Historia

Miasto Bez Świateł

białadama 28 6 lat temu 12 706 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Czy istnieje ktoś, kogo nienawidzisz? Ktoś, komu za wszelką cenę chciałbyś wyrządzić krzywdę, czy też oddać wszystko, aby móc się zemścić? Jeśli tak, to sądzę, że powinieneś udać się do Miasta Bez Świateł.

Aby tam trafić, musisz udać się do dowolnego, sporego miasta w nocy i w godzinach nocnych znaleźć tam dowolną, opuszczoną uliczkę. Wejdź w nią i zamknij swe oczy tak mocno, jak się da. Wyszepcz „Miasto Bez Świateł” i skup się na otaczającej cię ciemności. Pewnie zauważysz, że przed oczami zjawią Ci się różne kolory i psychodeliczne kształty. Początkowo może się wydawać, że to tylko złudzenia nie mające sensu, jednak jeśli się skupisz, to będziesz w stanie dostrzec różne obrazy. Po kilku minutach twój wzrok się przyzwyczai i wszystko będzie wyraźnie.

Gdy nastanie ten etap, to wszystkie te figury przeobrażą się i twoim oczom ukażą się obrazy przedstawiające brutalne morderstwa, zdeformowane zwierzęta i tego typu chore rzeczy. Zdaję sobie sprawę z tego, że będziesz chciał otworzyć oczy, ale nawet się nie waż! Po paru kolejnych minutach zaczniesz tracić rachubę czasu, a obrazy przestaną się wyświetlać i będziesz miał przed sobą jedynie doskonałą ciemność. Nic więcej. Jedynie perfekcyjną czerń. Kiedy dojdziesz do momentu, w którym będziesz przekonany, że nie widać nic więcej, otwórz oczy.

Znajdziesz się w wyjątkowo ciemnym mieście. Nie będzie żadnych świateł, nawet gwiazd na niebie. Powinieneś zauważyć ciemnoniebieskie kontury wysokich budynków wokół ciebie. Wyjdź z uliczki i idź najciszej jak to tylko możliwe w dowolnym kierunku.

Jeśli usłyszysz jakikolwiek dźwięk, BIEGNIJ NAJSZYBCIEJ JAK POTRAFISZ. Ich źródłem są zwierzęta Miasta Bez Świateł. Jest zbyt ciemno, aby zobaczyć ich szczegóły, ale mogę cię poinformować, że to wielkie, drapieżne koty, które zabijają każdego człowieka, którego dostaną w swoje szpony. Podążaj prze siebie, aż znajdziesz się w otoczeniu mniejszych budynków, na przedmieściu.

Podejdzie do ciebie dziecko. Aura bijąca z jego twarzy pozwoli ci dostrzec, że nie ma ono oczu.

Zapyta się: „Czy podzielisz się ze mną swoim światłem?”

Jeśli się zgodzisz, chwyci cię za twarz i wyrwie ci oko. Ból będzie niemiłosierny, ale nie powinno wystąpić żadne krwawienie, a rana się natychmiast zasklepi. Dziecko ci podziękuje i odejdzie. Idź dalej, aż spotkasz wysokiego mężczyznę.

„Czyje światło ma zostać zabrane?”

Wypowiedz imię znienawidzonej osoby, a natychmiast straci ona nieodwracalnie wzrok.

„Czy twoja nienawiść została nasycona?” - spyta się człowiek. Jeśli tak jest, to potwierdź, a obudzisz się w ciemnej uliczce, gdzie się wszystko zaczęło. Jeśli nie, zaprzecz, a mężczyzna zniknie. Idź dalej, a spotkasz kolejne dziecko bez oczu.

„Czy podzielisz się ze mną swoim światłem?”

Zgódź się, a twoje lewe oko zostanie wyrwane. Mimo tego, że nic nie będziesz widział, idź przed siebie. Znów zjawi się wysoki człowiek... Oczywiście będziesz musiał go zlokalizować po głosie.

„Czyje życie ma zostać pochłonięte przez ciemność?”

Wypowiedz imię znienawidzonej osoby, a ta umrze. Nie zostaniesz spytany, czy twoja nienawiść została nasycona i nie będziesz miał możliwości, żeby wrócić do normalnego świata. Mówiłem, że lepiej, abyś naprawdę nienawidził tej osoby, bo w ten sposób skazujesz się na spędzenie reszty życia na błąkaniu się bez celu, oczu i nadziei po Mieście Bez Świateł. Jedyną rzeczą, która cię będzie rozgrzewać, będą resztki twojego dawnego, zwyrodniałego uczucia.

I pomyśleć, że niektórzy chętnie się na to zgadzają...

tłumaczenie: J.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Dobre
Odpowiedz
To nie lepiej osobiście zabić/okaleczyć? W najgorszym przypadku trafisz do pudła, a nie bez oczu się pałętać po jakimś cokolwiek dziwnym mieście. I dodatkowa satysfakcja, że się pofatygowało osobiście, przecież top przyjemność słuchać krzyków swojego wroga. Źle myślę? Może da się nawet wymigać psychiatrykiem lub afektem.
Odpowiedz
Ja tak zrobiłem to te koty nożem zabiłem a Aure ominąłem zaczęła biec za mną to jej z buta dałem a ten wysoki gościu to był slenderman z którym dało się gadać
Odpowiedz
Hahaha, ale się uśmiałam
Odpowiedz
To już było, ale nadal lubię.
Odpowiedz
Faaajne ;)
Odpowiedz
Straszne to nie jest, ale bardzo ciekawe i tajemnicze...
Odpowiedz
Jedna z lepszych past... Mocno daję do myślenia...
Odpowiedz
link do źródła by się przydał
Odpowiedz
Daje do myślenia :P
Odpowiedz
Jedna z najlepszych past jakie czytałam :)
Odpowiedz
Super.
Odpowiedz
Musisz odkryć w sobie grzybowe światło.
Odpowiedz
fajneeeeee bardzooo fajneee :D
Odpowiedz
Co sie stanie kiedy dwie osoby w tym samym czasie pomyślą o tej osobie ?:D
Odpowiedz
Zajebista. *_* moja ulubiona pasta
Odpowiedz
Uluqiorra nie bałby się utraty oczu xD
Odpowiedz
Piotr Czech A to gacek ma cokolwiek uważać za dom? Czy on poczułby tęskotę za domem? Nic nie jest jego domem. To Ulquiorra, jego nie ogarniesz. A Grimmy by się z tym kotkami z Miasta Bez Świateł zaprzyjaźnił.
Odpowiedz
Dobre :D
Odpowiedz
Czytałbym *__* genialne :)
Odpowiedz
A trzeba się zgadzać na zabranie oka przez to ślepe dziecko?
Odpowiedz
Fajowe. Ale i by się nudziło łażenie bez oczu po mieście. :)
Odpowiedz
Hmmm... Przeżyję zjednym okiem! DAWAĆ GO!
Odpowiedz
Ciekawe, ciekawe..
Odpowiedz
10/10 :D zaybiste ;p
Odpowiedz
O ja cie Pie**ole, zajebiste. Tak psychiczne, że aż sie to czuje.
Odpowiedz
WoW , niezła . Tylko pod końcem nie zrozumiałam . ( 7 / 10 )
Odpowiedz
:o (8/10)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje