Historia

Nie ma wyłącznika

Magog 0 1 miesiąc temu 1 062 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

EnerTech ogłosił swój najnowszy rewolucyjny produkt: czip PoWszeDni. Dzięki temu produktowi osoba może pracować przez cały dzień i nawet o tym nie wiedzieć! Automatycznie inicjuje on sekwencję snu w mózgu użytkownika, a następnie kontroluje jego mięśnie, dzięki czemu może on wykonywać swoją pracę, będąc całkowicie nieprzytomnym. Cała energia danej osoby może teraz zostać przeznaczona na rzeczy, które naprawdę mają znaczenie: hobby, rodzinę, przyjaciół. Nigdy więcej nie musi myśleć o pracy (chyba że odbiera wypłatę!).

Wkrótce czip ten stał się stałym elementem życia każdego człowieka. Niektóre firmy zaczęły nawet rozdawać go pracownikom za darmo. Było to korzystne dla obu stron: firmy zyskiwały bardziej wydajnych pracowników, a pracownicy nie musieli już stresować się pracą. Trudno było nawet stwierdzić, czy dana osoba jest nieprzytomna – czip rozpoznawał wzorce i mógł mówić tak, jak mówił jego użytkownik. Przez chwilę wydawało się, że jest to system idealny.

3 lata po wdrożeniu chipa PoWszeDni wybuchła choroba. Nazywano ją chorobą czerwonego płomienia, jako że powodowała straszny krwawy kaszel i intensywny, palący ból. Rozprzestrzeniała się jak pożar i wkrótce dotknęła większość populacji. Mimo że większość ludzi nie była w stanie pracować, czipy zmuszały ich do automatycznego działania. Nie było wyłącznika, a czip był w stanie otwierać zamki i wyważać drzwi, byle tylko zmusić użytkownika do pracy.

Ostatecznie nie miało znaczenia, czy ktoś miał czip, czy nie – wszyscy kończyli martwi. Od momentu, gdy po raz pierwszy zacząłeś kaszleć krwią, pozostawało ci zaledwie kilka dni życia. Choroba nie rozróżniała między starymi i młodymi, każda osoba w końcu umierała. Wszystko działo się tak szybko, że większością ciał nawet się nie zajęto, po prostu pozostawiono je w domach, by zgniły.

Teraz po ulicach włóczą się zwłoki. Martwi bariści próbują prosić nieistniejących klientów o zamówienie, ale niektórzy nie potrafią odpowiedzieć, bo nie mają już języków. Pomarszczone ciała pracują w fabrykach, produkując gadżety dla nikogo. Biznesmeni patrzą w lewo i prawo, zanim przejdą przez ulicę, ale nie mają już oczu. Te podobne do duchów istoty utknęły w dziwnym czyśćcu. Są martwe, ale nie zaznają spokoju.

Nad tymi duchami czuwają prezesi, 1% społeczeństwa. Żyją w labiryntowych bunkrach i stukają się kieliszkami, śmiejąc się, że już nigdy nie będą musieli płacić swoim pracownikom. Czip PoWszeCzasy nie ma wyłącznika.

I dokładnie tak miało być.


Źródło: sunemma @ https://www.reddit.com/r/shortscarystories/comments/g03cz0/there_is_no_off_switch/


Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje