Historia

Fabryka Marzeń

breedovsky 10 9 lat temu 7 563 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

Godzina 23. Siedziałem jak to zwykle bywa przed komputer i badałem różnego rodzaju stronu. Głównie to były strony naukowe jak i o charakterze „creepy”. Moją uwagę przykuła pewna reklama na jednej ze stron. Było tam napisane „fabryka marzeń – napiszemy twoją historię”. Brzmiało interesująco, prawda?

Kliknąłem w link, który przekierował mnie do małego okienka, był to czat. Przez chwilę był pusty, ale z czasem pokazał tam się napis „Czy chcesz, żebyśmy napisali twoją historię? t/n”. Nacisnąłem klawisz T i potwierdziłem enterem. Moim oczom ukazało się pole tekstowe. Szybko w nim streściłem swoje życie oraz moje myśli a następnie to wysłałem. Pokazało się klepsydra z napisem „czekaj”. Czekałem i czekałem… po kilku minutach stwierdziłem, że zajrzę tutaj przed snem. Tak jak powiedziałem, tak zrobiłem.

Klepsydra zniknęła a na jej miejsce wszedł napis o treści „zgłoszenie przyjęte”. Pomyślałem, że potrzebują czasu, więc dodałem stronę do zakładek i postanowiłem zajrzeć tam jutro. Jeszcze przed samym snem spakowałem się i przypomniałem sobie zagadnienia na sprawdzian, który jutro mnie czekał.

Po szkole umówiłem się z dziewczyną, była jakaś poddenerwowana, ale nie chciała mówić dlaczego. Próbowałem swoich sztuczek, żeby wycisnąć z jej prawdę – bez rezultatów. Pokłóciliśmy się… a ja wróciłem do domu. Byłem wkurzony, to nie pierwszy raz nie mówiła mi o wszystkim. Wypiłem kawę… potem następna i włączyłem komputer. Kiedy odpaliłem przeglądarkę zobaczyłem link, który dodałem wczoraj. Hm. Byłem bardzo ciekawy, co ludzie wymyślili, więc to była pierwsza stroną, na którą zawitałem.

Ktoś dodał post. Brzmiał następująco:

„Po szkole spotkałem się z dziewczyną, wyglądała dziwnie, jakby coś się stało. Niestety nie znałem prawdy. Codziennie wieczorem ktoś do niej przychodził, nie była to istota cielesna. Codziennie to coś ją wykorzystywało, miała myśli samobójcze. Wieczorem wyjąłem telefon i zadzwoniłem ją przeprosić. Powiedziałem jej, że przepraszam i może mi powiedzieć wszystko, postaram się ją zrozumieć.”

Byłem w szoku… skąd oni do cholery wiedzieli, że…

Zadzwoniłem do niej. Powiedziałem dokładnie to samo, co było zawarte w poście. Pękła. Zaczęła płakać i opowiadać, co się dzieje. Nie mogłem uwierzyć. Postanowiłem, że jutro pomyślimy, co dalej. Rozmawiałem z nią praktycznie całą noc, to coś tej nocy nie przyszło. Chyba znaleźliśmy sposób na to, ale… Nie można tak przez cały czas. Obiecałem jej, że jutro również dotrzymam jej towarzystwo i poszedłem szykować się do szkoły.

W szkole nie mogłem się skupić. Ciągle chodziła mi po głowie ta strona oraz moja dziewczyna… i jej problemy… NASZE PROBLEMY. Oczywiście po szkole zaprosiłem ją do domu, być może jej rodzice zgodziliby się, żeby u mnie przenocowała, ale tym chcieliśmy zająć się później. Chciałem jej pokazać stronę, ona siedziała na łóżku a ja wszedłem ją sprawdzić. Była godzina 20, ciemno już za oknem, a pokój delikatnie rozświetlała lampka. Nowy post. Zacząłem go czytać na głos:

„Siedzę z moją dziewczyną… a raczej z tym czymś, co ją udaje. Prawdziwa jej wersja już od dawna nie żyje, to coś jest tym… co ją męczyło przez ostatnie kilka miesięcy. Teraz siedzi za mną. Uśmiecha się, śmieje… tak cicho, że tego nie słyszę. Mogę iść z tym czymś po dobroci, a jeśli nie… rozszarpie mnie a potem wróci po moją rodzinę. Mam czas dopóki się nie odwrócę. Wtedy będę musiał podjąć decyzję. Ale zanim to zrobię muszę udostępnić ten post razem z linkiem do tej strony. „

Gdybym miał o kilkadziesiąt lat więcej, to pewnie w tym momencie dostałbym zawału. Po dłuższym namyślę postanowiłem, że to zrobię. Za chwilę nacisnę enter i odwrócę się. Pójdę po dobroci. Jeśli chcecie dowiedzieć się czy to była prawda, to po prostu oglądajcie wiadomości…

www.xxxxxxxx.com

///

Był to post, który znalazłem na forum zajmujących się tematyką rzeczy paranormalnych. Został on usunięty po kilka minutach, ale na szczęście skopiowałem jego treść. Myślałem, że to bzdury, ale… jak się pewnie domyślacie… spróbowałem. Właśnie pierwsza opowieść się sprawdziła. Mam nadzieję, że będę miał więcej szczęścia, trzymajcie kciuki.

PS. Specjalnie ocenzurowałem link do tej strony. Nie szukajcie jej, nie warto.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

DAWAJ TEGO ZASRANEGO LINKA ALBO PRZYJDE Z JUSTINEM BIEBEREM A ON ZACZNIE ŚPIEWAĆ W TWOIM DOMU
Odpowiedz
Nie mam dziewczyny. Dawaj linka :D
Odpowiedz
Boze nie no placze czytam ta historie i nagle fragment "siedze z moja dziewczyna, a raczej z czyms co ja udaje, prawdziwa jej wersja juz od dawna nie zyje,[…] teraz siedzi za mna. Umiecha sie, smieje sie .. tak cicho ze tego nie slysze.." Kurwa jestem sama w domu i czytajac ten fragment zaczel sie rozpaczliwie smiac az sie kuzwa kilka razy odwrocilam do tylu zeby upewnic sie ze nic za mna nie ma xD Masakra to tak dziala na psyche :)
Odpowiedz
straszne ;)
Odpowiedz
nawet fajna ale mogłeś się bardziej postarać i coś lepszego wymyślić
Odpowiedz
Dobre :D Trzyma w napięciu
Odpowiedz
cos nowego, fajne :)
Odpowiedz
Całkiem dobre ;p
Odpowiedz
To tak jak kiedyś miałem z moją mamą, jak nie szedłem po dobroci pozmywać naczynia to zaczynał się armageddon
Odpowiedz
Pomysł fajny, wykonanie słabe, ale nawet niezłe, szkoda że ocenzurowałeś ten link :( Ja daje 6/10
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje