Historia

Młoda rozpruwaczka

scottish 11 8 lat temu 8 545 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Odrabiałem lekcje. Był późny wieczór. Mama spała. Iza bawiła się lalkami. Wyłączyli nam prąd, więc musiałem pisać przy świeczce. Iza była w pokoju obok. Jej wystarczało światło księżyca. W ogóle Iza była dziwną dziewczynką. Nie miała żadnych wymagań. Po prostu wystarczało jej to, co było. Poradziła by sobie w każdej sytuacji. Jakby przechodziła kurs przetrwania. Czasami naprawdę starałem się brać z niej przykład. Ale wróćmy do rzeczy. Tak więc mama spała, ja odrabiałem lekcje, a Iza bawiła się lalkami. Tylko że Iza nie lubiła się sama bawić, więc przyszła do mnie.

-Arturek, pobaw się ze mną- poprosiła.

-Pobaw się z mamą- odpowiedziałem, chociaż wiedziałem, że mama śpi. Wiedziałem też, że moja siostra ją obudzi, co zajmie trochę czasu i zapewne skłoni do zabawy (to zajmie jeszcze więcej czasu.) Przynajmniej będę mieć spokój na jakiś czas.

Ale wcale nie miałem spokoju. Mama była pijana i zrobiła awanturę, a Iza nie mogła przestać płakać. Było mi jej żal. Nie ma żadnych koleżanek. Nikt jej nie lubi. Wszyscy ją ignorują. Jeszcze do tego matka pijaczka. "A co mi tam"- pomyślałem i zaproponowałem jej zabawę. Iza się ucieszyła. Ktoś ją docenił.

Dała mi ognistowłosą lalkę. Powiedziała, że ma na imię Kiciunia.

-Podoba ci się?- zapytała.

-Wiesz, nie bardzo pasuje do niej to imię...- odpowiedziałem.

-Ale to jest Kiciunia!- Iza odezwała się do mnie takim tonem, jakby broniła ojczyzny.

-No dobra już, to Kiciunia- uspokoiłem ją.

Ona pokazała mi swoją lalkę. Zdziwiłem się, bo Iza rozebrała ją do stanika i majtek.

-Czemu ją rozebrałaś?- spytałem.

-Na egzekucję...- odpowiedziała poważnym tonem.

Moje serce zrobiło się zimne. Miałem dziwne uczucie.

-To co, pomożesz mi?- zapytała zupełnie serio.

-Ale Izunia, takich rzeczy się nie robi!... W ogóle skąd ty o tym wiesz?!

-Zawsze się z mamą bawimy. Mamusia mnie nauczyła rozpruwać brzuszek na lalce. Pokazać

ci?

"Boże, nie wiedziałem, że moja matka jest taka psychiczna. Jeszcze co zrobiła z Izą..."-

- myślałem, patrząc, jak moja siedmioletna siostrzyczka rozpruwa lalce brzuch. Tak mocno dyszałem, że zgasiłem świeczkę. Zemdlałem. Miałem sen. Byłem w pokoju Izy. Wszędzie leżały lalki z rozprutym brzuchem. Jedna przykłuła moją uwagę. Wyglądała tak jak ja. To była moja voodo. Też miała rozpruty brzuch. Popatrzyłem na mój brzuch. Do dziś żałuję tego. Pamiętam ten widok. Miałem wtedy 11 lat. Teraz jestem dorosły. Mam żonę i córeczkę. Żona proponowała imię dla córki "Izabela". Nie zgodziłem się. Nie chciałem, by cokolwiek przypominało mi to zdarzenie. Moja matka zmarła kilka lat temu. Iza zmarła jeszcze jako dziecko. Nie został mi nikt z dzieciństwa. Tylko wspomnienia. Niestety.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Końcówkę by można bardziej rozwinąć ;) Wciągające
Odpowiedz
Fajne ! Szkoda , że takie krótkie... :(
Odpowiedz
Mało straszne ale nawet trochę ciupkę ciekawe
Odpowiedz
[+]
Odpowiedz
Słabe...
Odpowiedz
No co?Przecież to nic takiego.
Odpowiedz
nic w tym strasznego
Odpowiedz
Słabe, poza tym czuje jakby to była próba wyłudzenia głównej na żal, bo nie ma nikogo :P
Odpowiedz
A mi się to całkiem podoba. Szkoda że krótkie i że nie rozwinąłeś tematu ale piszesz poprawnie i masz dobre pomysły - realna i szokująca historia. Chętnie przeczytam coś więcej.
Odpowiedz
:o
Odpowiedz
takie sobie.. nie za straszne ale nawet okej ;p
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje