Historia

Dom przy torach

tłumacze straszne-historie.pl 48 6 lat temu 38 183 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

Lato 1986 roku było bardzo typowe. Miałem wtedy 10 lat - robiłem więc wtedy rzeczy jakie dzieci zwykły robić w tym wieku - pływanie, jeżdżenie na rowerach gdzie popadnie, granie w piłkę.

Mieszkałem na wsi, której ludność stanowili głównie rolnicy i ich dzieci. Najbliższym miastem, a właściwie miasteczkiem, było Dewesse. Stanowiło ono dom dla mniej niż 100 mieszkańców. Nie było tam zbytnio co robić więc jako dzieci rzadko tam jeździliśmy.

Pewnego piątku, ja i moi przyjaciele: Kevin, Mike i Scott postanowiliśmy wyruszyć na wyprawę wzdłuż torów kolejowych. Już kiedyś odbyliśmy podobną wędrówkę - szliśmy na wschód. Tym razem chcieliśmy zbadać do znajduje się na zachodzie.

Po przejściu około trzech kilometrów zauważyliśmy stary dom, znajdujący się ok. 300 metrów od torów. Nie prowadziła do niego żadna ścieżka, a budynek wyglądał na pilnie potrzebujący remontu. Jednak miałem dziwne wrażenie, że ktoś tam jeszcze mieszka, tylko w tym momencie gdzieś wyszedł.

Weszliśmy do domu i jego wnętrze również było w fatalnym stanie. Meble były bardzo stare i zniszczone. W powietrzu czuć było lekki zapach dymu - nie papierosowego, ale bardziej jakby z kominka albo paleniska. Tapety były wyblakłe i odłaziły od ścian. Na półkach stały różne rzeczy - pamiątki lub coś w tym guście.

Nie powiem - byliśmy wtedy złośliwymi dziećmi - Scott złapał jedną z misek stojących na półce i roztrzaskał ją o podłogę. Wszyscy nerwowo zaśmialiśmy się. Po chwili Mike i Kevin dołączyli do niszczenia. Zdębiałem widząc jak łatwo przychodzi moim przyjaciołom rozwalanie czyjegoś dobytku. Spanikowałem i wybiegłem z budynku. Pamiętasz - miałem wrażenie, że ktoś tam mieszka. Po prostu nie chciałem wpaść w kłopoty. Godzinę później byłem już swoim domu.

Następnego dnia po przebudzeniu oglądałem bajki, jak zawsze w sobotę rano. Ciągle miałem poczucie winy za to co moi przyjaciele zrobili w tamtym domu. Po obiedzie wróciłem tam i zapukałem do drzwi. Po paru chwilach otworzyła starsza kobieta.

"Witaj młodzieńcze, jak mogę ci pomóc?"

Odpowiedziałem: "Yyy, proszę pani, ja i moi koledzy byliśmy tu wczoraj. I, i… oni zniszczyli pani rzeczy! Chciałem przeprosić!".

Staruszka powiedziała: "Tak, wiem. Przyłapałam tych trzech chłopców. Ale to nieważne. Potrzeba dużo odwagi żeby przyjść i przeprosić. Nazywam się Maggie. Chciałbyś wejść na parę chwil?"

Zgodziłem się i wszedłem do domu. W środku wszystko było już uprzątnięte. Zauważyłem nawet, że miska, którą rozbił Scott stała na swoim miejscu. Pomyślałem, że pewnie miała jeszcze jedną - taką samą jak ta zniszczona.

Siedzieliśmy w salonie, zadawała mi typowe pytania - jak się nazywam, czym się interesuje, i takie tam podobne. Po kilku minutach rozmowy zreflektowała się: "gdzie są moje maniery?! Chciałbyś może trochę mleka i ciastek?". Zgodziłem się.

Kiedy wyszła do kuchni przypomniałem sobie, że umówiłem się dzisiaj z chłopakami na granie w piłkę. Wstałem i powiedziałem do kobiety: "Przepraszam, kompletnie zapomniałem, że gram dzisiaj w piłkę. Muszę już iść bo się spóźnię! Wpadnę innego dnia.".

Zanim zdążyła zaprotestować ja już wybiegłem - drugi raz w ciągu dwóch dni. Udało mi się dotrzeć na boisko na czas. Musieliśmy jednak oddać mecz walkowerem, bo moi przyjaciele nie przyszli - pewnie dostali szlaban po tym jak Maggie ich przyłapała.

Znów czułem się winnym, nie powinienem był wychodzić tak szybko od tej kobiety. Postanowiłem podzielić się ze wszystkim z moim tatą.

Po mojej opowieści ojciec spojrzał na mnie dziwnie, z lekko drwiącym uśmieszkiem.

Powiedział: "Synu, wygląda na to, że byłeś w domu Maggie-wariatki. Problem jest tylko taki, że około 40 lat temu wściekły tłum zamknął ją w tym budynku i podpalił go. Wcześniej znaleziono w jej ogródku ciała siedmiu zaginionych dzieci. Ot - wiejski samosąd.".

Moje oczy były otwarte tak szeroko jak nigdy dotąd, czułem ogromny strach. Może tato tylko robi sobie ze mnie jaja? Prosiłem go przez 20 minut, żeby przestał się zgrywać i powiedział prawdę. Ojciec zaczynał się wkurzać "skoro mi nie wierzysz to chodź, pokażę ci groby tych dzieci".

Zgodziłem się natychmiast. Po godzinie byliśmy na miejscu. Okropnie zdziwiłem się - wszystko było takie jak opisał tato. Nie było tam żadnego domu, tylko same fundamenty i ledwo widoczne ślady pożaru. Były też nagrobki.

"To dziwne" - powiedział ojciec - "Myślałem, że było tylko siedem grobów - ale patrz, jest ich dziesięć. Musiałem się pomylić…".

autor: Blipcs, tłumaczenie dla http://straszne-historie.pl - scaryguy

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

O co chodzi?
Odpowiedz
Ekstra
Odpowiedz
Krótkie, ale dobre.
Odpowiedz
Niezłe
Odpowiedz
Baaardzo dobre! :)
Odpowiedz
Meega jedna z najlepszych, jaka czytalam ✌
Odpowiedz
*___* Cudowne 10/10
Odpowiedz
Rozjebał!
Odpowiedz
super
Odpowiedz
Dobre szybkie i czad zakończenie :)
Odpowiedz
Fajna historyjka na dobranoc ;) 8,5/10
Odpowiedz
AHH!!! Dobre!!
Odpowiedz
Super 10/10
Odpowiedz
Niezłe
Odpowiedz
Dobre. 7,5/10.
Odpowiedz
Wspaniała historia :D
Odpowiedz
Dobrà historijká
Odpowiedz
Woow! Super! 9/10
Odpowiedz
Haha jest Git, mają za swoje :)
Odpowiedz
dobre ale już po tym jak wygrali walkowerem wiedziałem o co chodzi.
Odpowiedz
Hehe :P Dlatego nie niszczy się dobytku w tajemniczych domach :P
Odpowiedz
Dobre =]
Odpowiedz
Do dupy bez żadnego napięcia koniec do przewidzenia...
Odpowiedz
fajne !
Odpowiedz
mocne :D
Odpowiedz
Dla tych, którzy do końca nie ogarnęli. :) Ona zabijała wszystkie dzieci. Gdyby nie wybiegł, też byłby martwy.
Odpowiedz
https://www.youtube.com/watch?v=ELxdd1neU0Q
Odpowiedz
dobre , czekam na więcej!
Odpowiedz
Rozumiem Było 7 grobów ale tamci niszczyli rzeczy i Magge ich przyłapała więc ich zabiła dlatego teraz jest 10 (To dla tych którzy nie zrozumieli historii)
Odpowiedz
Bardzo fajne! A zakończenie świetne :D
Odpowiedz
26.04.1986 - wybuch elektrowni jądrowej w Czarnobylu
Odpowiedz
Koniec jest zbyt przewidywalny. Ale ogółem historyjkę miło się czyta.
Odpowiedz
Niestety, rok 1986 kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze szczytem popularności Iron Maiden :P
Odpowiedz
Dreszczyk przeszedł ; d
Odpowiedz
średnio straszne 5/10 ale czyta się przyjemnie
Odpowiedz
Extraaa! ;D
Odpowiedz
Super
Odpowiedz
Zajebiste ! <3
Odpowiedz
Fajne
Odpowiedz
aż mnie kurwa ciarki przeszły : 3
Odpowiedz
Dobre:D
Odpowiedz
Super
Odpowiedz
czad:D
Odpowiedz
Świetne . :D
Odpowiedz
Super :D
Odpowiedz
ja bym sie na miejscu zesrał xD
Odpowiedz
Hehe niezłe :D
Odpowiedz
Omnonomnom ;D
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje