Historia

ZNALEŹLI MNIE

radioactivetree 0 8 lat temu 512 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Jestem śmiertelnie przerażony. Właśnie wyszło na jaw, gdzie mieszkam. Zastali mnie kompletnie nieprzygotowanego, osaczonego, odcięto mi wszystkie drogi ucieczki. Jestem kompletnie bezbronny. Jedyne co mogę zrobić, to schować się gdzieś w piwniczce, w której przybywam. Nie da mi to zbyt wiele, bo raczej przeszukają każdy możliwy kąt. I w końcu mnie znajdą. Już słyszę ich kroki w moim domu. Jak chodzą nade mną i zaglądają do wszystkich pokoi, jak otwierają szafy i wszystkie drzwi. Jak wszystko wywalają. Może chcą mnie tylko przestraszyć albo okraść ? Nie, przecież oni by tego nie uczynili. Zrobią coś znacznie gorszego. Już słyszę, jak schodzą do małej piwnicy, w której przebywam. Zdołałem ukryć się tylko za zakurzonym meblem przykrytym jakimś starym materiałem. Już otworzyli drzwi do piwnicy i zbliżają się do mnie ! Mam wrażenie, że moje serce zaraz wyskoczy mi z piersi. Czuję, jak krew odpływa z moich rąk, jak te blednieją. Czuję ich oddechy. Jeszcze moment i chyba zwariuję. Jeden z nich łapie mebel za którym stoję i stara się go przesunąć. To jedyna bariera, jaka mnie od nich dzieli. Przed oczami robi mi się ciemno. Ale nie. Jednak nie tym razem. Słyszę, jak się wycofują. Jak wracają z powrotem na górę. Odzyskuję panowanie nad sobą. W końcu nabieram pewności, że opuszczają mój dom. Pewnie pomyśleli, że jednak tutaj nie mieszkam. Gdy ostatni radiowóz policyjny zniknął w oddali zrozumiałem, że jestem bezpieczny. Uchodzę z kryjówki, idę do łazienki przemyć spoconą twarz i wracam do piwnicy. Odkrywam stare prześcieradło przykrywające nienagannie wyglądającą wannę z wcześniej wypatroszonym trupem, biorę watę i wypycham nim moje dzieło. Żebym nigdy nie musiał tylko przeżywać podobnego koszmaru…

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje