał, że będą chcieli go słuchać, opowiadał im o tym co go spotkało. Polował na jelenie, rozbił obóz w dość odległym i mało uczęszczanym terenie. Został obudzony przez drapanie w namiot. Myślał, że to szop, albo lis, aż do czasu aż to coś przycisnęło twarz do drzwi namiotu. Widział wyraźnie, że to coś miało ludzki nos i usta. Kopnął w to, ale stworzenie zdążyło się cofnąć i uciekło zanim udało mu się wyjść z namiotu (oczywiście miał już broń w rękach). Oddał dwa strzały ostrzegawcze. Kiedy odgłos wystrzałów ucichł, usłyszał za sobą trzaśnięcie. Stał tam mężczyzna, na skraju obozowiska. Nie posiadał on ubrania, ale również nie był zbudowany z ciała. Myśliwy opisał wygląd tego czegoś, że wyglądało jakby ktoś skonstruował to z przejechanych zwierząt – surowe mięso i włosy. Twarz tego czegoś tylko trochę przypominała ludzką. Stworzenie otworzyło swoje obwisłe usta i wydało dokładnie taki sam dźwięk, jaki można było usłyszeć po wystrzale z broni myśliwego. Zrobiło to dwukrotnie, potem naśladowało dźwięk rozpinanego zamka od namiotu, a następnie uciekło w gęsty las.

Wczoraj młoda para, która wybrała się na wspinaczkę w skalistą część parku, zgłosiła mi, że widziała coś dziwnego na jednym ze szczytów, które znam bardzo dobrze. Obserwowali przez lornetkę jak ktoś wspina się na bardzo strome zbocze, znajdujące się ok. 8 kilometrów od nich. W pewnym momencie zdali sobie sprawę, że mężczyzna nie ma żadnego sprzętu wspinaczkowego ani asekuracji. Kiedy wszedł na szczyt spojrzał prosto na parę i pomachał do nich w dziwny sposób. Zrobił skłon w przód i w… tył, a później zeskoczył ze szczytu. Para nie widziała gdzie wylądował. Powiedziałem im, że na pewno to sprawdzimy. Ale kłamałem, nawet nie sporządziłem raportu z ich zgłoszenia. Mieliśmy już dziesiątki zgłoszeń o tym zjawisku. Wspinacz jest nam dobrze znany. Nawet nie zastanawiam się nad tym jak to jest możliwe, po prostu akceptuję, że istnieje.

W mojej pracy dzieje się wiele rzeczy, których nigdy nie będę w stanie zrozumieć, długie lata zajęłoby mi zrelacjonowanie wszystkich opowieści, które usłyszałem przez ostatnie miesiące. Ale jeszcze wrócę. Być może w innej formie, ale wrócę. Dziękuję Wam, że trzymaliście moją stronę i chcieliście czytać to co miałem do opowiedzenia.

Jeśli idziecie do lasu, proszę, zadbajcie o bezpieczeństwo. Weźcie wodę, jedzenie, niezbędny sprzęt. Dajcie innym znać gdzie dokładnie idziecie i kiedy wrócicie. Nie wchodźcie na nieznane Wam ścieżki, chyba, że wiecie dokładnie co robicie.

I najważniejsze:

Nie dotykajcie ich. Nie patrzcie na nie. Nie wchodźcie na nie.

---

Tłumaczenie ScaryGuy dla http://Straszne-Historie.pl

Autor: searchandrescuewoods @ Reddit NoSleep

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Coś wiadomo o kontynuacji ?
Odpowiedz
Z tego co patrzyłam na konto autora na Reddit, to jest kontynuacja. Fajnie by było, jakbyście to dalej tłumaczyli.
Odpowiedz
Straszne-Historie.pl mam nadzieje, że poznamy tytuł tej książki:)
Odpowiedz
Jeżeli ktoś wie albo słyszał jak książka się nazywa proszę dajcie nazwę linka co kol wiek czytałam to już dawno i nadal zastanawiam się co było dalej co z mężczyzną bez twarzy i schodami mam teraz obsesję na punkcie tych lasów proszę pomóżcie ���
Odpowiedz
kolejna moja ulubiona seria :)
Odpowiedz
Imponujące, że można tak długo opowiadać o jednym podmiocie nie wyjaśniając dokładnie czym jest. Myślę, że te schody były swojego rodzaju bramą, z którego wyłaziły te wszystkie abominacje. I każdy normalny człowiek, które by na nie wszedł, "zmieniłby się" w coś podobnego. Dlatego narrator tak bardzo ostrzega czytelnika, żeby na nie nie patrzył, nie dotykał ich i nie wchodził na nie. A ogólnie historia 17/10.
Odpowiedz
Świetne!
Odpowiedz
Opowiadanie skończyło się jedną wielką niewiadomą. Kto stoi za tymi wszystkimi zaginięciami? Można bez wątpienia powiedzieć, że to napewno jest człowiek bez twarzy? To najciekawsze opowiadanie jakie czytałam. Długie i wciągające.
Odpowiedz
Kocham waszą stronę! Zawsze jak to czytam to mam ciarki! Nawet te opowiadania które już czytałem
Odpowiedz
Straszne Historie- StraszneHistorie.pl czy jest już książka tego mężczyzny który napisał to? Jeżeli jest jak się nazywa?
Odpowiedz
Szkoda ze to koniec
Odpowiedz
Nieeee:( Tyle czekałam na tą część, a tu koniec! Masakracja:(
Odpowiedz
Opowiadania rewelacja już dawno z takim napięciem nie czekałam na nowe części, szkoda że to koniec ale jak będzie książka to ją kupię :)
Odpowiedz
Nieeeeeeeee!!!
Odpowiedz
wielka szkoda ze to juz koniec ,ale jest szansa ze moze kiedys, gdy bedzie na emeryturze wroci i bedzie kontynuacjia .Gleboko w to wierze i czekam dalej.
Odpowiedz
A ty na serio wierzysz , że to autentyk ? :)
Odpowiedz
Mateusz Adamowicz popłakałem się ze śmiechu :D
Odpowiedz
To nie może być koniec serii opowiadań te opowiadania zasługują na kontynuację!!
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje