Historia

Atak trupów część 1

neon 0 5 lat temu 155 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Piątek 21 marca 2014r. Godz. 14:30

Wróciłem z pracy. Dzień wydawał się normalny, bo był normalny do chwili gdy zapukała do mnie sąsiadka z bloków, lecz ona nie pukała w drzwi, ona w nie "waliła". Od razu otworzyłem, bo nie ukrywajmy bardzo mi się podobała. Opowiedziała mi o tym, że ktoś ją gonił i wszyscy nie żyją, lecz żyją. Nie rozumiałem jej słów. Dopiero gdy wyszedłem na zewnątrz i zobaczyłem go, zrozumiałem co mi chciała przekazać. To nie był film ani żaden kawał , to był prawdziwy zombiak. Gdy mnie zauważył natychmiast do mnie podbiegł. Zamknąwszy drzwi pobiegłem do Moniki (Tak miała na imię moja sąsiadka), żeby sprawdzić jak się czuje. Powiedziała mi tylko, że ją ugryzł, zaniepokoiłem się, ponieważ oglądałem wiele filmów o trupach i w każdym ugryziony bohater stawał się tym czymś. Nic jej nie mówiłem, ponieważ wydawało mi się, że nie oglądała filmów o zombiakach.

Godz.20:00

Jestem przerażony, wyobraźcie sobie ten strach, drzwi

okupywane przez umarlaka i dziewczyna, która zaraz zamieni się w to coś ... BOJĘ SIĘ !! Szukam broni. Myślę, że jedynym ratunkiem jest nóż, mogę go znaleźć w kuchni. Idę po niego, po chwili spoglądam na fotel, na którym siedziała Monika. Nie ma jej. Biegnę po nóż , cały as kipie ze strachu, a tu nagle zauważam Monie.Chciałem do niej podejść, lecz szybko zorientowałem się, że przemieniła się w to coś i jest w kuchni. Nie mogłem ryzykować i jednak pobiec po ten nóż. Jedynym ratunkiem była szopa , jest na podwórku. Po chwili milczenia otworzyłem tylne drzwi i skradając się podążałem do celu jakim była moja szopka, a zarazem siekiera. Gdy byłem blisko celu zauważyły mnie lalki (tak nazwałem zombiaki, będę używał tego określenia w następnych częściach). Pędziły do mnie , ja przerażony wyciągam klucz i próbuje otworzyć drzwi od szopy. Wreszcie otworzyłem , lalki były daleko , lecz swym dziwnie szybkim sprintem prawie mnie złapały. Więc tak, mam tą przeklętą siekierę, ale jak mam wyjść? Jestem w pułapce, nie miałem jak wyjść. Nagle słyszę jakichś ludzi, krzyczę "POMOCY !" ...

KONIEC CZĘŚCI 1

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje