Historia

Pojazdy Które Przynoszą Nieszczęście i Śmierć 1

rrouge 0 7 lat temu 783 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Przerażające historie pojazdów nad którymi zapanował duch śmiercionośnej klątwy.

1914 rok: austriacki kabriolet Graf & Stift

Mrożąca krew w żyłach historia luksusowego kabrioletu austrackiego przedsiębiorstwa samochodowego Graf & Stift zaczyna się już w 1911.Właśnie w tym roku z linii produkcyjnej zjeżdża wóz typu Double Phaeton 287.Później lśniąca limuzyna staje się perłą jednego auto-parku w Sarajewie i w milczeniu czeka na swoje pierwsze zadanie. Nie czeka długo i już wkrótce ma zaszczyt wozić arcyksięcia Franciszka Ferdynanda D'Este i jego rodzinę.Maszyna całkowicie spełnia kaprysy następcy tronu. Jednak 28 czerwca 1914 roku staje się fatalnym dla księcia dniem. Siedem niespodziewanych strzałów zabiło arcyksięcia i jego towarzyszy. Kulki z broni dostały się nawet do skórzanych foteli w limuzynie. Mordercą okazał się Gawriła Princip.Jednak co tak naprawdę miało największy wpływ na tę tragedię? Czy klątwa, która wisiała nad pojazdem jeszcze przed krwawym incydentem?

Zamachowi na następcę tronu mógł się przyjrzeć austro-węgierski generał Oskar Potiorek. To właśnie on zostaje później pełnoprawnym właścicielem samochodu, który, krótko mówiąc, jest po prostu niechciany.Potiorek umiejętnie to wykorzysta,oddaje wóz do naprawy, a następnie korzysta z niego podczas służbowych podróży. Jednakże obiecująca kariera tego przywódcy wojskowego Bośni po przejęciu pojazdu bardzo szybko się zmieni.Na polu bitwy nie wiedzie mu się i przegrywa jedną z ważniejszych bitew, w zachodniej Serbii. Najpierw Wiedeń pozbawia generała przywileju przywódcy, a następnie Potiorek trafia do szpitala psychiatrycznego. W tym czasie ma już trochę wysłużony pojazd, właściwie bez właściciela, o którym można powiedzieć że naprawdę od niego rozpoczęły się tragiczne przygody generała.Kolejnym "szczęśliwym" posiadaczem limuzyny zostaje pewien kapitan armii jugosłowiańskiej, niestety jego nazwisko się nie zachowało. Została po nim jedynie krótka, straszliwa historia, która kończy się zaledwie 9 dni od zakupienia Phaetona. Zwykła podróż w jednej chwili zamienia się w horror. Samochód w jednym momencie odmawia mu posłuszeństwa i nagle jedzie prosto do pobliskiego rowu i pociąga za sobą dwóch rolników,którzy na nieszczęście stoją w pobliżu. Po kilku sekundach kabriolet staje w płomieniach, a dym przykrywa trzy martwe ciała!

Samochód zostaje ponownie naprawiony i w roku 1918 jedzie do nowopowstałego Królestwa Jugosławii. Jego kolejny właściciel to Aleksandrovac, gubernator powstałej właśnie monarchii. W wozie tym przeżywa cztery wypadki, które w ostateczności kończą się stratą ręki. Polityk stwierdza, że z pojazdem jest coś nie tak i decyduje się go sprzedać. W międzyczasie krabriolet "wpada w oko" jego przyjacielowi, doktorowi Sikrisowi, który go od gubernatora kupuje.Nie wierzy w przekleństwo wiszące nad wozem i nawet wyśmiewa to ostrzeżenie.Chyba już nikogo nie dziwi, kiedy pół roku później Sikris ginie w limuzynie.Następnym właścicielem i jednocześnie ofiarą staje się bogaty francuski jubiler Simon Mantharides, który po zakupie wozu w niewyjaśnionych okolicznościach popełnia samobójstwo.Według serwisu unexplained-mysteries.com kolejnym właścicielem pechowej maszyny zostaje pewien szwajcarski kierowca samochodów wyścigowych.Podczas zawodów w alpejskich Dolomitach, siedząc za kierownicą Phaetonu, uderza w skały i ginie na miejscu.

Wrak przeklętego pojazdu w latach 20 XX w. doprowadza do stanu używalności właściciel warsztatu samochodowego Tiber Hirshfield z Rumunii. Śmiały pomysł nie okazuje się jednak zbyt dobrym.Hirshfield w 1926 roku jedzie wraz ze swymi czterema przyjaciółmi na ślub znajomego, nagle z niewiadomych powodów samochód odmawia posłuszeństwa i rozbija się. Ostatni właściciel Double Phaetona 287 ginie wraz z towarzyszami. Dopiero z tą tragedią kończy si e przerażająca spirala śmierci.Samochód ten odebrał życie 15 osobom, wiele zostało w nim poważnie rannych.Double Phaeton zostaje po raz kolejny naprawiony, ale tym razem dla bezpieczeństwa trafia do muzeum wojskowego w Wiedniu. W cichych zakątkach muzeum doczekał się spokoju, którego przez długie lata nie dawał swoim właścicielom.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje