Kuba Rozpruwacz

Dodane przez: białadama, 17.03.2013, 10:30
Reklama:
Pięć razy niepozorny, mały człowiek wyszedł na ulice Londynu. Pięć razy rozmawiał z różnymi kobietami. Każda z nich po tej rozmowie została zamordowana w krwawym stylu człowieka, który naprawdę zasłużył na swój przydomek. Człowieka, którego imię wzbudzało przerażenie i siało panikę. Człowieka zwanego - Kubą Rozpruwaczem.

Wielu detektywów - amatorów i profesjonalistów - miało bardzo zaawansowane teorie kim był ten człowiek. Żaden nigdy nie znalazł prawdziwej odpowiedzi. Jego brutalne morderstwa, wciąż pozostają krwawą, fascynującą i niewyjaśnioną zagadką, mimo iż upłynęło ok 229 lat od ich popełnienia.

Wschodni koniec Wiktoriańskiego Londynu był jednym z najbardziej niebezpiecznych rejonów tego miasta. Malutkie domki, pijacy, prostytutki, awantury były tu na porządku dziennym. W nocy, było jeszcze gorzej. Ludzie walczyli o każde miejsce w schroniskach aby tylko nie spać na ulicy. Na zewnątrz ludzie próbowali załapać się na jakieś darmowe jedzenie, bądź wino. Szukając to w śmietnikach lub po prostu kradnąc. Ci którzy nie chcieli tego robić zazwyczaj szli albo do kaplicy żeby tam przeczekać noc albo szukali fontann aby powyciągać pieniądze które ludzie zapłacili aby ich marzenia się spełniły.

Kuba Rozpruwacz postawił pierwszy krok na tych ulicach jesienią 1888 roku. Strach i panika postawiły ten krok razem z nim.

Mary Ann Nicholls nie miała zbyt wiele szczęścia. W wieku 42 lat nie była już tak atrakcyjna jak kiedyś. Nie mogła nawet uzbierać czterech pensów dziennie, aby przespać w spokoju noc (w tamtych czasach tyle kosztowało wynajęcie pokoju na noc). Kiedy niski mężczyzna spotkał ją na malutkiej ulicy Buck's Row, Mary uwierzyła, że w tym dniu wreszcie znalazła szanse na zarobienie wystarczającej sumy pieniędzy na spokojny sen. Nawet wtedy, kiedy zaprowadził ją do ciemnej alejki nic nie podejrzewała. Kiedy wreszcie zorientowała się, że coś jest nie tak, było już za późno. ''The Ripper'' stanął za nią i zatkał jej dłonią usta. Wyciągnął nóż i poderżnął gardło. Jej ciało znaleziono w piątek rano, 31 sierpnia, 1888 roku. Terror Kuby Rozpruwacza się zaczął.

Przeczekał dokładnie siedem dni zanim znowu zaatakował. Ofiara była - jak z resztą wszystkie jego ofiary - prostytutką: 47 letnia Annie Chapman. Annie chorowała na płuca. Prawdopodobnie nie miała już zbyt wiele czasu, gdyż stan choroby był bardzo zaawansowany, więc niektórzy stwierdzili, że tak naprawdę Kuba oddał jej tylko przysługę. Podobnie jak w poprzednim przypadku wykrwawiła się na śmierć tuż po tym, jak Rozpruwacz podciął jej gardło. Jej zwłoki zostały znalezione na Hanbury Street - było całkowicie zmasakrowane i część jej organów wewnętrznych była usunięta - wtedy też nadano temu mordercy przydomek "Rozpruwacz".

Od momentu drugiego morderstwa, cały Londyn był codziennie zalewany porcją różnych ''nowinek'' na temat Kuby. Ze jest to maniakalny psychopata, który uciekł z zakładu zamkniętego albo, że jest narzędziem w reku Boga i wymierza sobie tylko pojętą sprawiedliwość. Jedną z tych nowinek głosiła, że nosi on swój nóż w czarnym woreczku. Kiedy widziano podobny woreczek u kogokolwiek, był on zaraz ścigany przez tłumy ludzi i po schwytaniu od razu prowadzony na policję. Dziennie dochodziło do dziesiątek bezpodstawnych zatrzymań.

Ale Rozpruwacz nie pozostawiał żadnych wskazówek ani śladów, które mogłyby ustalić jego tożsamość. Wszystko, co można było o nim powiedzieć i stwierdzić po sekcjach zwłok to tylko to, że był on leworęczny i miał jakąś wiedzę na temat medycyny. "Sposób usuwania organów, i cięcia na ciele ofiar były wykonane z nadzwyczajną precyzją. Widać po tym, że zabójstw tych nie mógł dokonać jakiś prosty człowiek, tylko osoba, która miała już do czynienia z przynajmniej podstawowymi zabiegami chirurgicznymi" - stwierdził jeden z doktorów przeprowadzających sekcje zwłok obu dotychczasowych ofiar Kuby.

Jedyna wskazówka

W nocy 20 września Rozpruwacz znowu uderzył. Tym razem zostały zamordowane w wyjątkowo brutalny sposób aż 2 osoby.' 'Long Liz'' Stride została znaleziona z krwią wypływającą z jej poderżniętego gardła, tuż za Berner Street numer 40. Zwłoki Kate Eddowes - najbardziej zmasakrowane ze wszystkich jego ofiar - leżało zaledwie kilka minut drogi od Mitre Square.

Od jej ciała spływała strużka krwi prowadząca do napisu na ścianie, który głosił "The Jews are not the men to be blamed for nothing" ( Żydzi to nie ludzie, którzy są obwiniani za nic). Czy to znaczy, że Kuba Rozpruwacz postanowił odpłacić światu za wszystkie prześladowania, jakie odniósł będąc Żydem? A może był on szalonym sędzią, który sam postanowił zostać egzekutorem prawa? Wiadomość - cokolwiek ona znaczyła - mogła być naprawdę wartościową wskazówką, mogącą wskazać, kim tak naprawdę był Kuba Rozpruwacz.

Ale tak na prawdę, nikt wtedy nie uważał tego za wskazówkę a raczej, jako groźbę, i zapowiedź kolejnych morderstw. Nie została ona dokładniej zbadana. Co jest dziwne, szef Metropolitańskiej policji, Sir Charles Warren, wydał rozkaz, aby ten napis natychmiast zmazać. Nigdy jednak nie uzasadnił on swojej decyzji, przez co wielu winiło go potem za to, że przez niego prawdopodobnie nigdy zagadka Kuby Rozpruwacza nie zostanie rozwiązana.

Cały Londyn drżał przed jednym, niskim i morderczym człowiekiem. Coraz więcej plotek utrudniało pracę policji. Rozpruwacz, co chwile zmieniał swoja postać - raz był rosyjskim maniakalnym doktorem, raz psychicznie chorym Polakiem. Zastało nawet zasugerowane, że Rozpruwacz jest szaloną położną z morderczą nienawiścią do prostytucji. Ale tak na prawdę... Nikt nie miał pojęcia, kim on jest. Jednak każdy wiedział i zdawał sobie sprawę z zagrożenia, jakie on stwarzał. 9 listopada uderzył po raz kolejny.

Ostatnią osobą - oprócz zabójcy - która widziała 25 letnią Mary Kelly żywą był George Hutchinson. Poprosiła go ona o pomoc pieniężną, gdyż nie miała jak zapłacić za czynsz. Chwile potem widział jak podeszła ona do niskiego, dosyć bogato ubranego człowieka ze sporym zarostem. Jej zwłoki znaleziono następnego ranka w jej pokoju na Miller's Court.

Mary była ostatnią ofiarą Kuby Rozpruwacza. Detektywi próbowali go znaleźć, kierując się nielicznie pozostawionymi wskazówkami. Policyjne akta dotyczące tych zabójstw zostały zamknięte. Miały one ujrzeć światło dzienne dopiero w 1992 roku. I nawet wtedy, kiedy zostały one opublikowane, wciąż ta sprawa budziła i budzi wiele emocji.

Za każdym razem Rozpruwacz zabijał i sprytnie wtapiał się w tłum. Ale jak? Jeśli był on biednym człowiekiem, skąd posiadał wiedzę medyczną? Jeżeli zaś był bogaczem, dlaczego nie został zauważony wśród tłumów? I jak mógł on pozostać niezauważony skoro chirurdzy stwierdzili, iż czas, jaki musiał spędzić przy swoich makabrycznych "operacjach" wynosił co najmniej godzinę? Pytania ciągle pozostają bez odpowiedzi. Policja zamknęła akta sprawy zaledwie kilka miesięcy po śmierci Mary Kelly - ostatniej ofiary Kuby. I mimo tego, iż wiele osób przedstawiało swoje tezy, wciąż nie były one poparte żadnymi dowodami.

Najbardziej prawdopodobne scenariusze, jakie zostały "stworzone" na temat tożsamości Kuby Rozpruwacza zostały opisane przez Daniela Farsona. Wszystkie jego teorie bazują na zapiskach Sir Melville Macnaghten'a, który przyłączył się do Scotland Yardu w rok po tych tragicznych wydarzeniach. Według Macnaghten'a policja koncentrowała się na 3 podejrzanych: morderczym, rosyjskim doktorze - Michaelu Ostrogowie; polskim Żydzie, nienawidzącym kobiet - Kosmańskim; i zdeprawowanym adwokacie Montague Johnie Druitt.

Macnaghten twierdził, iż właśnie to Druitt był mordercą. Farson, po kilkuletnich poszukiwaniach i badaniach Druitta i jego korzeni rodzinnych, zgadza się z tą teorią, ale nie do końca. Mówi, że nawet cała rodzina Druittów wierzyła, że to on był Rozpruwaczem; jednak Farson wskazuje na innego z Druittów, kuzyna Johna - Dr Lionel Druitt, miał w tym czasie praktyki chirurgiczne w Whitechapel Minories, które było oddalone tylko o dziesięć minut od najbliższego miejsca, gdzie zostało popełnione jedno z morderstw. Matka Druitta była chora psychicznie i Druitt bał się, że on tez może oszaleć.

Nigdy nie został aresztowany. Zniknął tuż po ostatnim morderstwie. 31 grudnia znaleziono jego ciało unoszące się na wodzie na Tamizie. Popełnił samobójstwo? A może sam padł ofiarą kolejnego morderstwa? Jeśli to on był Kubą Rozpruwaczem, została wymierzona mu iście poetycka sprawiedliwość.

Tylko jeden człowiek znał prawdę o tym wszystkim... nikt inny tylko właśnie ''Jack the Ripper''. Teraz, kimkolwiek on był, jego sekret został pogrzebany razem z nim.

Tłumaczenie: Andrzej ''Kaiochin''
Oceń:
17
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!