Historia

On tam jest

Creepepastee 0 6 lat temu 928 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Jeżeli to czytasz , To musisz wsiąść do auta i pojechać do najbliszszego miasta , lub zabarykaduj się w domu : zamknij drzwi , zasłoń okna i zgaś światło okej okej Wojtek uspokuj się ufffff okej już mówię. Siedziałem sobie sam w domu i oglądałem telewizję aż kontem oka w oknie pod lasem około 400m odemnie zobaczyłem postać , była wysoka, goła i blada a na plecach ciągnęła coś bardzo długiego, kiedy podszedłem do okna i zobaczyłem twarz tej postaci z przerażenia odskoczyłem od okna  ona nie miała pierdolonych oczu ! I miała wycięty uśmiech !! Szybko wyłączyłem telewizor i pobiegłem na góre do sypialni. Z tamtąd mogłem zobaczyć co tak naprawdę miała za plecami ta postać , to było ciało młodego chłopaka który nie miał rąk i nóg a w drugiej ręce trzymał chak rzeźniczy który pszybiła do mojej ściany a następnie na chaku powiesiła tego chłopaka. Chciało mi się wymiotować na ten widok, postać odszedła od ściany i rozciągnęła ręce które były bardzo długie , tak długie że spokojnie na stojąco mogła dotknąć ziemi, rozciągnęła ręce w taki sposób jakby ukończyła jakieś ważne zadanie. Wkońcu postać zobaczyła mnie a jej uśmiech jeszcze bardziej się rozszeżył , ODSKOCZYŁEM OD OKNA I ZAMKNOŁEM DRZWI DO SYPIALNI a postać weszła do środka domu weszła po schodach i zaczęła szarpać za klamkę tak jakby nie mogła się doczekać aż dołączy mnie do ściany, szarpała tak długo aż w końcu  zamek puścił postać pomalutku wyślizgnęła się do mojego pokoju uklęknęła koło mnie i wypowiedziała zdanie w sposób bardzo męczoncy i wypowiadała je tak jakby każde zadanie wysysało z tego cząstkę życia.                                                          -ojcze ? Dlaczego się boisz ojcze ?      Pomyślałem o Jezu to coś mówisz. I dlaczego to coš nazywa mnie tatą    -ojcze , spujż na ścianę ojcze             spojżałem. Na ścianę na której wisiał chłopak.                                        -podoba ci się ojcze ?                              -tak . Odparłem przerażony.               Jego uśmiech jeszcze bardziej się rozszeżył i mogłem zobaczyć jego zęby chociaż ciężko to nazwać zębami to było bardziej jak gwoździe wystające z zakrwawionych dziąseł       postać wstała i odszedła do drzwi.                  Odetchnąłem z ulgą, lecz w tym momencie postać odwróciła się do mnie i wypowiedziała słowa które mnie przeraziły.                                      -poczekaj tutaj ojcze, pszyniosę więcej.          Jagby co to moja 1 creepepasta i proszę o dystans


Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Czas czytania: ~14 minut Wyświetlenia: 5 658

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje