Historia

JANEY

białadama 22 6 lat temu 10 063 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Kiedy poznałem Janey, to była miłość od pierwszego wejrzenia. Wiem, że to brzmi głupio i dziecinnie, ale tak właśnie było. Zobaczyłem ją i moje serce zabiło mocniej. Ale był jeden problem – spotykałem się z jej matką, Meredith, od prawie roku.

Wiem, wiem, wiem. Uwierzcie mi, dostałem nauczkę, ale wtedy byłem zupełnie innym człowiekiem.

Jakim cudem nigdy wcześniej nie widziałem Janey? Dlaczego Meredith mi jej nie przedstawiła?

Janey po prostu nigdy nie było w pobliżu.

W każdym razie wiedziałem, że ona też mnie pokochała, ale nie chciała okazać swoich uczuć. Nie robiłem nic kiedy Mere była obok, ale kiedy zostawaliśmy sami, prosiłem Janey, aby uciekła ze mną.

By ze mną była.

By mnie kochała.

Jej odpowiedzi doprowadzały mnie do szału. Nigdy nie wydawała się zainteresowana, zwykle ignorowała wszystko, co mówiłem i zgrywała niedostępną. Zawsze kończyło się tym, że krzyczałem.

Czasami kiedy złość zwyciężała, łapałem ją za ramiona i trząsłem nią jak lalką. A ona wtedy krzyczała głośniej ode mnie. Wydawała mi się słodka, kiedy stawała się czerwona ze złości i marszczyła czoło. Ale i tak mnie to wkurzało.

Meredith i ja czasami się kłóciliśmy, ale to było nic w porównaniu z kłótniami jakie miałem z Janey. Chodziło zapewne o to, że tak bardzo ją kochałem, a ona nie odwzajemniała moich uczuć tak, jak tego potrzebowałem.

Czasami Janey wrzeszczała na mnie bez powodu. Wracałem do domu po długim dniu w pracy i zapominałem zrobić po drodze zakupów, o czym oczywiście powinienem pamiętać. Błąd.

Ostatnia wielka kłótnia, jaką miałem z Janey była najgorsza. Meredith była na jakimś głupim festiwalu w mieście. Powiedziała, że jeśli nie wyrwie się z domu to oszaleje. Musiała spotkać się ze swoimi koleżankami albo coś.

Nie miałem nic przeciwko temu, lubiłem zostawać sam z Janey. Lubię myśleć, że ona też to lubiła.

Poszedłem wypożyczyć jakieś filmy dla mnie i Janey. Wróciłem do domu tylko po to, aby usłyszeć jej wrzaski. Nie zarejestrowałem przekleństw, jakich używała, bo nie mogłem zrozumieć nic z jej słów. Chyba nie podobały jej się filmy, które przyniosłem.

Jak zwykle.

Próbowałem ją uspokoić. Powiedziałem jej, że wrócę i wypożyczę inne filmy. Nic wielkiego, mogłem to naprawić.

Ale nie o to chodziło.

Krzyczała nawet bardziej.

Powiedziałem jej, że ją kocham. Padłem na kolana i błagałem ją, żeby się uspokoiła, przestała wrzeszczeć na mnie. Ale nie przestała.

Więc rzuciłem nią o ścianę.

Była twarda, myślałem, że nic jej nie będzie. Usłyszałem chrupnięcie, kiedy uderzyła o ścianę. I upadła na ziemię. Jej głowa uderzyła o kafelki. To pojebane, ale zacząłem się śmiać. Czy kiedykolwiek otworzyliście wasze usta na kształt wielkiego O i popukaliście w czubek waszej głowy?

Taki dźwięk wydała jej czaszka kiedy walnęła o ziemię.

Zostawiłem ją tam. Zostawiłem ją na kafelkach z krwią tryskającą z jej uszu i nosa.

Zadzwoniłem do Mere i powiedziałem jej, że wydarzył się wypadek.

Powiedziałem jej, że upuściłem naszą malutką córeczkę.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

tak bardzo chore <3
Odpowiedz
Sztos!
Odpowiedz
XD NEROSUMEM
Odpowiedz
Dobre xD
Odpowiedz
Super ;)
Odpowiedz
Ne rozumiem ;-; Weź mi ktoś wytłumacz
Odpowiedz
Jebnięte...
Odpowiedz
Pojebane.. 0/10
Odpowiedz
Haha dobre 9\10
Odpowiedz
Jaki pojeb xD Dziwna ta historia, 8/10 xD
Odpowiedz
Mógł ją jeszcze wpakować do gara i zaprosić Mere na obiad -,-
Odpowiedz
chore
Odpowiedz
Znajomy Katarzyny W., jak mniemam xD
Odpowiedz
Madzia? ;P
Odpowiedz
Mało straszne ale świetne. :D NIe ma to jak martwy dzieciak w niedzielę rano :D
Odpowiedz
dobry tatuś
Odpowiedz
SUPER!! Nie spodziewałam się się końca :P
Odpowiedz
dobre ;p nie ma to jak martwy dzieciaczek w sobotni poranek xD
Odpowiedz
dobrze ;p nie ma nic lepszego od martwych dzieciaczków xD
Odpowiedz
Ja tam koniec przewidziałem, ale świetne
Odpowiedz
Chore, ale dobre!
Odpowiedz
Jedno z lepszych jakie czytałam, całkowicie nieprzewidywalny koniec, świetne. ^.^
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje