Historia

Słuchawki

białadama 16 6 lat temu 7 741 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Jestem pewien, że wgapiasz się w monitor i szukasz frajdy. Potrzebujesz czegokolwiek, czegoś, co nie pozwoli ci zasnąć i zaoferuje rozrywkę. Jest późno, a ty padasz z nóg, lecz chcesz wykorzystać każdą chwilę. Wiem jak to jest. Mi też się to zdarza.

Czy dźwięk komputera nie jest zbyt głośny? Nie chcesz zbudzić ziomków? Nie chcesz również być upominanym przez sąsiadów? Bez znaczenia, to i tak nie problem. Ściszasz dźwięk w głośnikach. Teraz tobie nie odpowiada. W takim razie weźmiesz słuchawki. Idziesz przez ciemność z lekką paranoją, starym dziecięcym lękiem ciemności. Tak naprawdę nigdy nie odszedł, pozostał w twej głowie i zdajesz sobie z tego sprawę. Znajdujesz swój pokój, przerzucasz rupiecie na półkach w poszukiwaniu kabli. Ah! Są. Czas wrócić do komputera.

Upuszczasz je na biurko i idziesz po szklankę wody. Wracasz i siadasz wygodnie. Zakładasz słuchawki. Słyszysz w tle złowrogi dźwięk. Kapiąca ciecz, drapanie po metalu również. Czy to z zewnątrz? Ściągasz słuchawki i nagle dźwięk ustaje. Jesteś zaniepokojony i przestraszony. Znów je zakładasz. Znów pojawia się dźwięk. Słyszysz drgania o wysokiej częstotliwości. Zdejmujesz słuchawki, sądząc, że to głupi żart. Dźwięk znów zanika. Zakładasz je z powrotem i ściszasz głośniki, łamiesz nawet regulator, starając się, by odgłos znikł. Lecz to nie daje efektów.

Nagle zauważasz coś. Coś, przez co czujesz się jak ostatni dureń, że nie zauważyłeś tego wcześniej. Słuchawki nie są podłączone. Ale chwila. Kabel zwisa wyprostowany i znika gdzieś w ciemności. Starasz się go wyciągnąć, lecz to na nic. Musiał się o coś zaczepić. Ale gdzie i o co? Idziesz przez ciemność na ślepo, używając kabla jako przewodnika. Kabel jest dłuższy niż pamiętasz, znacznie dłuższy. „Co do diabła?”- mówisz w głowie. Ciągle posuwasz się dalej i nagle czujesz coś na kablu. To ciężka, lepka i gumowata ciecz. Bierzesz trochę na rękę i zbliżasz ją do twarzy, by zobaczyć, co to. Jest ciemna i błyszczy w świetle monitora, który jest od ciebie o wiele dalej niż powinien. Zerkasz na komputer i z powrotem na dłoń.

Ale w szybkim zerknięciu na komputer, dostrzegasz coś. Zauważasz coś tam, coś stojącego w ciemności w wątłym świetle, które emituje twój monitor. Nie tylko coś widzisz, ale również słyszysz. Ciężkie, gumowe, lepkie kapanie.

Znów patrzysz na komputer, a wysoki, podobny do człowieka kształt błyszczy w ciemności.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

początek super, zakończenie słabe
Odpowiedz
powrot kosmitów :P
Odpowiedz
Zapowiadalo się ciekawie ale skonczylo marnie
Odpowiedz
[--]
Odpowiedz
To już było :/
Odpowiedz
Czemu nie zapalił światła?
Odpowiedz
nawet.
Odpowiedz
Nie straszne, nie fajne.: //
Odpowiedz
Misie Haribo kontratakują... :"(
Odpowiedz
gumowata ciecz - czyżby Flubber się zbuntował i powrócił? :D
Odpowiedz
Trzyma w napięciu, ale jakaś gumowata ciecz nie jest najlepszym materiałem na potwora :P
Odpowiedz
nawet ujdzie
Odpowiedz
Trzyma w napięciu, więcej takich :)
Odpowiedz
Niezłe i trzyma w napięciu
Odpowiedz
Treść bardzo dobrze się łączy ale mało straszne..
Odpowiedz
Napisane w dobrym stylu, ale nie straszne :x
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje