Historia

Zwierciadło Urmingard.

harvis 10 7 lat temu 8 716 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Autor: Harvis aka Lesmoth (JA).

Moja historia jest zupełnie inna, niż te, które dotąd usłyszałeś. Nie zmuszam cię, żebyś jej słuchał, ale byłbym wdzięczny, gdybyś dotrwał do końca mojej opowieści.

Nazywam się George White, mieszkam przy Kingsway. Blok, w którym znajduje się moje mieszkanie liczy 10 pięter. Ja zamieszkuję 6 piętro. Wracając z zakupów nie miałem zwyczajnie siły, żeby iść po schodach. Wszedłem do windy, lecz niechcący nacisnął dwa razy przycisk "1". Jak już wspominałem blok, w którym mieszkam ma 10 pięter. Chciałem usunąć to, co nacisnąłem, lecz na próżno. Ku mojemu zdziwieniu winda zaczęła jechać w górę. Odczuwałem spore zdenerwowanie, porównywalne do tego, kiedy pierwszy raz publicznie występowałem z moim zespołem. Winda zatrzymała się, a ja wylądowałem w bardzo dziwnym miejscu. Wyglądało na opuszczone i na pewno nie zaglądano tutaj często. Na przeciwko siebie miałem stare, drewniane drzwi. Stanąłem przed nimi i po chwili zastanowienia nacisnąłem klamkę. W niedużym pomieszczeniu było tylko dosyć dużych rozmiarów lustro. Podszedłem bliżej odkładając zakupy na bok. Na jego obramowaniu dużymi literami było napisane "Zwierciadło Urmingard". Na pozór zwykłe lustro powodowało u mnie niepokój. Dłonie zaczęły mi się pocić, a ja cały się trząsłem. Chciałem oderwać wzrok od tego przedmiotu, ale mimo szczerych chęci, nie byłem w stanie tego zrobić. Po chwili w lustrze dostrzegłem coś dziwnego. Nie było to moje odbicie. W zwierciadle widziałem przechadzających się ludzi. W ułamku sekundy obraz zmienił się i na miejsce spokojnych ludzkich istnień wskoczył płonący Big Ben. Obrazy zmieniały się co parę sekund. Widziałem wybuchy atomowe, wojny, epidemie czy sceny kanibalistyczne. Ostatnią rzeczą jaką ujrzałem, to koniec naszego świata. Dostrzegłem masę ludzkich szczątek, ludzkość była jedną wielką pustynią. Na ręce samoistnie zrobiła mi się rana w kształcie krzyża. Straciłem przytomność. Obudziłem się dopiero w szpitalu. Zapytasz zapewne, jak się tam dostałem, prawda? Bardzo chciałbym zaspokoić twoją ciekawość, ale sam nie znam odpowiedzi na to pytanie. Pomyślałem wtedy, że prawdopodobnie zemdlałem w sklepie, a ludzie znajdujący się tam zadzwonili po karetkę. Pomyślałem też, że całe zdarzenie z lustrem było tylko snem. Po paru dniach zostałem wypisany ze szpitala. W domu, podczas kąpieli zauważyłem, ranę przypominającą kształtem krzyż. Mojego przerażenia nie dało się opisać. Ale na to też znalazłem wytłumaczenie! Wmówiłem sobie, że podczas upadku w sklepie musiałem upaść na coś ostrego i stąd ta rana, a jej kształt to tylko przypadek. Położyłem się spać z myślą, na lepsze jutro. Wstałem jak zwykle o 9.00, zjadłem śniadanie i przed pracą postanowiłem obejrzeć wiadomości. Nie spodziewałem się tego, co zobaczyłem. Każda stacja telewizyjna trąbiła o spłonięciu Big Bena. W telewizorze ukazał mi się ten sam obraz, co w pamiętnym zwierciadle Urmingard.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

8/10 . Ciekawie się zaczynało choć troszkę krótkie
Odpowiedz
8/10 - 8 bo troszke krótkie. Szczerze mówiąc myślałem że bedzie to historia troszke dłuższa jak to opisałeś ,, Big Ben , kanibalizm itd '' ale pomysł dobry :)
Odpowiedz
Ain Eingarp?
Odpowiedz
Ain Eingarp?
Odpowiedz
Szału nie ma, ale może być;) motyw z lustrem mi się podoba aczkolwiek dużo ciekawiej byłoby gdyby zobaczył tam np. scenki końca świata opisane w Apokalipsie św. Jana i po części opowiedziane jak to wyglądało itd .. Przedstawienie katastrofy czy coś w tym rodzaju ..
Odpowiedz
Pomysł super, ale wykonanie niekoniecznie, gdyby nad tym popracowac byłoby super ;)
Odpowiedz
Ej to prawda??
Odpowiedz
no może być ale spoko wymysl następnym coś ciekawszego ok dzięki paa
Odpowiedz
Troszkę ciekawe, ale gdyby było może zamiast tego końca świata coś innego oraz bardziej rozbudowana ta historia, a przede wszystkim jeszcze straszna to byłoby już znacznie lepiej. No wiesz nwm jak inni, ale ja chcę poczuć chociaż trochę niepewności i strachu, chcę się po prostu zacząć bać tego czegoś co jest tym głównym bohaterem/przedmiotem czy jak to tam nazwać, a tego tu za specjalnie nie ma
Odpowiedz
Not bad.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje