Normalny dzień w szpitalu

Dodane przez: straszomakaron, 1.03.2013, 16:46
Reklama:

Dziś byłem u mojej babci w szpitalu.

Moja babcia ma 80 lat i cierpi na starczą demencje. Choroba ta niszczy mózg, sprawiając, że człowiek powoli zamienia się (nie lubię tego słowa) w ”warzywo”. Na dodatek ostatnio zachorował na grypę, co w takim wieku jest poważną chorobą i dlatego znalazła się w szpitalu.

Lecz ta historia nie ma być o mojej babci.

To zdarzenie miało miejsce, gdy przechadzałem się z moją babcią po korytarzu.

Drzwi do jednego ze szpitalnych pokoi były otwarte, więc z ciekawości zajrzałem do niego. To co zobaczyłem nie sprawiło, że przerażenie wypełniło moje ciało, a groza sytuacji kazała uciekać. To co zobaczyłem było po prostu smutne. Na łóżku, odgrodzonym od reszty szpitalnej sali parawanem leżała starsza kobieta. Była zwrócona twarzą w przeciwną stronę drzwi, lecz nie to napełniło mnie smutkiem. Obok łóżka stał kardiogram. Jego wykres pokazywał, że kobieta nie żyje.

Nie czułem jakiś specjalnych emocji, nie znałem tej kobiety i widziałem ją po raz pierwszy. To było po prostu smutne. Lecz czego się spodziewałem ? To był szpital. Takie rzeczy zdarzają się tu codziennie. Nie było w tym nic dziwnego, nienormalnego. To po prostu się stało. Umarł człowiek, jak dziesiątki innych przed nim i po nim. Zwykła śmierć.

Nie widząc potrzeby zatrzymywania się po prostu poszedłem dalej.

Widziałem jak pielęgniarki i lekarze biegną do tamtego pokoju. Jak próbują ją ratować.

Normalny dzień w szpitalu.

Chodziłem w korytarzu w tę i z powrotem razem z moją babcią ( choroba sprawia, że moja babcia bardzo dużo chodzi ) i za którymś razem znów spojrzałem się na leżącą na łóżku kobietę.

Kiedy tak się na nią patrzyłem, ona nagle zwróciła głowę w moją stronę i spojrzała się na mnie.

To spojrzenie nie sprawiło, że przeszedł mnie dreszcz. Pomyślałem, że kardiogram był zepsuty, a kobieta na prawdę żyła. Dreszcz przeszedł mnie dopiero wtedy, gdy po kilku krokach odwróciłem się, aby spojrzeć w stronę pokoju.

Właśnie w tej chwili pielęgniarki wywoziły ciało tej kobiet. Martwe ciało.

Źródło: Możesz wierzyć lub nie, ale to co opisałem właśnie dziś mi się przytrafiło
Oceń:
19
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!