Historia

South Park

białadama 14 6 lat temu 7 277 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego twórcy animowanego serialu opowiadającego o czterech kolegach, przenieś jego akcję do opuszczonego miasta South Park. Te miasto naprawdę znajduję się w stanie Colorado. Zostało założone przen poszukiwaczy złota. Spokojna sielanka szybko zmieniła się jednak w splot tajemniczych zdarzeń, do których dochodziło na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Mieszkańcy okolicznych wiosek i miasteczek niechętnie rozmawiają na temat tego miejsca. Mimo wszystko autorzy zdecydowali się przenieść South Park na ekrany telewizorów. Co ciekawe szukając głębiej informacji o jednym z autorów tej animacji dotarłem do informacji, mówiącej o tym iż jest to potomek jednej z rodzin zamieszkałych w tym mieście podczas gorączki złota. Przejdźmy zatem do historii tego miasta i tajemniczych wydarzeń z nim związanych.

W 1899 roku do miasteczka wprowadził się Dogpoo wraz z rodziną. Nie udało mi się zweryfikować czy jest to jego imię czy też przezwisko. Najważniejsze jest to, iż był małym chłopcem, którego śmierć zapoczątkowała ciąg wydarzeń. Pewnego dnia znaleziono jego ciało leżące w błocie obok świń. Ważny jest fakt, który mógłbym pominąć dla urealnienia tej historii, jednak uważam iż nie można jej zmieniać. Gdy go znaleziono, leżała na nim świnia. Wyglądało to tak jakby to trzoda chlewna była odpowiedzialna za śmierć chłopca.

Clyde i Tweek byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy Tweek zmarł na wściekliznę, jego kolega nie mógł się pozbierać. Podpadł w depresję, miał złe koszmary. Pewnego ranka znaleziono go martwego w łóżku. Co ciekawe nie było żadnych oznak okaleczenia, na jego twarzy malował się tylko strach. Czyżby to któryś z duchów chciał aby Clyde dołączył do nich? Rodzina Clyde'a wyprowadziła się kiedy to jej córkę także zaczęły nękać koszmary.

W 1956 roku przyszedł na świat Craig. Niewiele o nim wiadomo. Jak wynika z przekazywanych opowieści mógł być obłąkany. Ludzie widywali go jak rozmawiał z Tweekiem i Kenym. Nawet jego rodzice zaczęli się bać syna. Pewnej nocy gruba rybaków znalazła jego ciało unoszące się na tafli wody. Co ciekawe na brzegu znaleziono kartkę, na której było napisane "Na zawsze razem". Oczywiście nikt nie pomyślał nigdy, że może to mieć coś wspólnego z poprzednimi zgonami.

Bez wątpienia najdziwniejsza śmierć poniósł Cartman. Podobnie jak w serialu, był także wychowywany przez matkę, gdyż ojciec zginął w kopalni. Podobnie jak Clyde zginął w swoim łóżku. Kiedy go znaleziono pozbawiony był tkanki tłuszczowej. Ten fakt bardzo przestraszył społeczność, która dopiero teraz zaczęła dopatrywać się powiązań. Populacja spadła dość mocno, rodzice nie chcieli aby ich dzieci zamieszkały w tym miasteczku.

Po 20 latach od śmierci Cartmana do miasta wprowadził się Butters wraz z rodziną. Był to rok 1988. Zamieszkał w starym domu Stana.

Jego ciało znaleziono w przedpokoju. Leżał cały zakrwawiony z przekłutym okiem. Kiedy chłopcy zaczęli nawiedzać miasto podjęto szybkie działania. Ludzi nic już tam nie trzymało, w 1997 roku wyprowadziła się ostatnia rodzina. Znalazło się wielu amatorów duchów, którzy przyjeżdżali po wrażenia. Jednym z nich był Kyle wraz z przyjaciółmi. Nie była to upiorna dreszczowa noc a śliczny wieczór. Z racji tego, że Kyle był najstarszy i najodważniejszy jako pierwszy wszedł do domu Stana. Kiedy za nim weszli znajomi chłopca już nie było. Mimo usilnych starań policji jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Jak się okazuje zawsze są dwie strony medalu. Wesołe miasteczko znane nam z MTV czy ComedyCentral, w realu ma straszliwą historię i renomę. Nawet serial nie sprawił, że w to miejsce zaczęli przyjeżdżając turyści, a wiele osób mówi, że właśnie w takim celu powstał. Co skłoniło autorów do stworzenia takich postaci, które w realnym świecie nigdy się ze sobą nie spotkały. Jak to możliwe, że serial ten w przeciwieństwie do Family Guy nie boryka się z pozwami sądowymi. Czy komuś zależy, na ciągnięciu fabuły Miasteczka South Park? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Serio? Nawet z tego zrobili Creepypastę? Fabuła, jeśli to tak można nazwać, była tak oklepana, że nawet nie chciało mi się tego czytać i skończyłam na śmierci Craiga Tuckera. Ocenę pozastawiam wam :I
Odpowiedz
Złe koszmary... a może mieć jakieś dobre? :P
Odpowiedz
Nie TE tylko TO miasto...
Odpowiedz
Też mnie to za każdym razem denerwuje.
Odpowiedz
to już 3 creepypasta w tym stylu, którą czytam, jSouth Park w Kolorado rzeczywiście istnieje lecz jest to skansen, rekonstrukcja, która nie ma nic wspólnego z South Park City więc nie może być nawiedzone.
Odpowiedz
Haha "Dogpoo" - psia kupa ;D
Odpowiedz
Uwielbiam takie historie ;3
Odpowiedz
heheh ciekawa jestem ile w tym się kryje prawdy :D
Odpowiedz
Dogpoo? Psie gówno?
Odpowiedz
ciekawe...
Odpowiedz
'zle koszmary'' XD
Odpowiedz
ciekawe, ale trochę zalatuje fejkiem
Odpowiedz
nawet intrygujące
Odpowiedz
Interesujące...
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje