ZAPOMNIANE MIEJSCE

Dodane przez: białadama, 10.07.2013, 02:11
Reklama:

To było gorące letnie popołudnie, razem z przyjacielem zdecydowaliśmy się iść nad rzekę aby wziąć krótką, chłodzącą kąpiel. Orzeźwiające pływanie miało być również miłym pożegnaniem z duszącym gorącem. Spakowaliśmy jakieś przękąski i napoje. Wziąłem róznież swój aparat na wypadek, gdybym zobaczył coś interesującego do sfotografowania.Pracowałem nad projektem dla Akademii Sztuk Pięknych więc rzadko rozstawałem się z aparatem. Pojechaliśmy na rowerach, dotarliśmy do samego mola. Pływaliśmy przez kilka godzin, później wracaliśmy do domu ścieżką rowerową, która biegła wzdłuż rzeki. Jechaliśmy. Wskazałem przyjacielowi ceglany budynek, mówiąc że zawsze zastanawiało mnie co znajduje się w środku. Dziś nie mogliśmy pokonać naszej ciekawości, dlatego przeskoczyliśmy mealowe ogrodzenie i siłą otworzyliśmy drzwi.

To był mały budynek dawno przez wszystkich zapomniany. Z pewnością pamiętał lepsze czasy. Dach częściowo się zawalił, a chwasty prawie całkowicie go obrosły. Wnętrze było ciemne. Z zewnątrz dobiegało tylko mroczne wieczorne światło. Okna były powybijane. Na podłodze leżały butelki po piwie, niedopałki i jakiś martwy szczur. Wnętrze było brudne i śmierdziało moczem. Mój przyjaciel był trochę zdenerwowany i chciał opuścić to miejsce, ale ja chciałem zobaczyć co znajduje się w innych pomieszczeniach. Przeszukując dalej budynek natknąłem się na małe pomieszczenie, które okazało się toaletą. Ubikacja wypchana była spleśniałymi liśćmi i brudem. Po środku znajdowały się trzy małe ptasie szkielety. Przyjaciel powiedział mi, że nie czuje się najlepiej i poczeka na mnie na zewnątrz.

Obok był mały pokój ze stolikiem w części centralnej. Było ciemno, gdyż okno zasłoniętę było kawałkiem tektury. Na stole leżał zniszczony czerwony obrus. A na nim stał szereg słoików i butelek. Wziąłem jeden słoik i podszedłem do okna w innym pokoju. Chciałem dowiedzieć się co jest w środku. W słoju dostrzegłem coś mięsistego unoszącego się w mętnym płynie. Wszystkie inne słoiki zawierały fragmenty kości, zęby. Jeden z nich napełniony został popiołem. Nie wiem co znajdowało się w butelkach, ale wszystkie miały nieprzyjemny zapach. To miejsce budziło we mnie fascynację, ale również mnie poruszyło. Nie mogłem powstrzymać się od patrzenia. Zrobiłem kilka zdjęć słojom i butelkom, a także martwym ptakom w muszli klozetowej.

Już miałem opuścić to miejsce, kiedy mój wzrok został przyciągnięty przez pudło. W środku było mnóstwo starych zdjęć. Przedstawiały małego chłopca, pannę i pana młodego, niechlujnie wyglądającego psa oraz starą kobietę leżącą w łóżku, która wyglądała tak jakby spała albo wręcz nie żyła. Był również miniaturowy koń z połamanymi kopytami, zegarek który zatrzymał się na godzinie 12:01 i żółte protezy dentystyczne zawinięte w różową chustkę. Odłożyłem pudełko dokładnie tak jak stało wcześniej. Obok zauważyłem jakby materac, na którym widoczny był odciśnięty zarys ludzkiego ciała. Zanim opuściłem tę nędzną norę, zrobiłem ostatnie zdjęcie tego brudnego materaca. Mój przyjaciel z niepokojem czekał na mnie na zewnątrz. Wracając do domu nie rozmawialiśmy o niczym innym, tylko o strasznym, opuszczonym budynku.

Następnego dnia byłem w college'u. Chciałem wywołać zdjęcia wykonane poprzedniego dnia. Powiesiłem je, aby się wysuszyły. Zacząłem je oglądać, gdy dostrzegłem to, co sprawiło że moje serce się zatrzymało. Na jednym ze zdjęć słoików i butelek dostrzegłem ciemną postać w kącie pokoju. Długa ręka postaci była wyciągnięta w moją stronę. Istota ta miała ciemne, potargane włosy. Jej bezzębne usta były szeroko otwarte wydając z siebie bezdźwięczny krzyk.

Nie mogłem uwierzyć w to co widziałem. Dostałem gęsiej skórki, zrobiło mi się chłodno gdy wpatrywałem się w blade, martwe oczy postaci ze zdjęcia.

zax13

Źródło: paranormalne.pl
Oceń:
10
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!