Tęskniłeś? Cz. 3

Dodane przez: sagar, 3.03.2016, 16:49
Reklama:

1: http://straszne-historie.pl/story/12685-Teskniles

2: http://straszne-historie.pl/story/12714-Teskniles-cz2

Nie byłem w stanie nic powiedzieć. O co tu chodzi? Widziałem jego zwłoki, więc gdzie one teraz są? Spojrzałem na Amy. Była równie zszokowana co ja. Bez słowa zacząłem zakopywać grób, a kiedy skończyłem, ruszyłem w stronę samochodu. Amy wciąż stała nad grobem, ale mnie to nie obchodziło. Chciałem zostać sam, żeby wszystko sobie poukładać. Do tego wciąż miałem wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Kiedy wsiadłem do samochodu poczułem się bezpieczniej. Zapiąłem pasy i spojrzałem w lusterko żeby cofnąć. Wtedy zobaczyłem Marka, siedzącego za mną, całego we krwi. Uśmiechnął się. Natychmiast się odwróciłem, ale jego już tam nie było. Na siedzeniu była tylko plama krwi.

Z szoku wyrwała mnie Amy, która mnie wołała, biegnąc w stronę samochodu. Uchyliłem szybę a ona rzuciła szybko :

- Wpadnij do mnie za godzinę. Znaleźli broń, którą zabito Marka. Za niedługo będziemy wiedzieć kto go zabił.

[55 minut później]

Zaparkowałem po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko domu Amy. Zamknąłem swojego Forda i odwróciłem się, aby przejść przez ulicę. Przed drzwiami jej domu stał Mark, cały we krwi, w dodatku bez połowy twarzy. Nikt z przechodniów nie zwracał na niego uwagi. Uśmiechnął się tym, co zostało mu z twarzy. Wciąż na siebie patrzyliśmy. Minęła chwila i ruszyłem w jego stronę. Przez drogę przejechał autobus. Kiedy odsłonił dom Amy, mojego przyjaciela już tam nie było. Tym razem krew zniknęła razem z nim. Uśmiechnąłem się. Już czas..

Amy wzięła do ręki brązową kopertę z wynikiem badań balistycznych. Odwróciła się do swojego biurka i wyjęła nóż do kopert, po czym jednym cięciem otworzyła ją. Odłożyła nóż i wyjęła kartkę ze środka. Spojrzała na pole, w którym wpisane było nazwisko osoby, która według odcisków palców miała być mordercą. Po chwili odwróciła się w moją stronę.

-Michael..

Gdy się odwróciła, jej wzrok utkwił w lufie pistoletu, który w nią wycelowałem.

-Co do..

Spojrzałem na nią i zacząłem przyglądać się jej twarzy. Była zdezorientowana i wystraszona, ale w jej położeniu trudno się było temu dziwić.

-Chyba jestem Ci winien wyjaśnienie. Mark był moim najlepszym przyjacielem, jak również cholernie obłąkanym kretynem. Kochałem go jak brata, lecz zaczął się stawać ciężarem. Dzień przed moim telefonem do Ciebie, kiedy wychodził do pracy, poszedłem za nim i strzeliłem. Upewniłem się, że nie żyje, po czym pojechałem załatwić sobie alibi na czas zabójstwa. Po drodze schowałem broń, ale nie dbałem o bezpieczeństwo tak jak Mark. Do czego to doprowadziło, właśnie jesteś tego świadkiem... i ofiarą. Mimo wszystko, nasza przyjaźń miała być na zawsze. Myślałem, że jakimś cudem wrócił, aby się na mnie zemścić, lecz teraz zrozumiałem. Wrócił, byśmy znów mogli być przyjaciółmi.

Po tych słowach, pistolet wycelowany w Amy, przyłożyłem do swojej skroni, po czym cichym głosem powiedziałem swoje ostatnie słowo :

-Tęskniłem.

Amy przekręciła klucz z zamku i weszła do domu. Była wykończona po całym dniu zeznań. Ruszyła w stronę łazienki. Prysznic to jedyne o czym teraz marzyła. Poczuła się wspaniale stojąc pod ciepłą wodą. Gdy zamykała oczy , wciąż widziała Michaela, strzelającego sobie w głowę. Kiedy wyszła, założyła szlafrok, upewniła się, że zamknęła drzwi wejściowe i położyła się spać.

Ze snu wyrwał ją dziwny hałas. Po chwili usłyszała, jak drzwi wejściowe się otwierają. Była przerażona, przecież dokładnie sprawdziła przed snem, czy są zamknięte. Poczuła dziwny smród. Podniosła się z łóżka i skierowała się w stronę komody, gdzie leżał telefon. Gdy po niego sięgnęła, poczuła czyjąś rękę na prawym barku. Była cała we krwi. Po chwili poczuła oddech na karku i cichy głos Michaela :

-Tęskniłaś?

Źródło: własne
Oceń:
2
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!