Historia

Początek Końca

mr_donut064 1 7 lat temu 3 468 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Historia nawiązuje do opowiadania "Zamiatacze" - http://straszne-historie.pl/story/8358

Nagranie zostało znalezione w podziemnym laboratorium w roku 2518:

- Melduj.

- Dobrze, generale. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań nad stworzeniem dowiedzieliśmy się, że posiada ono ludzkie DNA.

- Jak to możliwe?

- Wygląda na to, że promieniowanie w przeciągu kilku sekund potrafi zmienić człowieka w to coś. Na szczęście po tygodniach różnorakich badań znalazłem na to lek. Zaprojektowałem także parę innych sprzętów w wypadku problemów.

- Zamieniam się w słuch.

- Jak się dowiedzieliśmy, skóra tak zwanych mutantów jest bardzo wrażliwa na ciepło. W przypadku jakichkolwiek problemów nasze jednostki będą mogły w obronie własnej zneutralizować wroga "emiterem". Działa on w ten sposób, że wysyła skumulowany promień światła wprost na namierzony cel. Energię pobiera ze światła słonecznego, dlatego akcje muszą być przeprowadzane w dzień. Kolejną ważną sprawą jest to, że mutanci są wrażliwi na ciche dźwięki. Nie wiem do końca jak to możliwe, głośne dźwięki nie robią im nic, lecz ciche działają jak piszczałki na krety. Dzięki wykurzaczowi nasze jednostki będą mogły bezproblemowo działać w otwartym terenie, gdy za dużo czasu zajmuje pojedyncze przeszukiwanie.

- Bardzo dobrze. Jeszcze jakieś obserwacje?

- Mutanci wydzielają pewną ciecz, która przykleja się do skóry i parzy niczym wrząca woda. W przypadku zaistniałej sytuacji stworzyłem substancję całkowicie usuwającą śluz. Gdyby któryś z naszych został oblany, wystarczy, że wstrzyknie sobie zawartość tej oto strzykawki.

- Dobrze. W takim razie nasze jednostki mają zostać wyposażone w emitery, wykurzacze oraz zabezpieczenie przed śluzem wydzielanym przez mutantów. Żądam wykonania potrzebnego wyposażenia w tydzień. Jakieś pytania?

- A co z antidotum?

- Nie potrzebujemy kolejnego przeludnienia. Lek ma zostać zniszczony albo moi ludzie się nim zajmą, panem także. Zrozumiano!?

- Ale jak to!? Czyż nie oto chodziło nam od samego początku? Czyż nie miało to odkupić naszych grzechów!?

- Ja tu jestem od wydawania rozkazów! Masz się mnie słuchać, zrozumiano!?

- Tttak, panie generale.

- Powiedz mi jeszcze, czy ktoś oprócz ciebie wie o tym antidotum?

- Nie panie generale, tylko ja.

- Znakomicie.

*Słychać strzał

Nagranie się urywa

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Krótkie i fajne, nie straszne, ale ciekawe i mogło być dłuższe.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje