Historia

Możesz być z siebie dumna

zła_wróżka771 0 9 lat temu 854 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Szłem sobie spokojnie ulicą- trochę adrenalinki jeszcze nikomu nie zaszkodzi. A może to po prostu dalej duma?

Och te kobiety, które się nie szanują... Dlaczego nie mają wystarczająco wstydu, żeby przestać wykonywać swój zawód, jeśli można to wogóle nazwać zawodem.Prostytucja.Tak łatwo wejść, tak trudno wyjść- zupełnie jak z pracą, którą wykonują.

Pomogę im, bo przecież mam szanse i możliwości. Dziś właśnie miałem okazję. Na ulicy, pod pubem stała śliczna dziewczyna- blondynka w obcisłej sukience.Podszedłem.

-Dzień dobry.Mogę w czymś pomóc??- mruknęła naciąganie

-Chodź.Pójdziemy do tego motelu- wskazałem na duży budynek

-Jasne, ale musisz wiedzieć że mam swoją cenę...

-Tak wiem, cena nie gra roli- przerwałem jej.

Niby robiła to tylko dla kasy, ale... Czy naprawdę nie robiła już tego dla przyjemności?

Weszliśmy do motelowego pokoju. Dziewczyna zdjęła bolerko, a następnie sukienkę. Miała na sobie seksowną bieliznę.Podchodziła do mnie powoli.

- Napijesz się?- zapytałem obojętnie

- Tak, w sumie czemu nie...Jeden drink i do roboty. Mam jeszcze dziś dużo klientów.

- Tak, jasne- mruknąłem, wiedząc że to nieprawda.

Dziewczyna szybko opróżniła szklankę i usiadła mi na kolanach. Popchnąłem ją delikatnie na łóżko.

- Chciałbym cię przywiązać- oznajmiłem, a ona bez słowa pokiwała głową.

Zrobiłem to szybko. Czasu było mało.

Siedziałem na niej w pełnym ubraniu, a dziewczyna czekała.

- Nie uważasz, że ta praca nie jest powodem do dumy?- zacząłem

- Co to ma znaczyć? Nie jesteśmy przyjaciółmi.Rób co masz robić.- warknęła

- A twoja matka o tym wie? Wie,że jej córka stoi na ulicy, w obcisłej kiecce i czeka na kolejnych klientów. Jesteś dumna ze swojej pracy?- pytałem

- Co to ma być ?! Puść mnie do cholery!!- wiła się zirytowana

- Och- wyjąłem z kieszeni nóż- Już mi ciebie szkoda.

- Nie proszę ! Puść mnie! Błagam nie rób mi krzywdy!- łkała i dalej się wyrywała

- Nie sądzisz, że jest już za późno? Trzeba było nie robić tego,co robiłaś.Jesteś z siebie dumna?

Powoli wbiłem nóż w jej pępek, nie zwracając uwagi na jej krzyki.

- Myślę,że jesteś zadowolona- uśmiechnąłem się- Bo ja bardzo.Chyba taki jest twój cel? Uszczęśliwiać klientów? - szybkim ruchem przeciąłem jej nadgarstek,a następnie ścięgno.Dziewczyna nie była już zdolna do krzyku, ale wciąż była przytomna.Wyciąłem na jej brzuchu literę D. D jak duma. Duma, moja duma. Pomogłem jej. Już nie będzie wykonywała swojej okropnej pracy.

Wychodząc, podszedłem do niej i szepnąłem:

- Możesz być z siebie dumna. Skończyłaś z tym. Z moją małą pomocą...

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje