Historia

Nocne zabawy

reeco 1 8 lat temu 516 odsłon Czas czytania: ~poniżej minuty

To już niedaleko.

Zdyszany zadzwoniłem do drzwi mojego domu.Zdenerwowany obejrzałem się za siebie.Całe szczęście nikt za mną nie biegł. Wreszcie otworzyła mi przerażona matka.

-Dziecko… ty jesteś całe we krwi! Co ty robiłeś?!

Długo nie mogłem wykrztusić z siebie słowa. W końcu przemówiłem.

-Morderca… ten morderca który kilka tygodni temu zabił dwie osoby… on znów grasuje.

-O czym ty mówisz?! Morderca tutaj, w mieście?

-Tak. Na szczęście udało mi się uciec.

-Trzeba natychmiast powiadomić policję!- usiadła na krześle, trzymając się za pierś- Tak nie może być dalej, żeby bez powodu ginęli ludzie!

-Oni już wiedzą… Słyszałem syreny policyjne kiedy uciekałem. A teraz wybacz, muszę się obmyć z całego tego syfu.

-Ale…

Więcej nie usłyszałem. Zamknąłem za sobą drzwi pokoju. Tak, całe szczęście że mam takie wspaniałe umiejętności aktorskie. Nie było z nią znów żadnego problemu. Zdjąłem z rąk rękawiczki i wyciągnąłem zakrwawiony nóż zza pasa, po czym umyłem je w umywalce. Uśmiechnąłem się do swojego odbicia w lustrze.

Świetnie się dzisiaj bawiłem.

Trzeba będzie to powtórzyć… może tak za parę tygodni..

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Dobre dawaj dalszą część ;)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje