Historia

Snajper

stalker_iwan 13 8 lat temu 9 175 odsłon Czas czytania: ~4 minuty

Siergiej spoglądał na martwy Petersburg zza szkiełka celownika optycznego. Martwa cisza, noc. Ludzkie oko przystosowało się do takiego mroku, teraz dla nas jest w nocy jest jasno jak w dzień, a w dzień... nikt nie wie. Nikt nie dożył...

Ziemia to teraz jedno wielkie pieprzone piekło.

A Pan Tuneli nie wybacza.

Pada deszcz. Snajper siedzi na szczycie budynku. Uhu, niezły widok. Stary snajper widzi Newę wlewającą się do morza. Woda, to dopiero zagadka! A już w ogóle to ta po katastrofie. Raz widział na plaży stwora wyrzuconego przez fale. Stalker wzdrygnął się. Śmierdziel jeszcze żył jak go znalazł, ale tylko chwilę. Siergiej pogładził dubeltówkę. Dobra rzecz, ale na krótkie dystanse. A on był snajperem. Tak był szkolony. Zanim to wszystko się stało wyszedł z wojska. Miesiąc później świat przestał istnieć, więc zbytnio wolnością się nie nacieszył... Smutne prawda?

Iwan chwycił mocniej snajperkę, przypomniała mu się jego żona. Jej uśmiech, oczy, włosy...

W oczach snajpera pojawiły się łzy. Cholera, na to zasłużyli wszyscy ludzie? Wszystkie dzieci, kobiety i starcy? Na śmierć? Na apokalipsę? Na wojnę? Na bombardowanie jednego z Bogu ducha winnych miast? Stalker przetarł łzy pod maską przeciwgazową. Ciekawe gdzie była gdy bomba spadła? Pewnie w kuchni. Aż wyobraził sobie jego Katię wpatrzoną przez okno w atomowego grzyba... Nie może o tym myśleć. Bo wróci do butelki. Dobra stary, weź się w garść. Przyłożył celownik do okularu maski, sprawdźmy czy coś się dzieje na mieście.

Mnóstwo tych mew... Mew?! Co ja pieprzę, teraz to bardziej krokodyla ze skrzydłami przypomina. Inny ekosystem kurna.

Siergiej zauważył coś innego, czyżby ktoś chciał tego dnia zrobić wjazd? Taak, pięć osób w czarnych strojach z czerwonymi hełmami. A więc Puszkińska. Komuniści w mordę kopani.

Jednak zauważył coś zupełnie innego: Coś gigantycznego biegło w ich stronę, coś przypominającego nosorożca, tylko dwa razy większego, z czerwonymi, świecącymi oczami i trzema rogami. W każdym razie było to rozjuszone, wpadło w tamtych jak w kręgle, nawet trzysta metrów dalej, od miejsca walki Siergiej usłyszał ich ostatnie krzyki. Wszyscy zginęli...

O nie kurna, nie dam ludzi zabijać, nie na mojej warcie!

Wycelował w głowę, oho, to ma nawet dwie pary oczu!

Oddał strzał. Potwór runął w biegu na ziemię. Leży.

Zawsze miał dobrego cela. Dlatego lubili go stawiać na warcie.

W ciągu kilku minut, naokoło zdobyczy Siergieja nagromadziło się dużo śmierdzieli. Psy, dwójnogi, radioaktywni byli, zdziczali stalkerzy i nawet znalazła się strzyga. Nie może już strzelać. Nie może się ujawnić. Jednak zauważył, że ciał czerwonych już nie ma. Szybkie są, gnidy.

Stalker spojrzał na zegarek, była czwarta nad ranem.

Jeszcze dwie godziny i wraca, nie ma zamiaru oślepnąć. Chociaż zawsze chciał obejrzeć wschód słońca. Choćby ten ostatni, jedyny raz...

Zawsze ludzi ciągnęło do słońca, a teraz to już w ogóle. Przez dwadzieścia lat w metrze, nie można już patrzeć w światło. Choćby byłoby to ostatnie światło jakie zobaczą. Pan Tuneli nie wybacza, nigdy.

Stary okręt podwodny majaczył się przy porcie. Kiedyś ludzie byli panami świata. Mogli wszystko, nie mieli naturalnych wrogów, na choroby znajdywali leki. Po prostu raj. Jednak tego nie docenili. Nigdy nie doceniali. Teraz człowiek jest najłatwiejszą karmą dla tych śmierdzieli, dziesiątkuje ich nawet zwykła grypa. Psy które kiedyś były przyjaciółmi ludzi, są największym wrogiem stalkerów. Oprócz strzyg. A strzygi, to w ogóle nie wiadomo co to było przed skażeniem. Ponoć wyszło z Ziemi. Tak jak ssaki, po uderzeniu meteorytu. Wariant rezerwowy. A ludzie to dinozaury...

Tyranozaur, Triceratops, Velociraptor i człowiek. Koniec pięknych czasów, pełnych piękna i kolorów. Teraz jest era kretów mieszkających w metrze, żywiących się grzybami rosnącymi na ich własnym gównie. Ekonomicznie. Ludzie wymrą. A życie będzie toczyć się dalej. Jak zawsze.

Trzeba już iść. Snajper wstał. Cały czas miał mundur jednostek specjalnych. Dla niego jest to bardziej święte od krzyża. "Siergiej Wodnianikow" głosiła naszywka na piersi. Była ona nadzwyczajnie czysta. On dbał o to.

schodząc po schodach, uważnie się rozglądał. Nie chciał dać się zjeść. Za nic.

Dobra, wejście do metra jest tuż za rogiem. Dobiegnie? Nie, woli nie ryzykować. Pamięta co się stało podczas jego pierwszego wyjścia na powierzchnię. Jego przyjaciel Sasza został pożarty przez te pieprzone pterodaktyle. Lepiej przejść cicho, przy ścianach. Za rogiem wyłoniło się wejście. śluza zamknięta pilnowana przez czterech wartowników z CeKaeM'em.

-Witaj Siergiej, jak warta? - Dowódca warty Artem przyglądał mu się z uwagą.

-Cześć Artemka, widziałeś tych czerwonych co szli przy nadbrzeżu?

-No widziałem, co z nimi? - zainteresował się dowódca, młody chłopak, może dwudziestoparoletni.

-Nie żyją, uważajcie, ktoś otworzył bramę ZOO.

-Że co?! Co ich zabiło?!

-Chyba nosorożec, ale napromieniowany, z defektami. Świecił się jak żarówka!

-Dobra, zaraz za tobą schodzimy, dostaliśmy wytyczne od kadry dowodzącej że mamy się zwijać jak zauważymy coś groźnego. Nie chcą mieć tu drugiej Parnas.

-No, racja, też mi jakoś nie potrzeba całej wyrżniętej stacji na sumieniu. Pomóc wam?

-Nie trzeba - odezwał się operator karabinu - mamy mało sprzętu, ale zamelduj porucznikowi że schodzimy i powiedz dlaczego.

-Dobra.

Stary snajper schodząc w ciemność, zdejmując maską przeciwgazową, odetchnął stęchłym powietrzem pomyślał, że nie ma to jak w domu...

Część druga: http://straszne-historie.pl/story/5809

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

To że większość z książki to chuj ale mnie bolało ten dziwny typ pisania... Jak by ktoś opowiadał o nim takie trochę dziwne dla oka. Sam osobiście przeczytałem Metro 2033 i 34 więc imiona Artem Iwan Siergiej... Jeszcze Piotra byś doje bał albo Huntera i by była kicha a nie historia.
Odpowiedz
[+]
Odpowiedz
Fajne! Nie ma to jak STALKER.
Odpowiedz
Snajper to imię mojego konia ;-;
Odpowiedz
część 3: http://straszne-historie.pl/story/5845
Odpowiedz
Metro 2033 jakaś przyboczna część :3
Odpowiedz
spoko ;)
Odpowiedz
fajne :P troszkę błędów składniowych ale to nic bo patrzę na fabułę bardziej ;d propsy ;d
Odpowiedz
Troszke za dużo zabrane z metra 2033. Ale czyta sie fajnie :]
Odpowiedz
jak dla mnie to po prostu fanstory na postawie książki (jakich wiele, przecież metro też było długo blogiem)
Odpowiedz
http://straszne-historie.pl/story/5809 <== Część druga ;)
Odpowiedz
zajebista nic dodać nic ująć <3
Odpowiedz
Postaram się jak najszybcej ;)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje