Historia

Opalona panna młoda

białadama 9 6 lat temu 6 881 odsłon Czas czytania: ~poniżej minuty

Młoda dziewczyna, która za kilka dni miała wziąć ślub postanowiła skorzystać z usług solarium, by na ślubnym kobiercu być opaloną na „czekoladkę”. Zawitała do pobliskiego solarium, gdzie została nasmarowana specjalnymi kremami dla ochrony skóry, a następnie poddana naświetleniu. Jednakże po skończonym zabiegu dziewczyna była niezadowolona - liczyła na lepsze efekty, toteż postanowiła powtórnie skorzystać z zabiegu. Lecz i tym razem efekty nie były zadowalające. Po kilku kolejnych próbach dziewczyna uznała w końcu, że jest już wystarczająco opalona i szczęśliwa wróciła do domu. Na drugi dzień dziewczyna długo nie wychodziła ze swego pokoju, toteż zaniepokojeni rodzice postanowili sprawdzić czy wszystko z nią w porządku. Niestety nie było w porządku - znaleźli ją martwą w łóżku. Pośród rozpaczy wszyscy zastanawiali się co było powodem śmierci - dziewczyna w końcu cieszyła się bardzo dobrym zdrowiem, a na jej opalonej skórze nie widać było żadnych ran. Dopiero sekcja zwłok wykazała, iż była to wina nadmiernego napromieniowania - kremy ochroniły skórę dziewczyny przed spaleniem, lecz promienie stopiły jej większość narządów wewnętrznych…

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Plastikom mózgi wyparowują... o_O
Odpowiedz
Eheheheh-rozprawka Czy warto chodzić do solarium?
Odpowiedz
Już wiadomo czemu wszystkie plastiki zachowują się jak bezmózgi, najzwyczajniej wyparował od nadmiaru solarium :D
Odpowiedz
Uwaga drogie plastiki :)
Odpowiedz
Może i bujda, ale świetnie napisana :)
Odpowiedz
Plastiki strzeżcie się... xD
Odpowiedz
Nie spodobała mi się ta historia. Więcej śmieszna niż straszna. :3
Odpowiedz
Ale bzdura :D Widocznie pisał to jakiś chłopak, któremu nie podobają się solarki (nie dziwię się). Niestety niemożliwe jest spalenie narządów od promieniowania. Nie można też korzystać z solarium 2x w ciągu dnia. Opalenizna też nie pojawia się od razu - to kwestia dwóch dni. Kremy nie chronią tylko skóry - filtry przeciwsłoneczne działają jak lustro, odbijają szkodliwe promieniowanie. Są skuteczne, ale muszą mieć faktor minimum spf 50 i ochronę zarówno uva jak i uvb (uvb bardziej szkodliwe, a mniej "rozreklamowane", bardziej odporne, przenika przez ubrania, szyby, to głównie ono odpowiada za powstawanie wolnych rodników i starzenie się skóry oraz za ewentualnego raka).
Odpowiedz
Za krótkie, ale ma jakiś przekaz dla plastików, więc niezłe :)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje