Historia

DOM CZ.1

Użytkownik usunięty 0 5 lat temu 368 odsłon Czas czytania: ~2 minuty
Ta historia posiada kilka części:
Część 1 Część 2 Część 3 Część 4

Szłam przez moje rodzinne miasteczko. Rozmyślałam jak tutaj się zmieniło od ostatniej mojej wizyty. Ostatnio byłam tu 8 lat temu na pogrzebie mojego wujka. Dzisiaj moim celem jest dostać się do byłej parafii, ponieważ kilka dni temu dostałam list od proboszcza w którym prosił o ważną rozmowę. Przyznam, że nie miałam ochoty tu przyjeżdżać. Chcąc skrócić drogę wybrałam ''park''. Niegdyś te tereny należały do mojej rodziny, tam stał mój rodzinny dom, potem wszystko trafiło do skarbu państwa. Urzędnicy zrobili w tym miejscu park jednak z tego co wiem nie był i nie jest odwiedzany. Podobno ludzie boją się tego miejsca.

Mieszkałam tam od dziecka. Z tego co pamiętam byliśmy bardzo szczęśliwą rodziną.

Rodzice bardzo się kochali. Razem z nami mieszkali dziadkowie oraz moja starsza siostra... Nie pamiętam prawie nic z tamtych czasów, wszystko opowiadali mi dziadkowie. Dom był zadbany, koło domu pełno kolorowych, pachnących kwiatów, drzewa, krzewy, altana. Było cudownie. Wszystko zmieniło się od śmierci taty. Wtedy to dziadkowie zaczęli mnie wychowywać, ponieważ matka popadła w alkoholizm i depresje. Piła codziennie, mogłabym powiedzieć, że alkohol wypalił jej mózg.

Moja siostra była dużo starsza ode mnie. Jak za mgłą pamiętam jej wygląd. Długie, czarne, lekko falowane włosy. Codziennie się stroiła. Matka wciągnęła ją w alkoholizm. Nasz dom był dziwny, podobno byłam strasznie fantazyjnym dzieckiem.

Babcia opowiadała mi jak codziennie biegałam z płaczem po domu i krzyczałam o goniących mnie cieniach i potworach. Często przybiegałam z ogrodu, że widziałam kotka, a gdy go chciałam pogłaskać to się rozpływał albo o ,,koleżance'' w granatowo-białej sukience która bawiła się w naszym ogrodzie, zawsze była tyłem do mnie, a gdy podchodziłam ona odwracała się i miała okropną twarz z bliznami, nie miała ust, po prostu z buzi wystawały jej ostre zęby, zawsze znikała jak ten kot...

Nie wiem czy to były dziecięce wymysły? Moja matka miała to samo, ale dziadek mówi, że to przez alkohol... Pewnego dnia poszłam z dziadkami na zakupu, moja mama i siostra zostały w domu. Siostra była ,,zalana'' i spała. Gdy wracaliśmy z zakupów zastaliśmy dom w płomieniach. Moja matka przeżyła, wykrzykiwała, że to cienie podpaliły dom. Moja siostra zginęła. Nikt nigdy nie odnalazł jej spalonego ciała ani żadnych śladów podpalenia.

Razem z dziadkami przeprowadziliśmy się do odległego miasta, moja matka została w miasteczku, przeprowadziła się do jakiegoś menela, który mieszkał w barakach.

W końcu dotarłam do parku, który był ogromny, ogrodzony wysokim murem oraz żeliwną bramą, która była ozdabiana metalowymi różami. Była lekko przymknięta. Gdy ją pchnęłam, głośno zaskrzypiała. Byłam już w środku. Miałam dziwne przeczucie, że ktoś mnie obserwuje. Szłam dalej alejką, coś ciągnęło mnie w prawo, mimo, że powinnam iść prosto, na przestrzał do drugiej bramy. Uczucie obserwowania nie ustawało. W pewnym momencie usłyszałam za mną kroki, ktoś złapał mnie za ramię. Krzyknęłam.

Część 2

http://straszne-historie.pl/story/6699

Część 3

http://straszne-historie.pl/story/6700

Część 4

http://straszne-historie.pl/story/6701

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać
Dokonaj zmian: Edytuj

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Czas czytania: ~poniżej minuty Wyświetlenia: 330

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje