Historia

Asterix i Obelix

sectus 5 10 lat temu 9 805 odsłon Czas czytania: ~5 minut

Dawno, dawno temu, za czasów, zanim nastała nasza era, w czasach wielkiego rozkwitu Imperium rzymskiego, gdzie rządził Juliusz Cezar, była sobą mała wioska Galów, w północnej Galii, praktycznie rzut kamieniem od morza która jako jedyna nie poddała się naporowi rzymskiej armii…

Wioska ta wytrwała dzięki magicznemu napojowi, warzonemu przez ich druida Paronamixa. Po wypiciu zdobywało się nadludzką siłę, co wykorzystywali wojownicy z tejże wioski, sprawiając ze w boju byli oni tak silni, że sam jeden człowiek mógł zgnieść rzymskich legion, czyli około pięciu tysięcy ludzi.

Tyle wiemy na temat wioski z ugrzecznionej wersji René Goscinnego i Alberta Uderzo.

Poniżej przedstawiony jest pamiętnik rzymskiego legionisty Publiusa Corneliusa Caiusa, odnaleziony w stanie dość mocno naruszonym w północnej Galii, w ruinach wioski, którą datuje się na I wiek przed naszą erą. Oryginał przetłumaczono, a miejsca, w których brakowało części tekstu zastąpiono […].

XXI […]

Ave Cezar! Dzisiaj przybyliśmy do […] stąd wioskę galów. Mamy ze sobą wiele […] oraz […] będę […] zbudowana z drewna i siana. Wystarczy hubka i […] aby poszła z dymem w imię […] Już jutro […] a gdy padnie ostatnia wioska galijskich barbarzyńców wrócę do swojej Olimpii.

Nie mogę […]

Wartę […]

XXI September

[…]Wczoraj […] jeden z […] jego głowa była zmiażdżona. Nie znaleźliśmy jego […]Pogrzeb jutro[…] żołnierz[…] pilnuje dzisiaj tyłów maszyn […] Druga kohorta rusza […] Ave Cezar

[…]September

Ave Cezar […] straty są ogromne. Mimo […] na polu bitwy […] oderwanych kończyn lub zgniecionych pancerzy. Jutro […]. Całonocny […] Wioska musi zostać zdobyta. […] cezara! Ave Cezar

XXX September

Wycofujemy się. […] rzeźnia, jak […] w lesie pełnym […] Mamy przewagę stu do […] Paru […] od strzał […] walczą gołymi rękoma […] Jestem w […] straży. Trzeciej […] Kocham […] Olimpio

Dziennik nie jest już najlepszej jakości, został on z niewiadomych przyczyn podźgany i podziurawiony. Wiele kartek zostało z niego wyrwanych. Te ostatnie notatki opisują nam ostanie chwile życia legionisty. Przynajmniej według archeologów. Studiując rzymskie rejestry wojskowe można dojść do wniosku, że Publius Cornelius Caius nigdy się nie narodził. Nie ma żadnych informacji o jego legionie, ani nim samym, mimo że z notatki wynika zupełnie co innego.

IX Maius

Dzisiaj […] u prefekta. […] jest bardzo zadowolony i […]Galii dostane […] to cudowna […]

Wiadomo zatem. że był osobą którą znała prefekta. W tamtych czasach prefekt był introwertykiem, więc musiał to być ktoś ważny, skoro prefekt był zadowolony z naszego legionisty. Niestety na tym trop się urywa.

Kolejna poszlaka to ruiny wioski i kości jej mieszkańców. A mianowicie ich brak. Owszem odnaleziono groby nielicznych mieszkańców, a nawet podziemne katakumby ww. miejsca, ale były one puste. Jedynie, co znaleziono to ubrania, biżuteria i biały proszek, który początkowo uznano za tabakę lub jakiś środek odurzający.

Dopiero po zbadaniu proszku odkryto, że są to sproszkowane kości. Dalsze badania wykazały, że zamieniły się one w proch zaledwie sto lat po śmierci ich właściciela (przypomnienie: Ludzkie kości rozkładają się setki, jeśli nie tysiące lat). Badając ruiny wioski można było dojść do zaskakującego wniosku. W wiosce naraz mogło żyć lub przebywać maksymalnie dwustu mieszkańców. A rzymski legion liczył około pięciu tysięcy, świetnie wyszkolonych żołnierzy. Fizyczną niemożliwością było w naturalny sposób pokonać taką liczbę żołnierzy, wspieraną przez broń oblężniczą i posiadającą swobodę poruszania się. Całkiem możliwe, że dlatego właśnie nie zachowały się żadne notatki o takowym legionie. Imperium nie mogło pozwolić, by wieść o tak druzgocącej klęsce rozeszła się wśród rzymian i mieszkańców ziem podbitych. Zaraz wybuchłoby kilkadziesiąt powstań w różnych częściach kraju. Dlatego wymazano imiona wszystkich legionistów oraz całą operacje.

Dalsze badania ujawniły, że według oficjalnej wersji wioska galów została zniszczona przez sztorm, który pojawił się na morzu i odrobinę za mocno zapędził się w głąb lądu, sprawiając że wioska znalazła się w centrum burzy.

Jednakże w jednej z jaskiń znaleziono mnóstwo zniszczonych lub skorodowanych zbroi, tarcz i hełmów typowych dla rzymskich legionistów. Niestety co gorsze, w głębi jaskini odnaleziono mnóstwo ludzkich kości. Prawie wszystkie z nich miały na sobie ślady zębów i były osmalone na obydwu końcach. Niektóre z nich były przełamane na pół.

Niektóre poszlaki pokazują, że mieszkańcy wioski nie byli galami, lecz wikingami. Widać to po opisie stworzonym przez René Goscinnego i Alberta Uderzo, gdzie według nich każdy Gal nosił hełm z krótkimi różkami. Niestety prawdziwi Galowie nie nosili hełmów, więc Asterix, Obelix i cała reszta mieszkańców wioski musiała pochodzić z innego regionu. Wikingowie natomiast mieli hełmy z rogami, więc całkowicie prawdopodobne jest, że to właśnie on nich chodzi. Niewiadome jest, czy też na wskutek błędu pana Gościnnego, czy też z braku surowców ich rogi były krótkie ale nie ulega wątpliwości, że pochodzą od wikingów. Widać to też po sposobie sprawowania władzy w wiosce, gdzie rządzą i ważne funkcje sprawują osobnicy tacy jak Asparanoiks, Ahigieniks czy Tenautomatiks (oraz ich żony), a osobnicy słabi, typu Kakofoniksa, często są poniżani i obrażani. Chlubnym wyjątkiem jest tutaj Asterix, który dzięki swojemu sprytowi, godnemu bogowi wikingów Lokiemu oraz prawdopodobnie jako jedyny mieszkaniec wioski, który potrafił pisać nie łamiąc przy tym pióra cieszył się należnością do elity osady.

W zapiskach galijskich nie istnieje wzmianka ani o wiosce, ani o wielkiej przegranej. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że Rzym skutecznie zamaskował wieści o tak wielkiej przegranie oraz całkowicie odciął wioskę od świata. Możliwa teoria jest też taka, że wikingowie nie utrzymali jakikolwiek stosunków z galami i na odwrót, w skutek czego nie było między nimi żadnej komunikacji.

Nie wiadomo natomiast, jak udało się wiosce liczącej nawet i dwustu wikingów, pokonać doborową pięciotysięczną armię. Według panów Goscinnego i Uderzo zostało to spowodowane dzięki magicznemu napojowi warzonemu przez ich druida. Niestety nie odnaleziono nigdzie ani śladu takowego napój. Natomiast odnaleziono mnóstwo wilczych jagód, amfetaminy, heroiny i innych substancji psychoaktywnych oraz narkotyków. Całkiem prawdopodobne jest, że osobnicy ci pod wpływem danych środków nie odczuwali strachu, bólu oraz posiadali dość mocy by móc gromić rzymski legion. Możliwe jest też, że dowódca legionu był osobą bez talentu i bez ikry taktycznej, przez co mógł tracić żołnierzy w beznadziejnych przypadkach takich jak: wysyłanie zbyt mało licznych patroli czy wpadanie w zasadzki. Całkiem możliwe jest też, że Asterix, słynący z bycia najsprytniejszym mieszkańcem wioski otruł rzymian lub podsypał im substancji psychoaktywnej. Prawdopodobnie wszystkie trzy powyższe teorie zostały zastosowane naraz i w takim samym stopniu.

Ilość teorii i hipotez uzasadnia fakt, że istnienie takowej wioski oraz klęska Imperium Rzymskiego przez ponad dwa tysiące lat były przemilczane, gnębione i skryte, przekazywane potajemnie z ojca na syna, ponieważ na początku Rzymskie Imperium ścigało każdego, kto posiadał jakiekolwiek informacje na temat tejże klęski. Następnie kościół katolicki ścigał ludzi wiedzący o tym, traktując to wydarzenie jako zabobon, a ludzi sądząc o herezję. Dopiero po drugiej wojnie światowej, gdy zaczęto domagać się wolności słowa, Goscinne postanowił opublikować historię pewnej wioski. Jednak z racji tego, że był to okres po wojnie i ludzi nie interesowały stare bitwy, tym bardziej te mające dwa tysiące lat, stworzył ugrzecznioną wersję osady. Bajkę dla najmłodszych (analogia do powieści braci grimm), bo jak powszechnie wiadomo, to, co jest przeznaczone dla dzieci sprzedaje się najszybciej i najlepiej.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

co za gówno piszećie
Odpowiedz
Słabe. Za słabe nawet by zrujnować moje dzieciństwo.
Odpowiedz
looooool
Odpowiedz
helllo
Odpowiedz
Jak mi się wydaje to wikingowie tak naprawdę nie nosili hełmów z rogami.Ponieważ urażałyby one Bogów, i były noszone tylko podczas wydarzeń religijnych. :D Tak kiedyś czytałem.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje