Historia

Taniec w ciemności

tłumacze straszne-historie.pl 16 7 lat temu 8 868 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Moja kuzynka niedawno przeprowadziła się z Indii do USA. Podczas naszej ostatniej wycieczki po Ameryce pieprzyliśmy o głupotach, opowiadaliśmy sobie historie o duchach śmiejąc się z podobieństw i różnic między opowieściami z naszych różnych krajów.

Kiedy zapytałem ją czy sama przeżyła kiedykolwiek coś nadprzyrodzonego jej oczy posmutniały, wkleiła wzrok w szybę. Gdy cisza zaczynała robić się krępująca, cicho odpowiedziała - "Tak, kilka razy. Ale tak naprawdę tylko jeden raz było... niepokojąco".

"Kiedy byłam na drugim roku studiów mieszkałam w żeńskim akademiku. Wszyscy byli szczęśliwi, że mogą mieszkać samodzielnie, bez rodziców. Zawarłam tam wiele przyjaźni. Budynek, w którym żyliśmy był bardzo, bardzo stary. Tylko w pokojach był prąd. Czasem, kiedy był akurat w pracy, strażnik zapalał świece w oknach, ale zazwyczaj kiedy opuszczało się pokój trzeba było stawić czoła absolutnym ciemnościom.

Popularną praktyką było budzenie kogoś, kiedy chciało się zejść na dół do toalety. Samemu było to zbyt straszne. Wszyscy mieliśmy ten głupi, dziecięcy strach przed ciemnością.

Pewnej nocy musiałam iść siku. Było około czwartej rano. Podeszłam do łóżka mojej przyjaciółki i puknęłam ją w ramie. Natychmiast otworzyła oczy, jak tylko ją dotknęłam. Przeprosiłam, że przeszkadzam, i powiedziałam, że muszę iść do łazienki. Uśmiechnęła się i wyskoczyła z łóżka.

Całą drogę śmiała się i tańczyła. Co prawda po ciemku jej nie widziałam, ale jej bransoletka i łańcuszek na nodze stukotały. Dołączyłam się do śmiechu i kołysałam biodrami, i tak sobie szłam tanecznym krokiem. Nic nie mówiła, tylko nuciła naszą ulubioną bollywoodzką piosenkę. Tak samo było podczas powrotu. Nie miałam problemu z ponownym zaśnięciem.

Następnego dnia zostałam obudzona przez mężczyzn, którzy byli w naszym pokoju. Stali koło łóżka mojej koleżanki. Nie wiedziałam co się dzieje, ale spostrzegłam, że byli oni z administracji naszej uczelni.

Podeszłam bliżej.

Pozbawione życia oczy współlokatorki wpatrywały się w moje łóżko, na twarzy można było dostrzec uśmieszek.

Samobójstwo.

Czas zgonu - 23:30. Prawie pięć godzin przed tym, jak ją obudziłam.".

Tłumaczenie: scaryguy dla http://straszne-historie.pl

Autor: voodoomoocow dla creepypastaindex.com

(CC) BY-NC-ND 3.0 © Przy kopiowaniu proszę zachować autora, tłumacza i oba źródła.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Opowiadanie mi się podoba, tylko zastanawiam się skąd administracja uczelni, że tej dziewczynie coś się stało?
Odpowiedz
*wiedziała
Odpowiedz
Świetne ^^
Odpowiedz
fajoweeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
Woooooooow!
Odpowiedz
Nie że się czepiam ale z tego co pamiętam wraz z śmiercią wszystkie miesnie wiotczeja i człowiek się nie może uśmiechać ale po za tym fajne
Odpowiedz
Zawał na miejscu.
Odpowiedz
fajneee ^^
Odpowiedz
fajne :D
Odpowiedz
dobreee ; ]
Odpowiedz
Świetna pasta :)
Odpowiedz
Niezłeeeee :o
Odpowiedz
Pochodziła z Indii prawda tam mają inną kulture inne obrzedy...może to nawiązanie do tego?
Odpowiedz
Historia ciekawa, podoba mi sie, ale po kiego ona tańczyła i jakim cudem bohaterka nie zauważyła wcześniej, że coś z nią nie tak?
Odpowiedz
Może była szczęśliwa, ze opusciła świat żywych? Tak mi się wydaje.
Odpowiedz
Zamysł ciekawy, opis niby długi ale ubogi językowo, ogólnie podoba mi się nawet. Tylko po kiego ona tańczyła?
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje