Historia

Nie otwieraj oczu

białadama 15 9 lat temu 10 055 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Moja siostra Sara i ja byłyśmy w parku, ponieważ dzień był wspaniały. Nasze miasto było świetnym miejscem do dorastania. Nigdy nie mieliśmy tutaj do czynienia z przestępstwami. Każdy znał każdego, i wszyscy byli znajomymi. Park zapełniony był rodzinami, które znałam wszystkie, hmm.. prawie wszystkie.

Na ławce pod drzewem siedziała dziwna starsza pani, ale wydawała się spokojna. Po prostu siedziała tam i czytała książkę. Więc nie zastawiałam się nad nią zbytnio. Zawsze kochałam grać z siostrą w grę "nie otwieraj", która polega a tym, że jedna osoba zamyka oczy,a druga stara się tak Cię wystraszyć, albo rozśmieszyć, żebyś je otworzyła.

Usiadłyśmy pod drzewem. To była moja kolej, żeby sprawić by Sara otworzyła oczy. Starałam się łaskotać ją, ale to tylko doprowadzało ją do śmiechu, więc postanowiłam, że będę udawała, że odchodzę. Starałam się zrobić sztuczny odgłos odchodzenia, i stopniowo ściszałam mój głos, żeby wyglądało to tak, że naprawdę odchodzę. Sara wczuła się i otworzyła oczy, ale kiedy mnie ujrzała była już spokojna.

Teraz jej kolej. Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki wdech. Sara zaśmiała się, co automatycznie doprowadziło do tego, że też chciało mi się śmiać. Nagle, jej śmiech jakby zanikł, tak samo jak wszystkie dźwięki dookoła mnie, jakby wszyscy nagle opuścili park. Spytałam, nie otwierając oczu "Sara, jesteś tam? Nie zgrywaj się". Tak bardzo chciałam otworzyć oczy, ale coś podpowiadało mi, żebym tego nie robiła.

"Rebbeca, pomóż mi, proszę!". Teraz naprawdę chciałam otworzyć oczy, ale Sara zwykle używała tej strategii, żeby wygrać. Więc podczas gdy ona darła się w niebo głosy, ja siedziałam. W brzuchu poczułam dziwne ukłucia, więc postanowiłam, że już więcej nie wytrzymam. Krzyk Sary ustąpił, ale usłyszałam cichy szept "nie otwieraj oczu...". Otworzyłam je, pomimo tego co usłyszałam. Moja siostra wisiała na drzewie, martwa.

Zadzwoniłam na policję, i usiadłam na trawie płacząc. Przez przypadek spojrzałam na ławkę na której siedziała ta starsza pani, ale jej tam nie było. Za to, jej książka tak. Podeszłam do niej. W książce była notatka. Wyjęłam ją. "Nie cieszysz się, że otworzyłaś oczy?".

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Emerytka the Killer.
Odpowiedz
Kurcze. Tak fajnie sie czytało, myślałam, że to będzie świetna pasta, a tu takie kiepskie zakończenie.. rozczarowałam się, dlatego 8/10
Odpowiedz
omg
Odpowiedz
8/10 z powodu zakończenia.Czegoś mi jeszcze tutaj brakuje :|
Odpowiedz
fajne
Odpowiedz
fajne jednak to nie to 9/10
Odpowiedz
spk
Odpowiedz
Fajne :)
Odpowiedz
Świetna historia ! ;) Zmroziło mnie ! ;P
Odpowiedz
Coś nie zamadra ta zabawa. ;D
Odpowiedz
Krótka ale świetna :D
Odpowiedz
Ja bym i tak otworzyła oczy :D
Odpowiedz
*.*
Odpowiedz
gdzieś już było ale i tak świetna historia
Odpowiedz
Dobra , super sie czyta :) Mistrzstwo..
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje