Zestawienie

Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

admin 14 4 lata temu 147 545 odsłon Czas czytania: ~11 minut
Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Czy wiecie czym jest kryptozoologia i jakie są najciekawsze przypadki przez nią badane? Zobaczcie co dla Was mamy! Autorem galerii jest Karol Kondracki. "Czy zdarzyło się Wam widzieć jakieś nietypowe zwierzęta? Wierzycie w coś takiego jak chupacabra, czy Wielka Stopa? Ja osobiście kiedyś widziałem jakieś dziwne zwierze i od tamtej pory się tym interesuję. Jedne historie są dość ciekawe i wiarygodne, inne mniej, ale wszystkie mnie fascynują. Poniżej macie kilka ciekawych przykładów legendarnych istot. Zapraszam do lektury."


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

La chupacabra – zwierzę z legend latynoamerykańskich. Pierwsze opisy chupacabry pochodzą z 1990 roku z Portoryko (Ameryka Środkowa). Widziane również w Meksyku i południowych stanach USA. Nazwa pochodzi od hiszpańskiego czasownika chupar (ssać) i rzeczownika la cabra (koza). Nazwa wzięła się od rzekomych ataków tego zwierzęcia na inne zwierzęta domowe, między innymi również kozy. La chupacabra podobno wysysa ich krew. Opisy samego zwierzęcia niestety różnią się od siebie. Zwierze było najczęściej opisywane następująco: Duże i ciężkie. Rozmiarami przypominało małego niedźwiedzia, samym wyglądem jednak (na przykład cielistą skórą) było podobne do współczesnych gadów. Grzbiet porastają mu podłużne kolce, ciągnące się od nasady szyi aż do samego końca ogona. Podobno porusza się na dwóch tylnych łapach i wykonuje skoki jak kangur. Pysk podobny do psiego, rozwidlony język jak u węży i ogromne kły. Podobno oczy chupacabry błyszczą w ciemnościach na czerwono, a samo zwierze wydziela zapach siarki. Niektórzy twierdzili, że było niewiarygodnie sprawne, zwinne i szybkie. Według innych relacji pojawianiu się chupacabry towarzyszą dziwne znaki na niebie, co pozwala twierdzić, że zwierze to nie jest ziemskiego pochodzenia. Kryptozoolodzy są zdania, iż chupacabra jest nieznanym nauce gatunkiem zwierzęcia. Część z nich twierdzi, iż może ona mieć wiele wspólnego z tzw. brytyjskimi wielkimi kotami, które pojawiają się w Wielkiej Brytanii od wielu lat. Inni są zdania, iż jej naturę można wyjaśnić, uznając iż chupacabra jest efektem eksperymentów genetycznych (np. zmodyfikowanym nietoperzem wampirem), któremu udało się uciec z laboratorium. Kryptozoolodzy badają również wystąpienia rzekomych ataków chupacabry w Teksasie. Zgodnie z doniesieniami, w tamtym rejonie zaobserwowane dziwne zwierzę przypominające kojota, jednak bardzo się od niego różniące – zwierzę posiada krótkie przednie łapy, wydłużony pysk oraz szarą nieowłosioną skórę. Psowaty ten pojawiał się blisko miejsc ataków na zwierzęta hodowlane, nie bał się bardzo ludzi. Badania DNA znalezionego osobnika, zabitego przez samochód, potwierdziły, że nie jest to żaden ze znanych gatunków, jednak podobieństwa DNA sugerują, iż jest to hybryda kojota z wilkiem rudym bądź wilkiem meksykańskim. Nie wyjaśnia to jednak braku futra u znalezionego osobnika. Ciekawostka: Ocenia się, że tylko do marca 1996 roku w Portoryko doszło do ponad 2 tys. okaleczeń zwierząt domowych, które są przypisywane chupacabrze. Tamtejsze władze obwiniają o to stada bezpańskich psów lub też egzotyczne zwierzęta sprowadzone nielegalnie i wypuszczone na wolność. Pojawiają się także przypuszczenia, że być może ataki te są dziełem człowieka. Zawsze jednak cień niepewności pozostanie...


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Wielka Stopa (Big Foot lub w języku Indian Sasquatch) – Zwierze, które według relacji żyje w Górach Skalistych oraz sąsiednich rejonach na terenie USA i Kanady. Niektóre relacje o obserwacji Wielkiej Stopy pochodzą z rejonów Wielkich Jezior i południowych stanów USA. Nazwa, jak nietrudno się domyślić, pochodzi od wielkich śladów stóp jakie to zwierze miało rzekomo po sobie zostawiać. Podobno istnieją dowody na istnienie Wielkiej Stopy w postaci sierści zwierzęcia (W 1968 w Idaho znaleziono sierść, której nie można przypisać do żadnego znanego gatunku zwierząt. Jednak nie można stwierdzić, czy włosy znalezione w Idaho należą do Wielkiej Stopy, gdyż brakuje włosów bez wątpienia należących do tej istoty, z którymi można by je porównać. Nie przeprowadzono badań DNA znalezionych w Idaho włosów). Wielka Stopa jest opisywana jako wielka istota (sięgająca wzrostem do 3 metrów). Posturą przypomina człowieka. Nie posiada ogona, ma ciało porośnięte krótką i gęstą sierścią czarną, lub brązową. Prowadzi nocny tryb życia i wydaje charakterystyczne odgłosy w leśnej głuszy, które podobno wielu obserwatorów zarejestrowało. Ciekawostka: Relacje o podobnym zwierzęciu, ale różniącym się wyglądem i rozmiarami (uważanym za podgatunek Wielkiej Stopy) pochodzą z Azji. Są to relacje o wszystkim znanym Yeti.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Diabeł z New Jersey (Jersey Devil) – Historie związane z tym zwierzęciem pochodzą z Pine Barrens na południu amerykańskiego stanu New Jersey. Największa „aktywność” zwierzęcia przypada na lata od 1830 do 1870, oraz na rok 1909. Od 1840 zwierzę zostało powiązane z masowymi okaleczeniami tamtejszych zwierząt hodowlanych (podobnie jak latynoamerykańska chupacabra). W roku 1909 tamtejsza społeczność prawdopodobnie uległa zbiorowej histerii. W ciągu zaledwie tygodnia tysiące osób widziało Diabła. Według relacji atakował on ludzi i zwierzęta. Zamknięto wtedy szkoły, a ludzie bali się wychodzić z domów. Kolejne znaczące wzmianki o atakach pochodzą z 1951 roku, a ostatnia z 2005. Diabeł z New Jersey jest opisywany jako dwunożna istota podobna do konia. Ma długą szyję i błoniaste skrzydła jak u nietoperza. Długie żurawie nogi zakończone kopytami (!). Górne kończyny krótkie i zakończone szponami. Ma mysi lub szczurzy ogon. Oczy błyszczą na czerwono w ciemnościach. Według miejscowych legend Diabeł urodził się jako zdeformowane (wg innych wersji bardzo brzydkie lub trzynaste) dziecko i został odrzucony (przeklęty lub utopiony) przez własną matkę. Wówczas zmienił się w Diabła i wyfrunął przez komin (lub pozostał w rzece, gdzie go utopiono i tu z zemsty topi kąpiących się, głównie dzieci). Ciekawostka: Podobno Diabła z New Jersey widział brat Napoleona Bonaparte – Józef.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Mothman (Birdman) – Istota, która podobno była widziana jesienią 1966 i na początku 1967 roku w Point Pleasant, oraz w okolicach rzeki Ohio w stanie Wirginia Zachodnia w USA. Według osób utrzymujących, że spotkały rzekome stworzenie, człowiek-ćma miał od 1,8 m do 2,5 m wzrostu, błoniaste skrzydła, czarną, brązową lub szarą skórę i ogromne czerwone, świecące oczy opisywane jako podobne do reflektorów rowerowych. Jego rzekomym wizytom miały towarzyszyć dźwięki przypominające pisk myszy, krzyk kobiety lub zgrzyt płyty muzycznej obracanej w przyspieszonym tempie. Według świadków Mothman nie machał skrzydłami ani podczas lotu (z ogromną prędkością), ani wznosząc się w powietrze. Rzekomym spotkaniom miały czasem towarzyszyć zakłócenia sygnału telewizyjnego lub radiowego. Loren Coleman w jednej ze swoich książek poświęconych m.in. Mothmanowi podaje, że 1 września 1966 roku kilka osób widziało obiekt o ludzkich kształtach unoszący się nad Missisipi, a 1 listopada członek amerykańskiej Gwardii Narodowej miał dostrzec humanoidalną postać na drzewie. Pierwsze zeznanie o spotkaniu z Mothmanem, które trafiło do prasy, pochodzi od grupy pięciu grabarzy, którzy 12 października 1966 opisali brązowego człowieka ze skrzydłami. Istota miała siedzieć na niedalekim drzewie, a następnie wznieść się w powietrze i przelecieć nad głowami przestraszonych mężczyzn.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

The Michigan Dogman – Pierwsze wzmianki o tym zwierzęciu pochodzą z 1887 roku z Wexford Country w stanie Michigan. Człowiek-pies (coś, przypominające wilkołaka) było w tym czasie widziane kilka razy na terenie całego stanu Michigan. W 1887 roku dwaj drwale z Wexford Country opisali stworzenie, które zobaczyli. Ich relacja była prosta – wyglądało jak człowiek z głową psa. W 1938 roku Robert Fortney został zaatakowany przez pięć wściekłych psów. Według jego relacji jeden z nich był większy i chodził na dwóch łapach. Podobne relacje pochodzą z 1950 i 67 roku. Ciekawostka: Po internecie krąży pewien film o tytule „The Gable film”. Podobno pokazuje on nagrany atak bestii z Michigan. Film można zobaczyć na You Tube.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Bestia z Gévaudan - tajemnicze stworzenie zabijające w XVIII wieku ludzi we Francji, w okolicy Gévaudan (region położony w departamencie Lozère). Stworzenie zostało zaliczone do kryptyd wskutek braku identyfikacji zoologicznej. W okresie od 30 czerwca 1764 roku do 19 czerwca 1767 roku odnotowano 157 (według niektórych źródeł 179) ataków bestii, w tym 104 ze skutkiem śmiertelnym. Bestia napadała na dzieci i młodzież oraz na kobiety. Sprawozdania z epoki donoszą, że nigdy nie zginęła osoba płci męskiej powyżej 18 roku życia. Pierwszą ofiarą była czternastoletnia Jeanne Boulet, zabita we wsi Hubacs, ostatnią dziewiętnastoletnia Jeanne Bastide, w dniu 17 czerwca 1767, którą znaleziono z rozszarpanym gardłem. W całym regionie panowała psychoza strachu i trwała jeszcze długo po ustaniu napadów. Bestia była opisywana jako: Wilk W sierpniu 1765 roku strażnik leśny, Rinchard, zastrzelił w lesie w Paulhac wyjątkowo dużego wilka. Ponieważ przez dwa miesiące nie było nowych ataków, sądzono, że siejąca grozę bestia została zabita. Bestia-zwierzę Garbarz nazwiskiem Boudet i jego dwóch pomocników zostało zaatakowanych w ciasnym wąwozie leśnym. Jeden z nich zranił bestię, która go popchnęła i uciekła. Wszyscy trzej zgodnie twierdzili, że bestia: „była wielkości rocznego cielaka, dużo zwinniejsza od wilka, miała długi, płowy grzbiet z ciemniejszą pręgą pośrodku, wzdłuż linii kręgosłupa i miała czerwonawe plamki na bokach i brzuchu, a także coś w rodzaju czarniawej grzywy przedłużającej się na szyję, miała potężny, bardzo szeroki pysk i dość długi ogon, którym poruszała, łapy były mocne i szerokie, zakończone wielkimi pazurami”. Ludzka bestia Powyższy opis odpowiada dość dokładnie innym, uzyskanym bezpośrednio od osób atakowanych przez bestię. Co ciekawe, wiele osób wspomina także o czymś w rodzaju guzików dostrzeżonych na brzuchu bestii. Bestia ubita 19 czerwca 1767 roku Zależnie od opisu, nie był to wilk, lecz raczej „wielki pies, mieszaniec prawdopodobnie doga z chartem, wielkości rocznego byczka, z długą zjeżoną sierścią i wielką głową”. Sądzono, że stworzenie jest wielkim wilkiem, lub nieznaną krzyżówką hieny czy innego zwierzęcia z wilkiem. Jednak znawcy wilków już wtedy wiedzieli, że w żadnym razie nie może chodzić o to zwierzę, które nie atakuje w pojedynkę, a w rzadkich wypadkach, gdy czuje się osaczone jest bardzo łatwo je przepłoszyć, nawet kijem. Co do ewentualnych krzyżówek, nikt nigdy nie znalazł śladów potwierdzających taką hipotezę. Podejrzewano też uparcie, że bestia jest hieną sprowadzoną z Afryki. Jednak żaden z mieszkańców nie widział nigdy w życiu hieny, która w wyobraźni ludowej tamtych czasów odgrywała rolę mitycznego stworzenia siejącego grozę. Mówiono też o wilkołaku. Spostrzeżenie guzików na brzuchu bestii przez kilka osób uratowanych z jej łap może prowadzić do kilku wniosków, także takiego, że bestia była przebranym człowiekiem. Możliwe też, że jakiś sadysta o skłonnościach kryminalnych posługiwał się tresowanym rzadkim stworzeniem, a nawet może kilkoma.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

The Beast of Bray Road - Pierwsze zawiadomienia o rzekomych obserwacjach tego zwierzęcia pochodzą z 1936 roku z Elkhorn w stanie Wisconsin. Bestia jest opisywana jako duże zwierze podobne do niedźwiedzia z sierścią jak u Wielkiej Stopy. W lokalnych gazetach nazywana również wilkołakiem. Niektóre relacje mówią o znacznych podobieństwach bestii z wilkołakami.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Bazyliszek - Było to półlegendarne zwierzę długości około 30 centymetrów. Kronikarze opisywali je najczęściej jako podobne do węża uskrzydlone stworzenie z błyszczącą białą plamą na głowie. W późnym średniowieczu bazyliszek opisywany był jako ptak z tułowiem przypominającym koguci, z ogonem węża. Mimo, iż te opisy wydają się być raczej średnio wiarygodne, istnieje wiele relacji mogących potwierdzać istnienie bazyliszka. Według jednej z takich relacji, bazyliszek miał zabić w Warszawie w 1587 roku dwoje dzieci, które bawiły się w opuszczonej piwnicy. Służąca, która odnalazła zwłoki dzieci, również została zabita. O morderstwo oskarżono najpierw właściciela piwnicy - warszawskiego miecznika, jednak gdy ten niedługo potem przyniósł ze sobą węża, którego znalazł w piwnicy, urzędnicy królewscy orzekli, że winny zbrodni jest wąż. Spośród różnych teorii najbardziej prawdopodobna wydaje się ta, według której bazyliszek był przedstawicielem któregoś z gatunków grzechotników. Do opisów bazyliszka najbardziej pasuje grzechotnik rogaty (posiadający dwa wyrostki nad oczami), nie występuje on jednak w Europie. Według innej teorii bazyliszek mógł należeć do nieznanego gatunku jaszczurek.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Pomórnik, czyli polska chupacabra - Pierwszy z incydentów z "polską chupacabrą" w roli głównej miał miejsce w 1998 roku w okolicach Radomia na obrzeżu Puszczy Kozienickiej. Nie istnieje niestety żaden dokładny opis stworzenia (choć zostało ono dostrzeżone przez dwóch mężczyzn kradnących drewno), jakie wówczas zaobserwowano, w lesie odnaleziono jednak ciała trzech martwych kóz. Zwierzęta wykrwawiły się przez okrągłe otwory o średnicy około 2 centymetrów, które znajdowały się pod dolną szczęką. Zagadkowym jest również fakt, że ciał kóz prawie dobę od śmierci nie ogarnęło jeszcze stężenie pośmiertne (przypomnijmy - dokładnie tak samo było w przypadku kóz odnajdywanych w Portoryko). Całą sprawę opisał Marcin Mizera. Niestety, do dziś nie udało się potwierdzić ani zanegować prawdziwości tego zdarzenia. Brak jest jakichkolwiek nowych informacji w tej sprawie. Innym godnym odnotowania przypadkiem stworzenia określanego mianem "polskiej chupacabry" jest pomórnik. Wszystko działo się zimą 2004 roku w okolicy Goleniowa na Pomorzu Zachodnim. Według opisów, stworzenie miało około 1,5 metra wzrostu i niebieskie świecące oczy. Stworzenie pojawiało się nocą i zabijało zwierzęta gospodarskie, szczególnie zaś upodobało sobie króliki, kury, kozy i kaczki. W pobliżu jednego z gospodarstw odnaleziono ponadto martwą sarnę. Ekshumacja ciał zabitych zwierząt wykazała, że zostały one zabite jednym uderzeniem łapy w okolice serca. Na ciałach zwierząt znajdowano również charakterystyczne rany. Mimo urządzonej przez policję i mieszkańców Goleniowa obławy na pomórnika, stworzenia nie udało się schwytać. Hipoteza stawiana przez policję i władze gminy mówiła o napadach bezpańskich psów, których stada włóczyły się po okolicy. Według innej teorii stworzeniem mającym zabijać zwierzęta był rosomak, który mógł się przedostać do Polski z terenów północnej Skandynawii lub Rosji. Potwierdziło to wykonane w Szwajcarii badanie DNA próbek sierści znalezionych w gospodarstwach, w których zabijane były zwierzęta.


Kryptozoologia - 10 najciekawszych stworzeń

Getzko, czyli polski Big Foot - Mocno niepotwierdzona wydaje się być relacja dotycząca występowania w Polsce hominida podobnego do słynnego Bigfoota. Wszystko działo się pod koniec XIX wieku w okolicy miejscowości Orynka (obecnie na terenie Białorusi). Wedle nielicznych opisów stworzenie miało około 2 do 2,4 metra wzrostu i pokryte było ciemnym futrem, spod którego wystawały tylko nos, oczy i usta. Zwierzę mogło chodzić wyprostowane, na kolanach, na czworakach, a nawet biec bokiem. Żywiło się ono resztkami drzew, a czasem także rybami. Wydawało parskające dźwięki przypominające końskie rżenie. Istnieje kilka relacji dotyczących Getzko. Według jednej z nich podczas straszliwej burzy jeden z małych chłopców nie wrócił do domu. Nazajutrz, gdy wrócił, powiedział, że jakiś owłosiony olbrzym zaciągnął go do jaskini i trzymał tam do czasu, aż burza ustała. Innym razem jeden z "czarnych jeźdźców" (takim mianem określano Kozaków) udał się do lasu celem zabicia zwierzęcia. Po dwóch dniach jego koń wrócił z ciałem jeźdźcy pozbawionym głowy. Miejski doktor stwierdził, że rana wyglądała tak, jak gdyby głowa została wyrwana, nie ucięta. Istnieje kilka teorii próbujących wyjaśnić zagadkę Getzko. Według jednej z nich na terenie Europy faktycznie mógł się uchować jakiś hominid, choć dużo bardziej prawdopodobna wydaje się być teoria, jakoby getzkiem był... pustelnik. Inna teoria mówi, że była to małpa człekokształtna. Obszary leśne były jednak na tyle małe i na tyle intensywnie gospodarowane, że uchowanie się tak dużego zwierzęcia niezauważonego byłoby niemożliwe.


Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Wpiszcie sobie w Google grafika "Kyuubi", a posracie się w gacie.
Odpowiedz
Chupacabra do może być demon wysłany by zabił wiernych
Odpowiedz
Chinole jak zwykle zrobily chujowa podrobke nawet wielkiej stopy
Odpowiedz
Mothman ma zły rysunek/zdjęcie, po za tym brakuje Nessie i większośc tekstów pochodzi z portalu Kryptozoologia.pl
Odpowiedz
Jak czytam, że dziecko twierdziło, że uratował je jakiś owłosiony olbrzym, pierwsze skojarzenie - Hagrid ;_;
Odpowiedz
Kto zauważył że prawie każdy z tych zwierzaków miał świecące, czerwone oczy?
Odpowiedz
Ja ;p Tylko jeden miał niebieskie ;)
Odpowiedz
5- To na pewno pan Patryk. Wrócił z biwaku no i masz-łazi po drzewach, mały małpiszon <3
Odpowiedz
Z tego co czytałam to bazyliszki (zwane też kuroliszkami) powstają z wyklucia się z jajka znoszonego przez 7-letniego koguta. Troche to dziwne, że aż niemożliwe.
Odpowiedz
bazyliszek i kuroliszek to nie to samo. Kuroliszek - zwany także skoffinem, lub też kokatryksją; wielkością i wagą przypomina zwykłego indyka, z dwukrotnie większymi, karminowymi koralami. Rozpiętość skrzydeł dochodzi do czterech stóp ( ok. 120 cm ). Uczeni określili ten gatunek jako jedynego przedstawiciela Ornitoreptyli, które nie są ani gadami, ani ptakami. Atakuje zwykle od tyłu celując swym ostrym dziobem pomiędzy kręgi, czy też w samą aortę, mierząc w okolice tuż pod lewą nerką. Bazyliszek - zwany także Regulusem; jadowity stwór; ma on długi, jaszczurczy ogon, sierpowate szpony, błoniaste skrzydła, a także ptasi dziób. Tego straszliwego stwora boją się nawet smoki. Jego skóra jest bardzo dobrym i bardzo drogim materiałem służącym do produkcji obuwia. Istnieją mity mówiące o jego umiejętności zmieniania ludzi w kamień za pomocą spojrzenia oraz o tym, że bazyliszek rodzi się z jaja zniesionego przez koguta, a następnie wysiedzianego przez sto i jednego jadowitego węża.
Odpowiedz
Uwielbiam kryptozoologię
Odpowiedz
Bazyliszkiem mógł też być Oviraptor-dinozaur. Tym co jest oczywiste Jednorożec to tak naprawdę Nosorożec Włochaty.
Odpowiedz
Wiecie może czy można gdzieś kupić jakąś dobrą książkę o kryptozoologii? Trochę zdjęć i informacji ode mnie: http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2100y6e&s=8#.VC6Xp2d_sxA
Odpowiedz
i moja najukochańsza Chupacabra<3 XD
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje