Historia

Faceless Charlie

wytrych 15 5 lat temu 6 984 odsłon Czas czytania: ~4 minuty

Faceless Charlie

Cześć, mam na imię Krzysztof, jestem ... a raczej byłem dziennikarzem. Niedawno wyrzucili mnie z pracy za usilne próby przepchnięcia do "Przekroju" pewnej historii... Dlatego piszę ją tutaj. Do rzeczy.

Kilka lat temu od mojej krewnej z Wrocławia usłyszałem pewną historię. Historię o "tajemniczej śmierci" jej siostry. "Pewnego dnia siostra została w domu z 2 swoich dzieci. Cały dzień mijał jak każdy inny. Jedynie ich pies zachowywał się dziwnie. Siedział cały czas w sypialni swojej pani, szczekał i warczał w kierunku rogu pokoju (tego od strony drzwi). Oczywiście na wieczór siostra wyrzuciła swojego psa z pokoju, bo chciała pójść spać. Tak też zrobiła. ..."

I tutaj urywa się to, co wiem na temat poczynań tej kobiety. Jej ciało znalazł jej mąż, wracając rano z pracy. Jak twierdzi policja, ręce i nogi ofiary, były odcięte od jej korpusu (o dziwo nie krwawiły).Jedyny ślad który tam został znaleziony to olbrzymia plama krwi dookoła jej głowy. Jej twarz była wycięta, a w jej miejsce przyszyta była twarz jej syna! Jak się później okazało w pokoju obok leżało ciało jej syna, przyrządzone podobnie, lecz do jego głowy przyszyta była twarz jej córki. Policjanci musieli niestety sprawdzać wszystkie pokoje. W ostatnim pokoju leżała córka. Wycięta była tak samo jaj jej brat i matka. Do jej głowy przyszyta była niezidentyfikowana jeszcze twarz jakiegoś mężczyzny.

Jestem fanem takich historii, więc pracowałem nad tym kilka lat, próbójąc znaleźć podobne przypadki.

Po roku poszukiwań, znalazłem wiele zapisków, nagrań audio i filmów dotyczących podobnych przypadków, rozsianych nie tylko po Polsce ale i po całym świecie. Najstarsza historia jaką udało mi się zdobyć, pochodzi z XXw z Meksyku. Potem historie te chronologicznie rozprzestrzeniały się w obu Amerykach, przepłynęły do Hiszpanii skąd droga otwarta na Francję, Niemcy i całą Europę. W końcu dotarły do Polski.

Z pierwszego nagrania, dowiedziałem się jak nazywa się sprawca:

***Nagranie #1***

"-Nazywam się Jonathan Cobs, jest noc, obudziłem się na chwile, żeby wyjść do toalety, jednak to co zobaczyłem zmusiło mnie do wyciągnięcia dyktafonu...

[szumy spowodowane najpewniej dyszeniem w mikrofon ; kilka niezrozumiałych słów]

... od kilku minut wpatruję się w kogoś stojącego w rogu mojego pokoju, tyłem do mnie.Jest 1:30 .. sekundę, odwraca się ... Charlie ... to chyba Charlie ... CHŁOPIE ALE MNIE PRZESTRASZYŁEŚ CO TY TU RO.... [głośny krzyk ; po chwili cichy śmiech]"

---

Nagranie to trwało jeszcze 6 godzin, aż do mieszkania wszedł policjant przedstawił się i wyłączył nagranie. Z policyjnych raportów dowiedziałem się, że człowiek ten urządzony był tak samo jak siostra mojej krewnej, a do jego głowy przyszyta była twarz miejscowego pracownika banku - Charliego Smitha. Ofiara była jego kolegą z pracy. Oczywiście policja pojechała do domu mężczyzny, jednak znalazła go tam, z twarzą jego żony. Oraz całą rodzine, także z zamienionymi twarzami.

Po analizie kilku dokumentów, raportów, i nagrań opracowałem sposób działania tego mordercy.

Najpierw wybiera dom. Potem wybiera najmłodszego mieszkańca tego domu. Wchodzi do jego pokoju, staje w rogu, odwraca się tyłem do łóżka i uderza ręką kilka razy o ścianę. Ofiara budzi się i widzi oprawcę w rogu pokoju. Nie krzyczy. Tylko przygląda się. Oprawca czeka, aż ofiara oderwie od niego na chwilę wzrok, wtedy odwraca się, pokazując swoją twarz. Zawsze ma na sobie twarz swojej poprzedniej ofiary. Podbiega w nienaturalnie szybkim tempie do domownika, ucina mu nogi, żeby nie uciekł. Potem ręce, żeby się nie szarpał. Na koniec wycina twarz i zamienia ją z twarzą poprzedniej ofiary.

Sprawdzałem różne nagrania, żeby dowiedzieć się czy można sie przed nim uchronić. Okazało się, że tak. Są 2 możliwości. Pierwszą zaprezentuje na podstawie tego nagrania: (znalezionego na 4chanie /b/)

***Nagranie 17***

-Czesc, jestem Andrzej, jestem fanem creepypast. Właśnie zdarzyła mi się sytuacja jak z creepypasty [śmiech]. Z pół godziny temu w rogu mojego pokoju stał jakiś gość. Myślałem, ze to kolejna nocna schiza po przeczytaniu tony creepypast na noc. Stał tyłem do mnie. Więc, tak jak zwykle robię w takich sytuacjach: patrząc się cały czas na niego poszedłem do kuchni, po omacku znalazłem solniczkę, rozsypałem dookoła siebie krąg z soli i dopiero, gdy ten krąg był gotowy, spuściłem z niego wzrok, usiadłem w środku tego kręgu, i spojrzałem się na niego znów. Był odwrócony przodem do mnie, miał strasznie zmasakrowaną twarz gościa, który pracuje w sklepie, w którym kupuje pieczywo. Uśmiechnąłem się do niego (wiedziałem że "demony" nie mogą przekroczyć soli). On pokłonił mi się w wyrazie szacunku i zniknął w podłodze. Poszukałem czegoś o tym w sieci, i znalazłem historie o podobnym początku, ale innym zakończeniu. Umieszczam to tu, może ktoś to znajdzie i będzie wiedział jak się obronić przed Faceless Charlie'm.

---

No cóż, dzięki temu nerdowi, znalazłem jeden sposób na uratowanie się przed nim. Znalazłem do niego kontakt i popisałem z nim. Twierdzi, że Faceless Charlie nigdy się już mu nie pokazał. Analizowaliśmy razem różne nagrania i notatki, i zauważyliśmy coś. Na żadnym nagraniu i w żadnej notatce nie pojawiło się imię "Charlie" ani "Faceless Charlie". Żadna ofiara nie miała pojęcia o nim. Wywnioskowaliśmy, że osoby które wiedzą jak działa Charlie i wiedzą kim on jest nie będą zaatakowane.

Dzięki mnie, jesteś już bezpieczny. Ale czy Twoja rodzina słyszała o Charlie'm? A Twoja dziewczyna? Chłopak?

Pamiętaj, życie jest tylko jedno.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Wiem czemu nie udało mu się sprzedać historii do przekroju. Ten dziennikarz nie znał ortografii. Historia fajna, aczkolwiek ortografia najbardziej przeraża.
Odpowiedz
Chyba pierwsza pasta, gdzie autor 'ochronił' nas od demona/potwora/masła/czegokolwiek innego, a nie pisał ,,on po ciebie przyjdzie!"/,,uważaj!"/,,nadchodzi!"/,,ukradnie ci chleb!" itp.
Odpowiedz
Ciekawe jak patrzal na niego kiedy szedl do kuchni? Dom ze szkła? Nie sądze
Odpowiedz
Wytrych i Sacredq są najlepsi!
Odpowiedz
lecę do sklepu po parę kilo soli, od dziś co noc robię okrąg z rozsypanej soli :o
Odpowiedz
tak.. teraz sie boje ;-;
Odpowiedz
Fajne ,ale jak on na niego się patrzył idąc do kuchni ?!
Odpowiedz
Fantastyczne 10/10 ;)
Odpowiedz
Wow ;-; przez chwilę miałam taką myśl 'Kurde...od dziś trzymam sól w szafce nocnej'
Odpowiedz
Zajebiste
Odpowiedz
Jak on mógł ciągle na niego patrzeć idąc do kuchni? ;_; Chyba, że nie miał ściany albo kąt w jakim stał był widoczny przez całą drogę. ;_;
Odpowiedz
Dawno nie czytałam tak dobrej creepypasty, zajebista!
Odpowiedz
Swietne!
Odpowiedz
Zajebiste, lecisz na główną ;)
Odpowiedz
Jestem na tak, genialne! 10/10
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje