Strach przed zrzutem

Dodane przez: yappir, 7.08.2014, 02:42
Reklama:

Lecieliśmy samolotem desantowym już kilka ładnych godzin. Były godzinny nadranne wszyscy inni spadochroniarze jeszcze spali. Ja nie mogłem, byłem zbyt podniecony i zaniepokojony zarazem. Nareszcie będę miał okazje zabić jednego z tych stworów. Kapral zasnął i oparł swoją głowę na moim ramieniu, odepchnąłem go. Przewalił się tylko na szeregowego. Samolot zwolnił, ryk silników stał się cichszy. Nagle wszystkie światła się zapaliły. Porucznik wstał.

- Strefa zrzutu za dziesięć minut. - Ogłosiły głośniki.

- Panowie. - Przemówił porucznik. - Jesteście jeszcze żółtodziobami. Pozwólcie, że ostrzegę was co was czeka tam na dole. Nie wiem co słyszeliście o tych stworach, ale wiem, że to co ja wam powiem jest prawdą. Te skurczybyki są od nas większe i silniejsze. Potrafią ważyć nawet dwa razy tyle. Radze wam unikać wali wręcz, bo was zwyczajnie zabiją. Ich zęby może nie są ostre, ale potrafią wywrzeć potężny nacisk. Mogą podgryzać wam palce. Dodatkowo ich usta są pełne bakterii więc nawet jeśli przeżyjecie ugryzienie jest ryzyko infekcji, zwłaszcza bakterią paciorkowca. Ich szczęki mają zbyt wiele zębów więc muszą je sobie wyrywać. Jeśli chodzi o ich organizmy to są bardzo wytrzymałe. Mówiąc szczerze widziałem nieraz jak z urwaną ręką albo nogą potrafiły walczyć dalej. Krew może się lać dookoła, a on dalej na ciebie idzie i chce cię zabić. Dlatego zawsze strzelajcie w głowę, albo w serce. Długotrwałe i obfite krwawienie może je szybko zabić. Nie oszczędzajcie więc amunicji, umierają dopiero jak się wyleją na podłogę przed wami. Zawsze stracie się dobijać bo to ohydztwo się regeneruje. Możecie zostawić takiego umierającego, a po kilku miesiącach okaże się, że przeżył i teraz chce was zabić. Możecie nawet połamać im kości, mało to da. Zwłaszcza gdy będą w szale. Wtedy, kiedy dostaną zdrowy zastrzyk adrenaliny potrafią zgnieść czyjąś czaszkę. Też widziałem jak pod wpływem paniki i szału jeden taki przeniósł 80kg ładunku i z nim pobiegł w dodatku. Są bardzo silne i szybkie, a nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Dodatkowo potrafią też zeżreć wszystko. Zjadają dosłownie trucizny dla własnej przyjemności.

Wszyscy wpatrywali się w porucznika z lekkim przerażeniem.

- Są bardzo agresywne i brutalne. Dla własnej przyjemności są wstanie okładać się dopóki jedno z nich nie dostanie wstrząśnienia mózgu. W walce o samicę mogą się nawet zabić. - Porucznik zmienił wraz twarzy. - Ale wiecie co? My się kurwa nie boimy! Czyj jest ten świat?!

- Nasz! - Wszyscy wrzasnęli.

- Co z nimi zrobimy!? - Pytał dalej porucznik.

- Rozkurwimy! - Wszyscy odpowiedzieli chórem.

- Świetnie! Dla każdego macie sprzedać kulkę! A jak któreś ocaleje to zamiatacze zagonią je do pieca!

- Strefa zrzutu za trzy minuty. - Ogłosiły głośniki.

- Moja powietrzno-desantowa powstać! - Wydał rozkaz oficer. Wszyscy wstali. - Zapiąć się!

- Tak jest! - Wrzasnęli spadochroniarze i podpięli linki od spadochronów.

- Sprawdzić spadochrony! - Padł kolejny rozkaz.

- Sprawdzony. - Powiedział kapral za mną.

- Sprawdzony. - Powiedziałem do żołnierza przede mną.

- Za chwilę będziecie w ogniu walki, nie dajcie się zabić. Pamiętajcie musimy oczyścić ten świat z tego gówna! Są tu dość długo i prawie zniszczyli ten piękną planete! - Dalej ciągnął swoje porucznik.

- Trochę się boje. - Powiedział kapral za mną.

- Wszyscy się trochę boją, ale musimy je wybić. - Odpowiedziałem. - Mamy już Amerykę północną, mamy już Europę zachodnią, da się je rozwalić.

- Panowie ostatnie poprawki kosmetyczne! - Wrzasnął porucznik i sam się zapiął.

- Jak to się nazywało? - Zapytał kapral.

- Czekaj pamiętałem. - Próbowałem sobie przypomnieć. - Homo sapiens.

Źródło: własne dzieło
Oceń:
2
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!