Historia

Myślisz, że jesteś bezpieczny w swoim domu?

sundowner 23 6 lat temu 11 587 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

W ubiegłe wakacje przyjechałem do domu odwiedzić rodziców i rodzeństwo. Zazwyczaj każdy sezon letni spędzam pracując dla mojego domu studenckiego, więc tym razem miałem szczerą ochotę rzucić to wszystko i wypocząć w domu przez kilka miesięcy.

Dom moich rodziców stoi w przyzwoitej dzielnicy na obrzeżu miasta. Nigdy nie zdarzyło się żadne włamanie lub najście. Bardzo spokojna okolica. Posunę się nawet do stwierdzenia, że czasami wręcz nudna.

W każdym razie, ostatniego lata w domu popsuła się klimatyzacja, tata czekał na fachowca, żeby się tym zajął. Miał być około 14:00, więc tata zerwał się wcześniej z pracy. Moja mam i siostry również pracowały w tym czasie/były w szkole, więc byłem w domu zupełnie sam. Mój pokój znajdował się na piętrze.

Zdrzemnąłem się, a koło 13:30 obudził mnie dźwięk zatrzaskiwanych drzwi. Nie przejąłem się, bo przecież mój tata miał być wcześniej, żeby przyjąć kolesia od klimatyzacji. Postanowiłem zejść i przyjrzeć się na czym polegała usterka. Zależało mi na naprawie tego tałatajstwa, bo lata w Teksasie są okropne.

Kiedy tylko postawiłem nogę na parterze, od razu wiedziałem, że coś nie gra. Panowała kompletna cisza. Usłyszałem otwierające się drzwiczki ojcowskiej szafki na broń - tam przetrzymywał swoje najcenniejsze okazy. Pomyślałem, że to dość dziwne, ale tata uwielbiał chwalić się i rozmawiać o swojej kolekcji. Nie miałem pojęcia, o co może chodzić.

Nagle w łazience przy mojej sypialni zadzwoniła moja komórka (podłączyłem ją tam do ładowarki, bo gniazdko w pokoju było popsute). Okazało się, że to tata - chciał mnie poinformować, że facet od klimy będzie jednak o 15:00.

Czytałem już o ludziach, którzy dostają dreszczy ze strachu, ale ja sam w tym momencie miałem taki ścisk w żołądku, że lada moment mógłbym się porzygać. Tak bardzo się bałem, bo ktokolwiek tu był nie był ani moim tatą, ani tym fachowcem.

Zamknąłem się w łazience i powiedziałem mu, co się dzieje. Kazał mi zadzwonić po policję. Tak też zrobiłem. Człowiek po drugiej stronie telefonu utrzymywał ze mną połączenie, powiedział także, że policjanci będą mieli "hasło", dzięki któremu będę wiedział, że to naprawdę oni. Czas spędzony w ciemnej łazience wydawał się wiecznością, moje serce wyrywało się na zewnątrz. W końcu, pukanie do drzwi. Facet powiedział, że są z policji, po czym rzucił ustalonym wcześniej hasłem. Pobiegłem do nich tak szybko, że dostałem zadyszki.

W mgnieniu oka policyjne pistolety były wycelowane we mnie. Podniosłem ręce do góry, prawie ześwirowałem, ale oni szybko wyciągnęli mnie za drzwi. Nie miałem czasu zadać jakiegokolwiek pytania, bo policjanci włączyli światło w łazience.

W prysznicowym brodziku stał mężczyzna, ubrany cały na czarno, w dłoni trzymał nóż. Przeszywał mnie swoim wściekłym spojrzeniem. Był tam przez cały ten czas.

---

Tłumaczenie: Lestatt Gaara

Autor: friendlyPhD

(CC) BY-NC-ND 3.0 © Przy kopiowaniu proszę o zachowanie autora, tłumacza i obu źródeł.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Mnie zastanawia jak on zdążył tam wejść przed tym chłopakiem O_o
Odpowiedz
Dobra historia. Zastanawia mnie tylko czemu facet spod prysznica nie wykorzystał sytuacji.
Odpowiedz
Aż mi się gorąco zrobiło. Bardzo ładnie napisana historia, tylko dlaczego go nie zabił?
Odpowiedz
o holera
Odpowiedz
Kup sobie słownik :)
Odpowiedz
Ej, a to nie ta creepy którą Jaś <JDabrowsky> Nagrał w formie Minecrafta? XD
Odpowiedz
Ten facet, co wlazł do domu to nie mógł go zabić w kiblu?
Odpowiedz
haha dobrze że mam tylko wanne XD
Odpowiedz
Pewnie spokojniejszej ulicy nie ma xD .:D
Odpowiedz
Nigdy już, nie poczuję się w domu bezpiecznie 0.0 Ani nie wejdę do łazienki przy zgaszonym świetle.
Odpowiedz
serio się przestraszyliście? XD
Odpowiedz
kosmos :P
Odpowiedz
łoo matko.. mocne!! o.o
Odpowiedz
Te opowiadania są po to, by przestraszyć, a nie by za kazdym razem nadawać im sens, wystraszyć wystraszył, więc spelnia zadanie ;) po co kminic. A napastnik może byl psychopata, który lubi taki dreszczyk emocji ;)
Odpowiedz
:I Boję się iść do łazienki
Odpowiedz
ja nie mogę O.O trochę nielogiczne, że nad nim stał i nie chciał go zabić ale ogólnie zajebiste:P
Odpowiedz
a mógł zabić :P
Odpowiedz
ja pitole
Odpowiedz
Ten co się włamał... Był ciotą i idiotą...
Odpowiedz
Spokojna okolica no pewnie spokoiniejszej nie ma xD.
Odpowiedz
Super *.*
Odpowiedz
Nie wiedziałam, że umiem zrobić dokładnie odwzorowanej miny O.O aż do przeczytania tej historii! :D
Odpowiedz
takie pasty są zaje! :D
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje