Historia

Kłamstwo.

yume 10 6 lat temu 9 449 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

Laura była z pozoru radosną, dobrze wychowaną sześciolatką, żyjącą w rodzinie z zasadami. Jednakże co może być ciekawego w takiej rodzinie, jeśli jest się w wieku niespełna sześciu lat? Zapewne nic, ale Laura była dziewczynką niezwykle rozumną, jak na swój wiek. Wykazywała się ponadprzeciętną wiedzą i dysponowała bogatym asortymentem słów, jakich dorosły człowiek mógłby jej pozazdrościć i nigdy nie użyć.

Wiele godzin swego życia, Laura spędzała z babcią, która była bardzo religijną kobietą. Bywało nawet, że Laura zasypiała przy czytaniu Pisma Świętego, co ponoć pomagało jej w zaśnięciu. W następstwie Laura była w stanie zacytować każdą linijkę z księgi i nieraz się odwołać do jakiejś wzmianki w Piśmie Świętym.

Kochała swoją babcię i wierzyła we wszystko, co ona powiedziała.

Jednakże sama babcia nie żywiła szczerej sympatii do swojej córki, a tym samym do matki Laury. Matka Laury, Louise była przeciwna temu, by jej córka przesiadywała u babci, którą uważała za heretyczkę i niezrównoważoną psychicznie kobietę.

Dziewczynka jednak nie była w stanie pojąć stwierdzeń matki, dlatego bez obaw i jakichkolwiek uprzedzeń spędzała długie zimowe wieczory u babci.

Pewnego dnia, Lura otrzymała od babci prezent: lalkę, ubraną w zieloną suknię, z blond warkoczykami. Oczywiście, natychmiast się ucieszyła, w końcu to była jej pierwsza, prawdziwa zabawka.

"Naciśnij na jej brzuszek." Powiedziała spokojnym, eterycznym głosem babcia, który przebił ciepły, ale niepokojący uśmiech.

Dziecko postąpiło wedle woli babci: nacisnęło na brzuch lalki. Z wnętrza zabawki wydobyło się jedno słowo: "Kłamstwo".

Dziewczynka, nie mogła zrozumieć, dlaczego spośród szeregu innych, ładniejszych słów, lalka powtarza tylko to, całkiem przykre w codziennym życiu.

"Kiedy ktoś, kto nie jest mną, powie ci coś nieuzasadnionego, zwróć się do lalki. Ona ci powie, czy to, co mówi dana osoba jest zgodne z prawdą."

Zaraz po wypowiedzeniu tych słów, babcia Laury zmarła, poprzez kaszlnięcie, zostawiając na twarzy dziewczynki kilka kropel krwi. Badania wykazały, że kobieta chorowała na gruźlicę. Znaleziono w jej mieszkaniu notatnik, gdzie prowadziła "pamiętnik". Jedna z zapisek nawiązywała do jej choroby i sposobu jej odkrycia, przez staruszkę. Jednak ona sobie tłumaczyła, że jest chora "na Chwałę Bożą".

"Głupi babsztyl.", skomentowała matka dziewczynki. Ta jednak miała całkiem inny pogląd na to, czego była świadkiem. Zawsze uważała babcię za wzór i wierzyła, że każde słowo, jakie wypowiedziała w swoim długim życiu jest prawdą.

W tym momencie zbluzgała swą matkę, którą kochała zawsze, ale w tym momencie żywiła do niej nienawiścią. Wtedy, ciężka ręka matki zaczęła zadawać razy dziewczynce, która roniła łzy.

Pięciolatka uspokoiła się. Zapadła cisza, ale było to chwilowe.

Wpadła w szał. Nie był to gniew, jakim cechują się zwykłe dzieci, które pozbawiono zabawki. Można rzec, że było to zachowanie typowe dla osoby chorej na autyzm.

Dziewczynkę przewieziono do szpitala. Podano jej leki uspokajające i rozkurczowe. Nie mogła uwierzyć w to, co działo się z jej ciałem pod wpływem leków. To było tak dalekie od stadium jej rozumowania, że aż niemożliwe...

Po powrocie, zamknęła się w pokoju i nie wychodziła, tuląc nerwowo lalkę od babci.

"Zrobiliśmy z ojcem to dla twojego dobra. Leki są konieczne byś była zdrowa, tak powiedział lekarz, tak mówią wszyscy! Zrozum!" Wydała z siebie żałosny krzyk matka Laury.

"Kłamstwo", dziewczynka ścisnęła brzuch lalki, by usłyszeć prawdę o słowach swej mamy.

W nocy się obudziła i chwytając zabawkę, wybiegła z domu. Matka, słysząc trzask drzwi, wraz z mężem udała się za nią.

Znaleźli dziewczynkę na krawędzi mostu, stojącą z lalką ujętą w dłoń.

Laura, odwróciwszy głowę w stronę rodziców, z uśmiechem na twarzy rzekła:

"Wszyscy mówili Laurze, że to konieczne, że tak trzeba. A Laura chce tylko, być z babcią i sprawić, by mama nie biła Laury już nigdy więcej... Laura nie wierzy nikomu, Laura sama zdecyduję o sobie i... "Pojawią się fałszywi prorocy, potrafiący czynić nadnaturalne znaki..."

Przytuliła lalkę do siebie i skoczyła, a zabawka wydobyła tylko jedno słowo:

"Kłamstwo."

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zmarła poprzez kaszlnięcie XD ciekawa przyczyna śmierci XD
Odpowiedz
nie straszne
Odpowiedz
pomysł fajny, ale dobrze nie wykorzystany.
Odpowiedz
Nie straszne ale wciągające xd
Odpowiedz
Nie straszne.
Odpowiedz
Ja się tu spodziewałam że będzie straszna historia, a nie dramat familijny.
Odpowiedz
Najstraszniejsze nie jest, ale dreszcz mnie przeszedł :) Chociaż, troche nie rozumiem. Ta lalka ją opętała, czy coś ??? ://
Odpowiedz
Fajne :D
Odpowiedz
Tak to wygląda, gdy mało kreatywna i inteligentna osoba sili się na to, aby napisać coś, co będzie uchodzić za mądre.
Odpowiedz
Patrycja Wiktoria Saja Ale to opowiadanie naprawdę jest słabe. Pomijając dziwne rzeczy w postaci śmierci przez "kaszlnięcie", to jest tam mnóstwo źle poskładanych zdań. Nieprzyjemnie się to czyta. Zupełnie jakby pisało to dziecko.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje