Witaj po raz pierwszy na Straszne-historie.pl!
Koniecznie dodaj stronę do zakładek i sprawdź nasz profil na Facebooku:
Strona Straszne-historie.pl korzysta z plików cookies.

Teoria Cuil

Dodane przez: sundowner, 13.07.2013, 06:02
Osobom wrażliwym i nierozumiejącym surrealizmu odradzam czytanie :U

---

Jeden Cuil = Jeden poziom w skali nasilenia abstrakcji danej sytuacji.

Przykład: Prosisz mnie o hamburgera.

1 Cuil:

Poprosiłeś mnie o hamburgera, ja dałem ci szopa.

2 Cuile:

Poprosiłeś mnie o hamburgera, ale okazuje się, że ja tak naprawdę nie istnieję. W miejscu, w którym początkowo stałem, leży na podłodze zdjęcie hamburgera.

3 Cuile:

Budzisz się jako hamburger. Zaczynasz krzyczeć, ale z twoich ust wylatuje jedynie specjalny sos. Świat jest w kolorach sepii.

4 Cuile:

Dlaczego rozmawiamy po niemiecku? Mim cicho pochlipuje kołysząc w ramionach małą krowę. Twój dziadek przygląda ci się, podczas gdy krowa rozpada się na paszteciki. Spoglądasz pod siebie i widzisz mnie z korniszonami zamiast oczu, śpiewam pieśń, która daje życie Wszechświatowi.

5 Cuili:

Prosisz o hamburgera, ja daję ci hamburgera. Podnosisz go do ust i bierzesz gryza. Twoje oczy drgają mimowolnie. Po drugiej stronie ulicy ojciec trojga dzieci spada ze schodów. Połykasz kęs i spoglądasz w dół na hamburgera w twoich dłoniach. Daję ci hamburgera. Przełykasz i spoglądasz w dół na hamburgera w twoich dłoniach. Nie możesz połknąć. Na szczycie schodów są dzieci. Korniszon niespokojnie wsuwa się pod bułkę. Daję ci hamburgera. Spoglądasz na moją twarz, a ja cię błagam. Teraz dzieci płaczą. Podnosisz hamburgera do ust, potok łez spływa po twojej twarzy, gdy bierzesz gryza. Daję ci hamburgera. Klęczysz. Błagasz mnie, aby pójść na drugą stronę ulicy. Słyszę jedynie dziecięcy śmiech. Daję ci hamburgera. Krzyczysz, gdy spadasz ze schodów. Jestem twoim dzieckiem. Nie jesteś w stanie niczego zobaczyć. Bierzesz gryza hamburgera. Beton biegnie się z tobą spotkać. Budzisz się w swoim łóżku, a sytuacja się powtarza. Twoje oczy drgają mimowolnie. Daję ci hamburgera. Nie odzywam się, gdy mnie zabijasz. Daję ci hamburgera.

6 Cuili:

Prosisz mnie o hamburgera. Moja próba odwdzięczenia się zostaje brutalnie przerwana, bo moje ciało odczuwa nagły brak elektronów. Popadasz w konsternację wśród różnorakich, ukrytych wymiarów. John Lennon podaje mi jabłko, ale wyślizguje mi się ono z rąk. Narodziłem się ponownie jako ocelot. Nie zgadzasz się. Wbrew powszechnie znanej fizyce we Wszechświecie rozbrzmiewa trzask, podczas gdy kosmologiczny hałas z całkowicie losowego przeradza się w idealne As-dur. Dzieci, gdziekolwiek są, przerywają swoje zajęcia i nucą razem z perfekcyjnym brzmieniem promieniowania tła. Ptaki spadają z nieba, a słońce pochłania planetę.

Wahasz się przez chwilę, zanim pozwalasz sobie na poznanie położenia Wszechwiedzy. Entropia się wykrusza, kiedy ty dokładnie poznajesz informacje zawarte we Wszechświecie. Mała biblioteka w Phoenix przestaje istnieć. Załamujesz się pod naciskiem Wszechrzeczy, twoje usta otwierają się, aby wydać okrzyk i walą się wokół ciebie, zanim zatracasz się w przestrzeni. Istnieje jedynie w czwartym wymiarze. Źródło wszelkiej wiedzy toczy się po ziemi i zderza się z małym psem. Moja głowa smakuje bokiem, podczas gdy czasoprzestrzeń ustanawia się na nowo, znów pojawiasz się materialnym świecie, zdezorientowany, a ja od razu podaję ci hamburgera, chociaż w tym samym momencie moje ciało zmaga się z odnowieniem siebie.

Wszechświat sam się wzmocnił powtórnie. Pewien mały pies jest karmiony stekiem do końca swojego naturalnego życia. Giniesz w ekscentrycznym wypadku kilka chwil później, a twoja dusza pracuje w recepcji biblioteki w Phoenix. Nie zgadzasz się. Twoja dezaprobata wzburza między wymiarową pustkę między życiem i śmiercią. Małe dziecko zaczyna płakać i jednocześnie idzie w stronę schodów, na których stoi jego ojciec.

7 Cuili:

Daję ci hamburgera. Wszechświat pochłania sam siebie od wewnątrz. Autobus reklamujący hot-dogi przejeżdża przez ćmę. Ona się nie zgadza. Nienaturalna siła odwraca grawitację Ziemi. Proszę cię o hamburgera. Odwzajemniam się lekko skręcającym się z bólu ziemniakiem. Nie zgadzasz się. Twoja dezaprobata powoduje kosmiczne przesunięcie między narodzinami a życiem. Prosisz o hamburgera. Pewien mały pies pożera hamburgerowe paszteciki przez resztę swojego nienaturalnego, wiecznego trwania. Twoja ciągła nieprzychylność wysyła przez wszystko ciszę.

Wymyślona bestia staje się wszechmocna. Prosisz o hamburgera. Daję ci hamburgera, twoje ciało staje się zaburzoną plazmą nicości, a potem dzieli się przez trzy. Ćma szczeka. Wszechświat się przestawia. Ty, ćma i hamburger się nie zgadzacie. Taka osra krytyka powoduje zatrzymanie przestawiania. Hades zamarza. Świnia zostaje wystrzelona w niezamieszkaną egzystencję pomiędzy kosmosem i czasem z pewnym hamburgerem. Prosisz o hamburgera. Daję ci hamburgera. Krzyczy, gdy podnosisz go ku twarzy. Śmiejesz się jak szalony, gdy cię błagam. Pożerasz hamburgera, gdy ten błaga o litość. Nie zgadzam się i skazuję cię na wieczność w pewnej pustce, gdzie znajduje się pewna świnia wraz ze swoim pewnym hamburgerem. Wszechświatowy Komitet Czasoprzestrzenny nie zgadza się w moją nieracjonalną decyzją.

Jesteś zamknięty i karmiony hamburgerami przez resztę swojego istnienia. Korniszon odmawia rozkładu podczas procesu trawienia. Giniesz w ekscentrycznym wypadku. Pewien korniszon przez resztę swojego życia żyje w stanie śpiączki. Twoja dusza się nie zgadza. Na ulicy płacze dziecko, podczas gdy hamburger utyka i wdrapuje się w górę jego przełyku. Znów prosisz o hamburgera. Odmawiam podarowania ci go. Żądasz prawnika. Niemiło ci przypominam, że taki jest porządek nowego świata. Prawnicy już nie istnieją. Tylko ćmy. Twoje imię widnieje na liście grzechów. Bluźnierstwo. Prosisz o hamburgera.

Pogrążony w śpiączce korniszon wypędza twoją duszę z tego Wszechświata. Następuje ponowne pozycjonowanie. Błagasz o hamburgera. Imię pewnej ćmy jest zapisane na obelisku w Egipcie. Bełkot.Wieśniacy czczą obelisk. Twoje bezduszne ciało bierze udział w uroczystości. Hamburgery są zabronione w całym wszechświecie. Słońce imploduje. Wszystkie planety zostają wymazane z historii istnienia. Merkury. Wenus. Ziemia. Mars. Jowisz. Saturn. Uran. Neptun. Wśród całego istnienia jedyną bryłą jest Pluton. Tak się składa, ze jesteś tutaj na wakacjach. Potrzebujesz hamburgerów, żeby przywrócić ład w czasoprzestrzeni. Ziemia zostaje odtworzona dzięki twojej międzygalaktycznej władzy. Hamburgery tworzą twoją armię. Budzisz się. Klauny. Wszędzie klauny. Twój sen biegnie ci na spotkanie. Zostajesz porwany. Prosisz o hamburgera. Podają ci hot-doga.

---

Tłumaczenie: Lestatt Gaara | http://paranoir.pl/teoria-cuil/
Autor: MEMJ0123

(CC) BY-NC-ND 3.0 © Przy kopiowaniu proszę o zachowanie autora i źródła.
Źródło: http://paranoir.pl/teoria-cuil/
Oceń:
32
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy

Skomentuj! Daj znać innym co o tym sądzisz!

Najnowsze opowiadania:

Zawsze Ostrzegamy

Adam otworzył oczy. Coś nie dawało mu zasnąć. Czuł, że był obserwowany. Zegar wskazywał godzinę pierwszą w nocy. Usiadł na łóżku i rozejrzał się dookoła. W domu nikogo prócz niego nie było. Mieszkał sam od śmierci żony. Wszystko wydawało mu się puste i powierzchowne bez niej. Ciszę rozszarpało donośne pukanie....

Annie96 pisze...

Annie96 pisze...

Podczas siedzenia na WhatsAppie, natknęłam się na dziwną rozmowę ludzi, których nie znam. Cholernie mnie przeraziła. Kiedy próbowałam ją ponownie znaleźć, appka cały czas się zacinała.
Na całe szczęście zdołałam zrobić jej kopię. Oto ona:

annie96: śpisz?
01:31

mcdavey: nie.. zgaduję, że ty też :P
01:31

annie96: nie mogę.. to...
Z archiwum Straszne-Historie.pl:

Dziewczyna z pamiętnika

- Emily!! Słyszałaś co ostatnio stalo się w domu państwa Churchill?
- Dennis, kochanie.. Nie za bardzo mnie to obchodzi.
- Ale nie uwierzysz! Muszę Ci to opowiedzieć!
- Dennis! Skoro mówisz, że nie umierzę, to nie ma za bardzo sensu, aby mi to opowiadać, nie uważasz?
- No proszę Cię! Nie bądź...

Matczyna miłość

- Mamo, znów widziałem potwora! - zaszlochał Taylor, uczepiając się spódnicy matki. - W łazience, gapił się na mnie przez okno!
Kobieta zaczęła pocieszać małego chłopca, wyjaśniając mu, że potwory przecież nie istnieją. Na pewno musiał sobie to wyobrazić.
- W porządku - odpowiedział, pociągając nosem. Jak u każdego chłopca w tym...
Straszne-Historie.pl na Facebooku. Odważysz się polubić?!