Historia

Życie jest krótkie

rivettheemperor 15 5 lat temu 21 585 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Tłumaczenie: CierpnacaSkora AKA RivetTheEmperor

Byłem tam. Stałem przy ścianie, gdy się urodziłeś.

Bardzo szybko nadszedł twój pierwszy dzień szkoły. Stałem na dachu budynku i patrzyłem jak idziesz do klasy.

Skwapliwie obserwowałem jak rośniesz, zmieniasz się, doświadczasz życia. Byłeś wyjątkowy na swój sposób, ale z dystansu wydawałeś się być dokładnie taki sam jak inni.

Ukrywałem się w kącie, gdy twoi rodzicie nagrywali kamerą twoje rozdanie świadectw. Wyglądałeś na bardzo szczęśliwego. Całe życie było przed tobą. Myślałeś, że na zawsze będziemy razem. Jednak ja wiedziałem lepiej. Te rzeczy zawsze kończą się tak samo.

Strasznie się nudziłem, gdy siedziałem na skraju twojego biurka i patrzyłem jak cały czas pracujesz i pozwalasz, żeby życie cię omijało. Całkowicie mnie zawiodłeś. Ignorowałeś mnie. Zawsze myślałeś o "potem". Tak jak reszta tych głupców.

"Później" moglibyśmy podróżować. "Później" moglibyśmy przespać cały dzień. "Później" doceniłbyś mnie bardziej, kochał bardziej, szanował bardziej. Okazałeś się być jednym z tych złych. Chyba powinienem był ci współczuć, ale jestem już do tego przyzwyczajony.

Cicho wdychałem woń twoich włosów i patrzyłem jaki ich kolor ulatnia się, zostawiając szarość i biel. Niegdyś miałeś bujne włosy o intensywnej barwie. Obwiniałeś mnie o zabranie ci tego. Nic nie czułeś, gdy lizałem twoją skórę, a moja żrąca ślina wypalała zmarszczki na twoim ciele, które niegdyś było tak gładkie i zdrowe.

"Później" przyszło i odeszło. W momencie, gdy w końcu odszedłeś na emeryturę było już o wiele za późno na twoje plany dla mnie. Nie mogłem też już zrobić niczego oprócz tego co zwykle. Czekałem i patrzyłem.

Smutny, pusty wazon stał za mną na parapecie twojego szpitalnego pokoju. Cierpliwie spoglądałem na twoją usychającą formę. Wiedziałem, że wtedy, blisko końca, tęskniłeś za mną. Tak jak wielu przed tobą i wielu, którzy dopiero mieli nadejść, żałowałeś, że nie doceniłeś mnie bardziej. Płakałeś, ale ja tylko siedziałem i patrzyłem.

Tylko ja czuwałem nad tobą, gdy w końcu umarłeś.

Wzruszyłem ramionami i zamknąłem to oko, a następnie otworzyłem kolejne. To wisiało na tylnej ścianie tego samego pokoju szpitalnego gdzie ty się urodziłeś. Wydawało mi się, że minęła ledwie chwila. Całe twoje życie było dla mnie niczym mrugnięcie okiem.

Jako Czas, mam tendencję do patrzenia na rzeczy inaczej niż wy, śmiertelnicy.

Może ten następny doceni mnie bardziej.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Rzucam szkołę, lecę za ocean
Odpowiedz
Ma przekaz
Odpowiedz
Daje do myślenia..
Odpowiedz
Jeśli marnowanie czasu sprawia Ci przyjemność, nie jest to czas zmarnowany.
Odpowiedz
Hehe
Odpowiedz
Niewygodnie mi trzymać mały telefonik :() Czytając to jedną ręką jadłem jabłko :()
Odpowiedz
Na początku myślałem że chodzi o Psa, ale emerytura mi się nie zgadzała :p
Odpowiedz
z tym lizaniem, tak?
Odpowiedz
Amelia Bogiel chociażby
Odpowiedz
Pouczające :)
Odpowiedz
Pouczające, jak to szybko leci
Odpowiedz
Sad but true
Odpowiedz
Genialne i życiowe.
Odpowiedz
Ciekawe... i to nawet bardzo. Spodobało mi się
Odpowiedz
Głębokie... Warto się nad tym zastanowić...
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje