Historia

Tajemniczy Sms

sweetsuprise 32 6 lat temu 19 805 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

Z notatnikiem w ręku odznaczałam kolejne punkty. Robiłam to tylko dla zabawy, miałam zostać sama w domu na noc. Zabawne, rodzice myślą że położę się spać o dwudziestej pierwszej... Tymczasem ja będę z ciepłą herbatą i kocem siedzieć przed monitorem komputera. Podejrzewam, że całą noc spędzę grając w The Sims 3.

Rodzice jadą do babci, jest ciężko chora. Nie wezmą mnie, bo nie chcą, żebym widziała babcię w takim stanie. Przynajmniej tak powiedzieli.

Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głośny, ale krótki dźwięk. Po kilku sekundach zorientowałam się, że to dźwięk wydawany przez mój telefon na znak przychodzącego Sms'a. I rzeczywiście, tak było.

"1 Nowa wiadomość - Od: Bartuśś ;*

Cześć, kochanie. Słyszałem, że masz na noc wolny dom. Mogę wpaść około jedenastej?"

Bartek to mój chłopak. Kocha mnie, ja kocham jego. Nad życie. Faktycznie, dzisiaj się nie widzieliśmy, a widujemy się codziennie. Niestety, mój skarb nie chodzi do szkoły do której ja chodzę...

"Utwórz wiadomość - Do: Bartuśś ;*

Tak, zostaję sama na noc. Pewnie, wpadaj kotek! Ale bez kolegów... Kocham! :*"

Po krótkiej chwili tęsknoty za chłopcem mego życia sięgnęłam po komórkę. Ostatnio ściągnęłam sobie super grę.

Nagle, kiedy pobijałam swój rekord, w lewym górnym rogu ekranu zamigała niebieska "lampka". Ona też informowała o wiadomości tekstowej. Dziwne, mój telefon nie jest wyciszony, a nie było charakterystycznej melodyjki... Może to przez tą grę...?

"1 Nowa wiadomość - Od: Nieznany

Witaj, Leno. Pewnie myślisz, że to kolejna głupia reklama dotycząca wygranej o sumie 100.000? Wiedziałem. Muszę napisać ci niestety, że mylisz się. W twojej głowie kłębią się myśli, jesteś podekscytowana czymś. A tym "czymś" jest wyjazd nocny rodziców, nieprawdaż? ..."

Na twarzy zrobiłam się blada. Kto to napisał? Skąd wie, jak mam na imię, skąd wie, że rodzice wyjeżdżają? Mimo tych wszystkich przerażających scenariuszy zbierających się w mojej głowie, czytałam dalej.

"... Rodzice okłamali cię. Nie jadą do twojej chorej babci. Wiem to, gdyż twoja babcia nie żyje od dwóch tygodni, byłem na jej pogrzebie. Jadą do twojego brata, nie wiesz o nim nic, nie znasz go. Oddali go do domu dziecka gdy dowiedzieli się, że jest chory psychicznie od samego urodzenia. Później urodziłaś się ty. Utrzymywali go w tajemnicy... Jeżdżą do niego co tydzień. Kiedy ty idziesz spać, pryskają ci twarz dziwnym płynem, prawda? Wmawiają ci, że to zapobiega katarowi w nocy, żeby cię nie budził. Jednak to tak naprawdę tak zwana "Flaszka Snu". Śpisz po niej 8 godzin, w ciągu tego czasu nie budzisz się. Wykorzystują to, byś nie zbudziła się podczas gdy oni wyjeżdżają do twojego brata wieczorem. Zastanawiasz się, kim jestem. Odpowiem ci. Jestem wszystkim. Siedzisz teraz na fioletowej kanapie, w twoim pokoju. Czytasz tą wiadomość. Dosłownie za 15 sekund zadzwoni do ciebie Bartek. Powie że jednak nie przyjdzie, bo jest bardzo zmęczony. Jednak prawda jest okrutna. Pojedzie do swojej drugiej dziewczyny, Karoliny. Miłej nocy. Miłej gry w The Sims 3."

Upuściłam telefon cicho łkając. Mam brata? Bartek, mężczyzna mojego (marnego od teraz) życia zdradza mnie?

Zgadza się, rodzice psikają mi twarz zawsze przed snem. Tłumaczą, że to na nocny katar.

Komórka leżąca na podłodze zaczęła wibrować. Zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka... Ktoś dzwoni!

Dzwoni: Bartuśś ;*

Trzęsącą się ręką sięgnęłam po telefon.

- Cześć koteczku mój! - zaczął optymistycznie rozmowę.

- Hej.

- Co tak nudno? Tylko tyle?

- Wybacz. Cześć chłopaku mojego życia!

- Tak lepiej. Słuchaj, kochanie... Nie mogę dzisiaj przyjść. Jestem baardzo zmęczony!

Wściekła jak osa rzuciłam telefonem o ścianę.

- Leno! Wyjeżdżamy! - krzyk z wiatrołapu.

- Okej, zamknijcie drzwi!

W moim notatniku odznaczyłam już punkt pod tytułem "Wyjazd rodziców z domu".

Później "Zrobienie herbaty", "Wzięcie koca", "Ubranie w piżamę", "Uruchomienie The Sims".

Po tych czynnościach zasiadłam wygodnie na fotelu i zaczęłam grę, niemal zapominając o tamtym Sms'ie.

Nagle, dostałam gęsiej skórki. W pokoju zrobiło się chłodno, kaloryfery przestały grzać. Prąd wysiadł.

Nie było światła, komputera, ciepła... A że na dworze było ciemno do maksymalnego stopnia, w domu też jest ciemno. Bardzo ciemno. Nic nie widać. Mogę iść jedynie po omacku. Udało mi się dojść do drzwi! Ale moment... Coś stoi w przejściu... Gładkie, ubrane. Coś trzyma w ręku... Coś ostrego. "To coś" szepnęło:

- Nie pamiętasz brata?

/kolejne części w profilu autora/

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

jejku swietne
Odpowiedz
Opowiadanie jest naprawdę dobre i po przeczytani chciałem zrobić prace na jego temat. Problemem jest jednak brak możliwości skopiowania całego tekstu a przepisanie go zajełoby zbyt dużo czasu. Jeszcze raz gratulacje dla autora : )
Odpowiedz
Bardzo dobry pomysł, jednak mam wrażenie, ze chciałaś szybko napisać całość, by czegoś nie zapomnieć. Zabrakło mi budowania napiecia, niepewności, więcej opisów. Juz w drugim sms'e dowiadujemy się o rodzinnej tajemnicy. Koniec jednak bardzo podbił ocenę. Zastanów się jednak na przyszłość nad tym, co napisałam.
Odpowiedz
nie spodziewałam się zakończenia, myślałam, że to będzie ten ktoś, kto pisał sms'a...
Odpowiedz
ten ktoś kto pisał sms'a to właśnie brat
Odpowiedz
Trzyma w napięciu, ale za oczywiste.
Odpowiedz
XDD Dobree
Odpowiedz
Super,jak na razie dobre,trzymające w napięciu. Czas na 2 część.
Odpowiedz
Niezłe :
Odpowiedz
Koniec mógł być trochę straszniejszy ale tak to zajebiste opowiadanie.
Odpowiedz
Fajne ale koniec mogli dorobić 9/10:)
Odpowiedz
Dobreee :D
Odpowiedz
Historyjaka wydaje się niedokończona
Odpowiedz
Super ale krótkie brakuje mi czegoś ale moje zdanie elegancko pozdrawiam!
Odpowiedz
Czytałam już kiedyś :o
Odpowiedz
[+]
Odpowiedz
wow zajebiste Tak samo jak "Wagary"
Odpowiedz
wow zajebiste
Odpowiedz
fajne opowiadanie ale moglo by być trochę cos konkretniejszego moja to taka opinia tylko
Odpowiedz
Masło te pasta byla jak maslana xd
Odpowiedz
Dla mnie trochę proste, przewidywalne i pretensjonalne. Ale nie jest źle ;)
Odpowiedz
Nie wiem dlaczego ale po przeczytaniu końcówki przypomniał mi się Michael Myers z Halloween...
Odpowiedz
Bardzo dobre piszesz historie!!! :D
Odpowiedz
not bad
Odpowiedz
bardzo fajne
Odpowiedz
Świetne, czekam na więcej. ;-)
Odpowiedz
dla mnie Super ;)
Odpowiedz
mam nadzieje na ciag dalszy
Odpowiedz
Fajne opowiadananie, oby takich więcej :)
Odpowiedz
Super opowiadanie :)
Odpowiedz
Powiem tak. Napisane całkiem ładnie, miło się czyta, nie bolą oczy a zęby nie zgrzytają na widok ortografii czy interpunkcji. To ogromny plus. Historia ma sens, mam wrażenie, że pod koniec się pospieszyłaś, chcąc szybko skończyć. Treść momentami cholernie infantylna, buziaczki i całuski przyprawiają mnie o skręt kiszek, rodzice psikający twarz na noc dziewczynce, która jest już w stanie zostać na nos sama w domu wmawiając jej że to na katar to mocno naciągany wątek. Ale jestem dobrej myśli.
Odpowiedz
Dzięki za dodanie opowiadania! Bardzo dobre technicznie, w końcu ktoś wie jak powinno się poprawnie stawiać znaki interpunkcyjne ;-) W moim odczuciu zakończenie wymaga jednak dopracowania. Ale czekamy na więcej Twoich tekstów! /sg
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje