Historia

Szwy...

incognito1234 7 9 lat temu 9 411 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Miewasz złe koszmary, prawda? Każdy je miewa. Nikt nie może ich uniknąć. Skąd sie biorą? Z wyobraźni i ze strachu. Przede wszystkim ze strachu. Strach jest rzeczą naturalną. Z pewnością myślisz że to jest jedna z tych głupich historii która mają cie nastraszyć. Mówią ci ze są u ciebie i że cię obserwują. Ale ta historia jest inna. Nie jest po to aby cię nastraszyć, albo jest? To już sam musisz ocenić, drogi czytelniku. A teraz przeczytaj historię która ciągnęła się na przełomie stuleci...

Zapoczątkowała ją dziewczyna imieniem Amy. Nie była ona dobrym dzieckiem. Cieszyła się z bólu innych, miała chorą satysfakcję gdy widziała jak cierpią. Nienawidziła zwierząt. Nienawidziła ich ponieważ się ich bała. Nienawidziła ludzi którzy ją otaczali. Ich też się bała. Dlatego się cieszyła gdy cierpieli. Jednakże nie zrobiłaby nic swoim rodzicom. Tylko ich się nie bała. W ich obecności była aniołkiem. Grzeczna, cicha i zawsze uśmiechnięta. Miała dwa oblicza. Rodzice Amy, nie rozumieli co się dzieje z ich ukochaną córeczką. Ale Amy miała powód. Chcecie wiedzieć jaki? Opowiem wam.

Amy miała siostrę - Lucie. Z Lucy było na odwrót. Nie bała się ludzie. Kochała zwierzęta. Ale za to ludzie bali się Lucy. Zwierzęta też... Mówili że jest wiedźmą. W wieku 12 lat Lucy została spalona na stosie. To dlatego tak bała się ludzi. Zabili niewinną osobę. Osobę która ją osłaniała. Amy, to ona, 16-letnia Amy była wiedźmą i mogła się zemścić za śmierć ukochanej siostry. Ludzie zaczęli umierać. W rzekach znajdywano topielce, na drzewach wisielce. Umierali powoli. Amy była bezlitosna. Nie zabijała tylko rodzeństw. Nie chciała aby odczuły taki ból jak ona. Pewnej nocy znowu wybierała się na krucjatę, gdy na drodze stanęła jej dziewczyna bardzo podobna do Lucy. Amy poszła za nią bez wahania. Czuła się jakby wszystkie jej myśli wyparowały. Czuła się lekka bez tych wszystkich zmartwień. Niby-Lucy weszła do domy, Amy podążyła za nią. Poczuła się senna. Gdy się obudziła czuła, jakby ten sen trwał wieczność. Wiele razy próbowała się wybudzić, ale na marne były jej starania. W końcu się udało. Czuła ból na twarzy. Niewyobrażalny ból. Czuła jak ciepła krew kapie na podłogę. Czuła ją na brodzie, wargach i jednym policzku. Stała nad nią Niby-Lucy. Amy szarpała się. Była przymocowana do drewnianego stolika za pomocą łańcuchów.

- Ciii - szepnęła Niby-Lucy - Wszystko będzie w porządku.

Niby-Lucy trzymała w ręku zakrwawioną igłę i nić sylikonową. Przerażona Amy spojrzała w bok i natrafiła na lustro. Jej pięknę włosy były mokre od potu i krwi. Cała byla blada i spocona. Miała otwarte jedno oko. Usta i drugie oko było zaszyte.

- Czyniłaś wiele zła moja siostro - to jednak była prawdziwa Lucy - chcąc się zemścić za moją niesprawiedliwą śmierć, że sama stałaś się Niesprawiedliwą Śmiercią. Dlatego postanowiłam cię uciszyć. Na zawsze.

Lucy mówiła bardzo delikatnie. Gdy Amy umarła, Lucy odeszła w zaświaty. Jednakże Amy nadal zabija. Pamiętasz co Amy zobaczyła jako ostatnie?

Lustro. Jeżeli w nie spojrzysz i kątem oka zobaczysz postać z zaszytymi oczami i ustami chyba wiesz czego masz nie robić....Prawda?

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

a ja mam 3 rodzeństwa :)
Odpowiedz
jak ma zaszyte oczy to ktoś ją musiał w oczodół posuwać :3 co nie Kevin?
Odpowiedz
Piekło Synu !
Odpowiedz
Historia - świetna *-*
Odpowiedz
Trochę mi szkoda tej Amy. Chciała dobrze... chyba
Odpowiedz
czego nie mam robić? xd
Odpowiedz
super historia ;)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje