Historia

Dziecko w samolocie

scaryguy 33 7 lat temu 14 583 odsłon Czas czytania: ~poniżej minuty

Uwaga, poniższa historia jest drastyczna.

Hostessa przechadzająca się po pokładzie samolotu osobowego lecącego z Amsterdamu do Nowego Jorku zauważyła coś bardzo niepokojącego. Otóż dziecko, siedzące pomiędzy śpiącą na swych siedzeniach parą małżeńską wyglądało na bardzo chore. Na pierwszy rzut oka jego stan był tak przerażająco zły, że hostessa postanowiła interweniować. By nie budzić innych pasażerów nocnego lotu podeszła do dziecka, delikatnie odpięła mu pasy i wzięła je na ręce.

Ku swemu przerażeniu odkryła, iż dziecko jest bardzo zimne…niosąc go na rękach do pomieszczenia dla personelu sprawdziła czy ma puls i oddycha… dziecko okazało się martwe.

Natychmiastowo wezwano lekarza, który dokonał przerażającego odkrycia - od mostka dziecka, przez cały brzuch rozlegała się prowizorycznie zszyta rana. Lekarz rozciął szwy by przekonać się…że dziecko zostało wypatroszone ze wszystkich wnętrzności a w martwym ciele para małżeńska przemycająca narkotyki ukryła torebki kokainy…

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Marne z absolutnie zerowym prawdopodobienstwem. BA - do tego pozbawione sensu, wszelkiej logiki i obfitując w błędy rzeczowe. Nie trzeba mieć fakultetu z medycyny sądowej, ani nie trzeba być lekarzem, żeby dostrzec, że ktoś jest martwy. Z ustaniem krażenia wiąże się parę ciekawych efektów - przede wszystkim stężenie pośmiertne, które sprawia, że zwłoki pozostają przez najbliższe 24 - 72h w dokładnie takiej pozycji, w jakiej nastąpiło. Rozkład tak naprawde rozpoczyna się dokładnie w momencie zgonu - wystarczy raptem kilka h. by na pierwszy rzut oka dało się stwierdzić, ze ktoś jest trupem. I to nie jest dywagacja na temat stanu ogólnego. Po jednym dniu z kolei już da się wyczuć smród. Cięcie "od mostka przez cały brzuch" - skoro tak, to musiały zostać serce, płuca, tchawica, przełyk itp. Wyciągnięcie zawartości klatki piersiowej przez jamę brzuszną wymagałoby ręcznego urwania wszelkich naczyń, błon, więzadeł, tchawicy, przełyku itp. itd. co z całą pewnością - do łatwych nie należy. Odciąć? Nie widząc co sie tnie, predzej palce by sobie upitolili, bo jedyne co po omacku by czuli to "jakieś śliskie tkanki", nie mając pojęcia gdzie co się kończy i gdzie zaczyna. Dziecko to nie kurczak, którego da się wypatroszyć przez dziurę w tylnej części. Zeby "dobrać się" do zawartości klatki piersiowej - trzeba ją najpierw otworzyć. Kolejne - przeciekanie trupa. , nieważne jak by nie opatulali - i tak wszystko by szybko przesiąkało. Nawet w odpowiednio wypreparowanym kawałku mięsa jest krew - w zwłokach, które jednak nie zostały potraktowane jak tucznik, będzie tym bardziej. Szczególnie gdy zostały płuca. To, że zgon by kilkanaście godzin wcześniej nie ma wpływu na to przeciekanie - krew w zwłokach nie tworzy suchych strupków. Część krwi stworzy wprawdzie skrzepy, ale ze względu na panującą ogólną wilgoć, ze skrzepów będzie wydzielać sie osocze. Askoro już jesteśmy przy przeciekaniu - krew cuchnie. Bardzo. Wnętrze ciała też śmierdzi. Pozbawione żołądka i jelit - również. Podsumowanie: Cała historia tak naprawdę skończyłaby się przy pierwszej kontroli na lotnisku (najpóźniej). Stewardessa - skoro było już widać, że coś jest nie tak, to było to jednoznaczne z tym, że widać, że to trup. Nawet przyjmujac, ze babka to skonczona debilka - to po podniesieniu zwłok od razu poczułaby, że dziecko jest całe mokre, cuchnie i jest sztywne. Szukanie pulsu? HAHAHAHAHA osoba, która trzymając na rękach kilkunastogodzinnego trupa, wciąż ma wątpliwości, czy "faktycznie nie żyje" ma poziom inteligencji taki, że zaczęłaby reanimować kilkunastodniowego wisielca bo ten po odcięciu "odetchnął", albo kogoś, kto uległ dekapitacji. I tak na koniec - "rozlegać sie" to się może dźwięk...
Odpowiedz
A myslalam ze to ja mam chore pomysly
Odpowiedz
Suche
Odpowiedz
Pomysł bdb
Odpowiedz
CIOTY!!!!!!!!
Odpowiedz
to nie są przemitnicy tylko jakieś ćpuny no bo poco mieli by zabijać dziecko i przemycać w nim narkotyki no oni chyba po tym zdarzeniu już nigdy nie wyjdą z psychiatryka
Odpowiedz
Najważniejsza jest kreatywność! :D
Odpowiedz
Good Stuff
Odpowiedz
Nie ździwiłbym się gdyby taka sytuacja wydarzyła się naprawdę. Ćpuny są zdolne do wszystkiego...
Odpowiedz
Ciekawy pomysł na ukrycie narkotyków ;)
Odpowiedz
5 sposobów na: Przemyt kokainy XD
Odpowiedz
Niezle wymyslili rodzice, chociaz w sumie mogli nie zasypiac wtedy by sie nikt nie kapnal :P
Odpowiedz
faktycznie drastyczne......ale realne, niestety
Odpowiedz
Pomysłowi?? To jest chore
Odpowiedz
WTF?
Odpowiedz
O w mordę...
Odpowiedz
To jest bardziej obrzydliwe niż straszne.
Odpowiedz
A pisalo ze historia jest drastyczna. Ale mimo to fajna jest :) rodzice sa bardzo pomyslowi :p
Odpowiedz
Julia chyba traktujesz tę historię zbyt poważnie
Odpowiedz
Patent na Przemyt...
Odpowiedz
fajna
Odpowiedz
Ale drastyczne ta historia normalna sram z przerażenia spodziewałem się czegoś więcej zastanawiam się skąd te lajki ? , dał bym lajka jak historia by była rozwinięta. Ale i tak gratuluje pomysłu .
Odpowiedz
Nie wiem czy tą historie można nazwać STRASZNĄ ponieważ nawet w rzeczywistości można usłyszeć : Małe dziecko miało w swoim żałądku 5 torebek marychy !!!
Odpowiedz
Kto przewozi jazz w żołądku typie xD
Odpowiedz
To NIE jest drastyczne.
Odpowiedz
Nie jeżeli nastawiłaś się na straszną historie ,tak gdybyś była hostessą lub pasażerem
Odpowiedz
człowieku napisałam to prawie 3 lata temu, zluzuj
Odpowiedz
Szczerze, to sa wlasnie legit straszne historie, nie to pieprzenie o potworach z szafy czy duchach w kiblu. Tym bardziej straszne, ze jak najbardziej prawdopodobne.
Odpowiedz
Am... Znajomi Katarzyny W. ? :D
Odpowiedz
Mają fajnie na chacie . XD
Odpowiedz
powiem jedno... wyłączcie te jebane reklamy bo zasłaniają cały tekst!
Odpowiedz
Nic takiego, ale masz "lubię to" za ciekawy pomysł i wyobraźnie.
Odpowiedz
słabe
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje