Historia

Pisarz. Cała seria.

endriu08 5 6 lat temu 5 371 odsłon Czas czytania: ~32 minuty

"Anthony Moore znów się nie popisał, kolejna fatalna powieść pisarza."

"Do trzech razy sztuka? Nie tym razem! Anthony Moore nadal błąka się po dnie."

"Kicz to łagodne określenie dla tej książki. Najgorsza historia grozy w 2013 roku"

"Na szarym końcu, tak powinna nazywać się biografia Anthony'ego Moore'a."

"Krótko i na temat... Lepiej przeznaczyć te pieniądze na cele charytatywne niż kupić tę książkę."

"Nie zawsze więcej znaczy lepiej. Trzy razy NIE dla Anthony'ego Moore'a."

To jedne z wielu nagłówków, które można było zobaczyć na portalach internetowych, bądź w gazetach zajmujących się krytyką literacką.

"Piwnica" ( powieść po: "Obrazie" i "Pokoju bez wyjścia") miała być przełomowa dla tego roku.

Miała zmienić te wszystkie okropne miesiące przez, które musiałem przejść na coś bardziej pozytywniejszego. Niestety udało jej się tylko pogłębić mój nałóg do alkoholu.

"Kiedyś mistrz grozy, dziś człowiek bez przyszłości." Słowa mojej ' kochanej żony' wychodzącej, a raczej uciekającej z domu z naszymi dwoma maleństwami.

W sumie nie ma się co dziwić. Prześladowanie na ulicy, brak pieniędzy od wytwórni (co wiązało się z nie spłacaniem kredytu za dom) i wspomniany już wcześniej alkohol, który momentami wbrew mojej woli był najlepszym przyjacielem.

Kończąc wątek niby ' przyjaciół ', jak łatwo się domyślić oni również mnie opuścili.

Gdy skończyły się kolacje z kawiorem skończyła się także ' wataha.'

Byłem już zniesmaczony ciągłymi niepowodzeniami i mimo, że powinienem walczyć dla swoich dzieci, nie byłem wstanie oprzeć się pokusie i postanowiłem zafundować wszystkim chwilę grozy.

Obrazek, który będzie się pojawiał w ich głowach za każdym razem, gdy o mnie pomyślą.

Mój ulubiony most na River Street był do tego idealnym miejscem.

Pewnie zaczęliście sobie wyobrażać pierwsze strony gazet. "Cóż za szokująca wiadomość! Pisarz Anthony Moore popełnił samobójstwo wieszając się na swoim ulubionym moście na River Street... Gdyby jeszcze do cholery wiedzieli, że jest ulubiony...

Nieważne. Krytycy jak to krytycy. Po śmierci i tak pewnie kilkukrotnie zmieszaliby mnie z błotem.

Brak wytrzymałej liny w domu nie był dla mnie problemem. Nie używany odkurzacz od mojej teściowej wreszcie miał się na coś przydać.

„ Gruby, mocny kabel to jest to. „

List pożegnalny? " To takie oczywiste.." Każda kończąca się scena akcji była tak komentowana. NIE TYM RAZEM!

Nic więcej nie było mi potrzebne. Wziąłem kluczyki i wyszedłem triumfalnym krokiem z domu.

Wsiadłem do samochodu i z gracją odpaliłem auto.

Jeszcze raz musiałem się upewnić czy wszystko jest tak jak powinno.

Nie chciałbym, aby policja wtargnęła w moje 5 minut.

„ Ruszam. „

Pustka..Pustka..Pustka. ' Wymęczony ' opis tego, co w danej chwili miałem w głowie.

Pełne oczy, które patrzyły w przepaść, nie szukając niczego w około..

A na pewno nie szukające kobiety, której to dzisiejszy wieczór nie należał do tych szczęśliwych.

Dziwne.. To tak jak mój. Od tego momentu zaczęło już coś nas łączyć..

' To jednak nie policja mi przeszkodzi. ' Moja pierwsza głupia, ale sensowna myśl.

Pustka przerodziła się w mętlik. Myśli napływały z niesamowitą prędkością. Najpewniejszą z nich była śmierć kobiety.

Byłem pewien, że nie żyje, aż do momentu gdy poziom adrenaliny był tak wysoki, ze krew stanowiła mniejszość moim organizmie.

Kobieta oddychała..

To co wam teraz wyjawię może być dziwne, ale podniecał mnie ten widok.

Poczułem strach, który nie był mi znany podczas pisania moich opowiadań.

Nie przeszkadzał mi nawet fakt, że stoję w świeżej kałuży krwi o niesamowicie intensywnym zapachu.

W tym momencie czułem się jak nowo narodzony.

Z pomysłem, który odmieni moje życie o 180 stopni.

" Proszę pomóż. " słowa przepełnione krwią wypłynęły z ust ciężko rannej dziewczyny.

W tej chwili czułem się jak Bóg, który decyduje o życiu lub śmierci.

"Pomogę Ci." Szyderczy uśmiech, którego zawsze zazdrościłem zabójcą w najlepszych thriller' ach pojawił się na mojej twarzy.

"Staniesz się gwiazdą, symbolem horroru.."

Wziąłem kobietę pod pachę plamiąc sobie tym samym całe ubranie krwią.

"Proszę zadzwoń do mojej rodziny."

Resztkami sił wyciągnęła swoją komórkę z kieszeni. Po chwili jej ciało osunęło się na tylnym siedzeniu.

" Przykro mi, ale to moja książka. "

Komórka pofrunęła w kierunku drzew.

Huk uderzającego przedmiotu upewnił mnie, że już nikt się na nią nie dodzwoni.

W przeciągu paru minut wiedziałem co chce zrobić i gdzie mam zamiar tego dokonać.

Rozwinięciem całej sytuacji była działka, która przychodziła remont.

W tej porze roku, rzadko kto tam zagląda, wiec było to najbardziej odpowiednie miejsce.

" Anthony, przykro mi, ale muszę rozwiązać z tobą kontrakt. "

Zdanie, które napędzało mnie do bardzo nie smacznych czynów.

„ Chcesz czegoś strasznego gruby złamasie? To tego dostaniesz.. „

Będąc już na miejscu rozglądnąłem się po całym pomieszczeniu.

Znalazłem narzędzia zostawione przez robotników. Poczułem, że to przeznaczenie.

Wiedziałem, że dzięki nim uda mi się wyciągnąć prawdziwe piękno horroru.. BÓL.

Położyłem kobietę na stole przywiązując jej ręce kablem, a starym znalezionym sznurem nogi.

Oddaliłem się parę metrów i z wielką uwagą wlepiłem w nią wzrok. Zacząłem szlochać.

Nie płakałem dlatego, że było to złe, płakałem dlatego, że było to coś pięknego.

Wziąłem wodę i oblałem jej twarz.

Po chwili otworzyła swoje śliczne niebieskie oczy.

Jej usta były zaklejone, więc nie mogła wydobyć z siebie żadnego dźwięku.

Po lekko różowych policzkach zaczęły spływać łzy. W tym czasie otworzyłem swój arkusz kartek, wziąłem długopis i na pierwszej stronie, wielką czcionką napisałem:

" Sekcja zwłok Jessicy Young. " Książka opowiadająca o zbiegłbym pacjencie szpitala psychiatrycznego, który chciał zmienić swe życie, stać się człowiekiem uczciwym. Jednak los kazał mu iść inną ścieżką. Bryan ( imię naszego bohatera ) chcąc pomóc kobiecie, którą przez przydatek potrącił obudził swoje prawdziwe oblicze. Dał sobie do zrozumienia, że chce pogłębiać swoją wiedzę w dziedzinie biologi, w dość przerażający sposób..

" Dzień dobry, była Pani umówiona na wizytę u okulisty? Tak? Jest mi strasznie przykro, ale dziś go nie ma.. Jednak niech się Pani nie martwi..Sam mogę przeprowadzić zabieg. Niestety nie mam znieczulenia, ale wygląda mi Pani na dzielną pacjentkę. „

Ręce drżały mi z podniecenia, pot zaczął intensywnie spływać po czole, oczy zrobiły się o dwa rozmiary większe.

„ Nóż w gotowości. „

' Zaczynajmy operacje. '

Wbiłem go w kącik oka, powoli wgłębiając jego pozycję. Krew zaczęła spływać po policzkach w postaci malutkich strumieni.

Gdy byłem już pewien, że początek ostrza jest w odpowiednim miejscu, wypchnąłem je ku górze.

Śliczne niebiesko oko widniało już w mojej dłoni. Czułem się jakbym odebrał czyiś poród.

" Spokojnie księżniczko, drugie Ci zostawię. Chcę abyś widziała jak powstaje historia. "

Czułym pocałunkiem musnąłem jej czoło.

" Etap drugi. Usunięcie żeber. "

Zacząłem od przygotowania sobie podłoża. Rozpiąłem jej koszulkę. Wtedy moim oczom pokazały się jędrne piersi. Zacząłem się gotować od środka.

Moja temperatura ciała przekraczała 40 stopni. Nie chciałem tego robić, ale nie mogłem się powstrzymać. Moje spodnie znalazły się w ułamku sekund na podłodze. Jeszcze mniej zajęło mi rozebranie jej i wejście.. w nią. Patrzyła na moją ohydną, oślinioną twarz. Z jej oczu, a z raczej oka, można było przeczytać.

" Ty ch*ju, oby Cie diabeł dymał w piekle. "

Zachowywałem się jak zwierze, które pierwszy raz kogoś upolowało.

Zgwałciłem ją.. Rozumiecie? Zgwałciłem ją!

Po wszystkim spojrzałem w jej kierunku.

Nie zauważyłem nawet kiedy przestała oddychać.

Byłem na siebie wściekły. To nie tak miało wyglądać. Miała te wszystkie chwile przeżyć razem ze mną !

Wiedziałem jednak, że nie mogę płakać nad rozlanym mlekiem.

Wziąłem ponownie nóż i rozciąłem ją od szyi po podbrzusze.

Jej krew mówiła do mnie, że chce zostać częścią mnie.

Jestem gentelmen' em i przystałem na prośbę..

" Skarbie muszę Cie na chwilę tutaj zostawić, za momencik wracam. "

Po raz drugi, długopis znalazł się w mojej dłoni. Musiałem nadrobić małe zaległości.

W moim podnieceniu nie było końca. Wiecie kto to nekrofil?

Z pewnością tak, i z pewnością się domyślacie czego dokonałem..

To wszystko dla dobra książki!

Kolejne ' chaptery ' można powiedzieć, że " pisały się same."

Doznałem w końcu weny, która miała mnie ponieść do wielkich twórczości.

Powieść nabierała kolorytu. Potrzebnej dramaturgi.

Flaki, kości, serce, mózg.. Z tym wszystkim spotkałem się podczas tej pamiętnej nocy.

Narzędzia wyglądały tak jakby operował nimi sam Dr. Heiter.

Schowanie ciała też nie było problemem. Znalazłem idealne miejsce parę działek dalej.

Wielka piaskownica, o której marzy każdy dzieciak.

W głębi serca współczuje wizyt u psychologa brzdącowi, który ją odkopie.

Poranek spędziłem jak każdy inny. Wróciłem do domu wczesnym rankiem, pozbywając się po drodze wszelakich dowodów.

Z jednej wycieczki po śniadaniowej straciłem również swój samochód. Łezka się w oku kręciła gdy woda porywała go na same dno.

" Żegnaj przyjacielu. "

Schludnie ubrany po gorącej kąpieli, a także z wielkim uśmiechem na twarzy udałem się do wytwórni.

Dokładnie do tej samej co w ciemnej, bez żadnych aspektów na życie przeszłości mnie wyrzuciła.

Stanąłem przed Alfredem ( imię grubego złamasa ) i rzuciłem mu na stół okazały plik kartek.

" Czytaj to. "

" Przepraszam, ale my już z tobą rozwiązaliśmy umowę. "

' Czytaj to, albo poderżnę Ci gardło ! '

Nie powiedziałem tego dosłownie, jednak nie będę ukrywał, że nasuwało mi się to na język.

Koniec, końców po paru ciężkich namowach zgodził się.

" Przyjdź jutro o 8. "

" Będę na pewno. "

Od tamtego spotkania leżałem cały czas na łóżku. Byłem podminowany.

Tylko po razie wstawałem do ubikacji oraz do telefonu.

Oznajmiłem mojej żonie, że niedługo znów będziemy szczęśliwi i żeby zaczynała przygotowywać się do powrotu.

Zmrużyłem oczy na dosłownie 2-3 godziny. Zimny prysznic, ulubiona jajecznica i przyszykowany specjalnie na tę okazję garnitur.

Godzina 7:40. Mistrz grozy pędzący po swoją przyszłość.. autobusem.

" Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. "

Wszedłem do budynku i podszedłem do recepcji.

Piękna kobieta siedząca przy niej przypomniała mi o niewieście z niebieskimi oczami oraz o tym, że swój niepowtarzalny talizman zostawiłem w aucie, które leży teraz na dnie jeziora..

" O! Pan Moor'e. Pański szef kazał przekazać panu tę kawę i kluczyk do nowiuteńkiego biura. "

Wiecie co to oznacza. Prawda?

Odchodząc usłyszałem delikatne:

" Przepraszam "

" Tak? "

" Gratuluje. " Młody, zalotny uśmieszek pojawił się na jej delikatnej buźce.

' Oj dziewczyno, żebyś ty wiedziała co ja robiłem. '

" Dziękuje."

' I obyś się nie dowiedziała.'

W biurze czekał na mnie drogi szampan z dwoma kieliszkami.

Na początku myślałem, że to żona. Po chwili ktoś zapukał w moje drzwi.

Obejrzałem się za siebie. We własnej osobie.

Mój ' grubas..'

" Anthony! Wiedziałem, że powrócisz na wyżyny swoich umiejętności. "

Jego tłuste łapska zaczęły klepać mnie po plecach.

" Ty wiesz. Ja w Ciebie nigdy nie zwątpiłem, ale biznes rządzi się własnymi prawami. "

" Rozumiem Pana. "

' Ale ogólnie to się pierd*l. '

" Pana? Jakiego Pana?! Bądźmy na ty. "

Usiedliśmy się do stolika. Przez godzinę rozmów ustaliliśmy kontrakt oraz procent, który dostane ze sprzedaży książek.

Tłusty Alfred jeszcze w życiu nie był tak miły. Zadzwonił nawet do mojej żony z wielkimi nowinami.

Wracając do domu, zastałem ich pod drzwiami.

Kochająca żona wróciła w ekspresowym tempie.

" Anthony! Wiedziałem, że znów będziemy razem. "

' Czy ja czegoś podobnego nie słyszałem? '

Jednak nie powinienem narzekać, przecież tego chciałem.

Wieczorów z dziećmi. Gorących nocy z żoną. Ich wspólnego uśmiechu.

Tak, tego właśnie chciałem.

Parę tygodni później było już głośno w całym miasteczku.

Co ja gadam..

W całym świecie literatury.

Nagłówki gazet i portali znów zaczęły mnie kochać.

" Gdy to przeczytałam poczułam szok. ' Jej ciało bez skóry było tak piękne niczym rzeźby Michała Anioła '. Chore, ale genialne.”

" Moor'e znów jest na szczycie. Wielu to zaboli, ale powrócił w wielkim stylu. "

" Napisał to tak jakby działo się to naprawdę. ' Gdy już znudziły mi się narzędzia postanowiłem, resztę wnętrzności wyjąć zębami. ' Zdecydowanie mój ulubiony fragment. "

" Mogę napisać tylko tyle, PRZEPRASZAM, że w zwątpiłem w pana, panie Moore. "

" ' Gdy zacząłem ją kochać po raz trzeci, zdałem sobie sprawę, że Pan zmartwychwstał . ' Powieść, którą pobije tylko i wyłącznie on sam. "

Mija miesiąc od dnia, w którym moje życie stało się lepsze.

Od paru tygodni można przeczytać w każdej lokalnej gazecie o zaginionej kobiecie, niejakiej Britanny Anderson.

Córka burmistrza miasteczka..

Zdarza się najlepszym. Tak wypadło.

Zaprzestałem tez remontu działki. Obiecałem żonie, że kupie piękny domek nad jeziorem.

Długo nie musiałem jej przekonywać.

Ale nie przejmowałem się tym. Na moje konto bankowe wpadały niesamowite ilości zer.

Na skrzynkę pocztową zaproszenia, które mieściły się w liczbie paru tysięcy.

Mógłbym w tym momencie podróżować po całym kraju i kłamać w żywe oczy jak to nagle stałem się mistrzem grozy.

Jednak mój plan był ' nieco inny. ' Moim celem było.. przedszkole, tak dobrze czytanie, przedszkole które znajdowało się na wsi.

Wieś oddalona od miasteczka o jakieś 100km, w której ciężko o jakikolwiek, nawet najmniejszy kłopot.

Właśnie w tak wyjątkowym miejscu miałem napisać swoją drugą REALNĄ powieść..

Biegające w kółko i krzyczące ile fabryka dała dzieci przypominały mi o jakże wyjątkowym dniu.

To właśnie dziś zamienię się w Johna Kramera. Maluchy przeżyją piątek trzynastego na własnej skórze!

Ich los będzie spoczywał w moich rękach..

Będą musiały zacząć myśleć jak dorośli, a cierpieć jak starcy umierający na złośliwy nowotwór.

Prawdziwe ' piekło sztuki. '

Niech fikcja stanie się rzeczywistością!

" Chłopcy, pożegnać się ładnie z mamą i wsiadać do samochodu. "

Mimo choroby psychicznej na którą choruje jak mniemam, byłem dobrym ojcem.

Kiedy tylko mnie potrzebowali to zawsze służyłem pomocą, kiedy trzeba było ich pocieszyć, to zawsze przytuliłem do siebie. Dziś moje dzieciaczki jednak przesuną się o jedno podium w dół. Na co dzień byłbym z tego powodu niezadowolony, ale dziś powinny się cieszyć, że nie przodują w rankingu. Naostrzona siekiera lecąca w kierunku małej główki? Chyba nie lubią takich zabaw..

" Skarbie nie czekaj dzisiaj na mnie. Alfred zabiera mnie do nowej wytwórni. "

Ludzie pracujący w niej nie wiedzą, że gdy drukują moje „ literki „ zsyłają na ziemie fale zła.

Tak po części to im należą się wielkie, oddane z serca brawa. Bez nich nie znalazłbym się w tym jakże przerażającym miejscu.

Kto wie, może kiedyś w nagrodę dam im angaż w mojej opowieści..

" Powiedz mu, że to ja jestem twoją żoną.. Uważaj na siebie. "

Nasze miasteczko jest bardzo religijne. Niedługo zaczną się odbywać liczne spowiedzi, a ja czuje, że mam parę lekkich grzeszków na sumieniu.

Jednak nie tego najważniejszego.. Nie tego o którym marze.

Za parę godzin powinienem uzupełnić listę do końca.

Najstraszniejszy zapis na świecie! Współczuje księdzu gdy zacznie go wysłuchiwać.

Oby biedak nie widział we mnie lucyfera. Nie chciałby chyba, żebym poczuł się urażony..

Jestem przecież kimś potężniejszym! Kimś straszniejszym! Tworem, który buduję nową generację grozy!

' KOSTIUMY, MASKI I STRASZYDŁA '

Po drodze nie mogło odbyć się bez małych, ' strasznych' zakupów.

Sklep kobiety w podeszłym wieku na którą dzieciaki mówią ' stara wiedźma. ' Szczerze? Doskonale tych brzdąców rozumiem. Wchodzisz zaciekawiony do sklepu, twój wiek nie przekracza siedmiu wiosen, przechodzisz przez jego próg nie oczekując niczego szokującego, posiadasz jedynie słodkie oczka dzięki, którym możesz dostać darmowego cukierka. Jednak twój wzrok po chwili przenosi impulsy do mózgu informując Cię " to nie jest miejsce gdzie dostaniesz cukierka, a dziecięcy zawał serca! "

Ściany i półki przyozdobione przerażającymi plastikowymi maskami, manekiny ubrane w dziecięce koszmary, które uwielbiają wychodzić późną nocą z pod łóżka, a w samym epicentrum już sławna ' pani wiedźma ', która tradycyjnie musi mieć jakiś przeogromny wrzód na nosie.

I jak tu się nie bać będąc takim małym gówniarzem?!

„ Dzień dobry, szykuje małe przedwczesne halloween i potrzebuje paru masek na tę okazję. „

„ W takim razie bardzo dobrze pan trafił, od koloru do koszmaru. „

Chciałbym, aby dzieciaki poznały mnie z kilku stron. Nie wejdę tam przecież jak Terminator rozwalając wszystko i wszystkich. Muszę zrobić to z sercem. Muszę to zrobić z poczuciem odpowiedzialności. Ich malutkie serduszka zasługują na to. Każde z osobna odegra wspaniałą rolę!

„ Zdecyduje się pan w końcu na coś? „

„ A mogę zadać jedno pytanie przed zakupem? Bardzo interesuje mnie odpowiedź na nie.

Zdradzę tylko tyle, że może ona wiele w pani życiu zmienić.. „

„ Do rzeczy, ja tu sprzedaję, a nie umawiam się na randki. „

„Ale spokojnie, nerwy tu nie są potrzebne. Ma pani może ochotę wydostać się z tego ponurego sklepu? „

„ Słucham? Co pan ma na myśli? „

„ Nigdy nie myślałaś nad zagraniem roli, na przykład we filmie? Nigdy nie myślałaś nad tym, aby zostać obsadzoną w książce? „

„ Nie! Jest pan upośledzony, czy co? Zabieraj pan swoje szanowne cztery litery z stąd. „

Stara suka bardzo mi się przyda do całej scenerii. W moim pierwszym, prawdziwym spektaklu wszystko było robione spontanicznie, co jednak dało swój ' gwałcicielski urok '. Jednakże wyobraźcie sobie jaki sukces może odnieść ta powieść jeśli każdy szczegół będzie dopięty na ostatni guzik?

W każdym z nas jest odrobina psychizmu. Nikt nie jest zdrowy na umyśle! Spójrzcie w lustro i bez żadnej wątpliwości powiedźcie sobie „ jestem normalny „. Co poczujecie gdy w tym momencie jednak się nad tym zastanowicie? Wstręt do siebie? Nie.. Poczujecie, że macie wybór!

Wybór pomiędzy siedzeniem na dupie i spoglądaniem na szarość jaką daje wam dzisiejszy świat albo możliwość stworzenia najohydniejszego dzieła grozy. Kogo kręcą udawane filmy, nagrywane za wiele milionów jak całkiem za darmo, przy odrobinie tylko wyobraźni można stworzyć najprawdziwsze piekło! Wcielić się w dowolną postać i jak ona wyrabiać te niespotykane na co dzień rzeczy. Czuć na własnych rękach ludzką krew, ludzki strach, który napędza tylko do kolejnych zwariowanych pomysłów! Tak wiele, za tak niewiele.. Czyż to nie motywujące?

„ Tak jestem, a pani jest martwa.. „

'” Dzień bez śmierci jest dniem straconym. „

Tak powinno brzmieć ostatnimi dniami moje życiowe motto. W tej cudownej robocie jest tylko jeden mankament. Za każdym razem ubrudzę swoje ubranie krwią.

Wiecie jak ciężko zmyć takie plamy?

Horror czai się wszędzie, domagając się ofiar i dziesięcin, gotów poderżnąć gardło Euklidesowi ostrzem chaosu. - Arturo Perez- Reverte „ Batalista „

Drogi pozostało tak niewiele, a w mojej głowie roi się od scenariuszy.

Najrozsądniejszym pomysłem jest to, że książka nie dostarczy czytelnikom jednego wątku.

Nasza gra stanie się istnym wysypem fabuł.

Dzięki temu będę mógł pokazać dzieciakom swój talent, swój kunszt w całej okazałości!

Na cienie trzeba uważać. Bo inaczej mogą wyrosnąć im zęby. Naprawdę mogą. A czasem, kiedy chcesz zapalić światło, żeby je odpędzić nagle okazuje się, że nie ma prądu. - Stephen King „ Ręka mistrza. „

Na zegarze wybiła 10:55. Zbliżam się do mojego sanktuarium.

Stanę się człowiekiem spełnionym.

Zaczynam powoli odczuwać, że moje ciało napełnia się boskim nektarem, którym jest adrenalina. Niewyobrażalna rozkosz będzie mi towarzyszyć podczas egzekucji brzydko mowiąc.

Jestem najgroźniejszym zwierzęciem w stadzie..

„ Ten, kto odłącza się od grupy, zawsze zostaje posiekany przez Jasona, Freddiego albo Micheala Myersa „ - Alexandra Ivy „ Drapieżna ciemność „

Wreszcie na miejscu.. Czas zakończyć swoją misję!

Diable! Zejdź mi z tronu!

To ja od dziś jestem wyznacznikiem grzechu ciężkiego!

Puk/Puk

„Dzień dobry. Czy Ktoś zamawiał złego Klauna?! „

„ Jezu, kim pan jest?! „

„ Przykro mi, ale jego nie ma tutaj z nami.. „

Trzynaście małych bezbronnych istot.. Czy ta liczba na pewno jest nieszczęśliwa?

Czuję, że ta cyfra przedstawia mi cel, który mam do wykonania. Trzynaście duchów, piątek trzynastego? A jeśli twórcy tych filmów przeszli przez to samo co ja? Nie wydaje wam się to trochę podejrzane?

Odkładając jednak spisek na dalszy tor, dziś to moja ' trzynastka ' stanie się ' błogosławiona. '

Literaturę grozy ogarnie istne szaleństwo. Ludzie będą się zastanawiać jak można napisać coś tak święcie strasznego!

„ Proszę pana, ale my nie lubimy klaunów. „

„ Co pan zrobił naszej opiekunce? „

„ Boimy się.. Prosimy, niech pan już przestanie nas straszyć. „

„ Moje kochanie dzieciaczki.. Nie jestem tu po to, żeby zrobić wam krzywdę. Chcę wam pomóc, a wy chcecie pomóc mnie tylko jeszcze o tym do końca nie wiecie. Wasi rodzice na pewno wam mówili, że z bliźnimi trzeba się dzielić. A, że na pewno nie uświadomili was o tym, że z czasem może dotyczyć to, waszych główek, rączek, paluszków i tych lekko bijących serduszek to już nie moja wina.

Z góry chciałbym was przeprosić za nich i oczywiście za siebie. Szczególnie za to co zrobiłem waszej wychowawczyni, ale to wszystko z miłości do was. Nie przespałem wielu godzin tylko po to żebyście się na mnie nie zawiedli. Niebywale wstydziłbym się gdyby któremuś z was, małe urwisiątka coś nie pasowałoby w scenariuszu. Uwierzcie mi, jesteście dla mnie najważniejsi.

Uspakajając wasze duszyczki, chciałbym na końcu dodać, że żadna szkoła, żaden z waszych rodziców nie da wam tego co dzisiaj dostaniecie.

O czym mówię ? O Sławie na skale światową.

Tłumacząc wam już wszystko prosiłbym, abyście już teraz były grzeczne i przygotowały się do pierwszej sceny. Pobawimy się w mały teatrzyk.. Jestem pewien, że nigdy nie widzieliście na własne oczy Zombie..

Zawsze mówię, że ten pierwszy raz z pewnością się w życiu wydarzy. I tym razem też się nie pomylę.

Z radością i z wielką dumą ogłaszam, że zaczynamy NASZĄ prawdziwą historię!

Od teraz jesteśmy jednością..

„ Drodzy zgromadzeni. Przedstawiam wam ' Pamiętnik. ' ”

Rozdział pierwszy: „ Zombie w natarciu. „

Trochę czasu zajęło mi obsadzenie ról. Spotkałem się z wieloma ambitnymi dzieciakami.

Tak jak w poprzedniej książce chciałem, aby wszystkie uczucia mi towarzyszące przeżywane były wraz z uczestnikami spektaklu. Każde ukłucie zębów, każda rozszarpana buźka..

Młodzi aktorzy, którzy bacznie obserwowali to co się dzieję płakali z zachwytu.

Nie mogłem dostać od nich większej pochwały. Bardzo mi schlebili.

Spełniłem ich oczekiwania co było dla mnie największą nagrodą.

Wracając do rozpoczęcia katorgi dzieci.

Zdam obszerną recenzję co mi się w tym wszystkim najbardziej podobało..

Po pierwsze przerażająco głośne krzyki. Gdy zamieniając się w prawdziwego kanibala zjadałem ich wnętrzności czułem się jakbym zjadał najsmaczniejszą potrawę na świecie..

Przyrzekam, że żaden reżyser, żaden aktor, żadne pieniądze nie oddadzą tej agonii.

Fabuła z zombie była bardzo trafnym wyborem.

Kochając cudzą krew nie mogłem postąpić inaczej.

To, że pierwszy raz w życiu mogłem zostać osobą umarłą, która funkcjonuje na swój sposób także było niezwykłym przeżyciem.

Chore marzenie spełniają się szybciej!

Taką mała ciekawostką, którą się z wami podzielę jest to, że dziecięca krew jest smaczniejsza od krwi osoby dorosłej.

Tak żebyście sobie na przyszłość zapamiętali gdy będziecie chcieli spróbować..

A obiecuje wam, że po przeczytaniu tej książki tak się stanie.

Drugim moim rozdziałem był : „ Wybór. „

Dzieci dostały zadania, dzięki, którym NAPRAWDĘ mogły przeżyć!

Widzicie? Nie jestem, aż taki zły. Potrafię dać każdemu szanse.

Jednakże ucięcie sobie nóżki, wypłynięcie z kanalizy, bądź przecięcie liny dusząc się było dla nich za trudnym wyzwaniem..

Ten ' chapter ' był jednak tylko rozwinięciem do sceny, która moim skromnym zdaniem zasługiwała na Oskara.

Obiecałem sobie, że to właśnie ostatni rozdział będzie tym kluczowym.

Została ostatnia grupka dzieci niecierpliwie czekająca, aż wydam odpowiednie komendy.

Zasady dżungli były tym co sprawi, że powieść stanie się jeszcze bardziej „ krwista. „

Każde z nich dostało maskę stwora z popularnych filmów grozy.

Ich ' dzieci ' będą teraz walczyć o byt całej złej rodziny! Coś genialnego..

Mężczyzna nie powinien płakać, ale gdy patrzy się na walczące z nożem w ręku dzieci, wbijające wzajemnie sobie go w ciało, to jak można stać obojętnym?!

Najprawdziwsze dzieło grozy stało faktem! A za kilkanaście lat stanie się legendą..

Po zamknięciu ' młodocianego ' teatru wziąłem z auta ciało ' pani wiedźmy. '

Upozorowałem jej samobójstwo, gdzie kilkanaście sekund wcześniej zrobiłem ją winną temu całemu bałaganowi.

Żeby było śmiesznej, odwróciłem ją do góry nogami.

Detektywi lubią bawić się w egzorcystów..

Nawiedzona kobieta, którą opętał demon, zabiła w ohydnym stylu trzynaścioro dzieci.

Brzmi Ciekawie..Zbrodnia doskonała!

W sposób godny do naśladowania oczyściłem swoje wszelakie istnienie w tym budynku.

Co ja pieprze?!

Przecież mnie tam w ogóle nie było..

Do jakże bardzo udanego dnia brakowało mi tylko spotkania z Alfredem.

Może się zrodzić parę komplikacji lecz nie martwiłbym się tym za bardzo.

Przez te parę miesięcy zyskałem chyba dostateczny dar przekonywania..

A jak wy uważacie? Podskoczylibyście do mistrza grozy?

Tak myślałem..

„ Spotkajmy się za dwie godziny w twoim domu. „

„ Masz coś dla mnie? „

„ Coś straszniejszego od śmierci.. „

Wracając do miasteczka postanowiłem, że będzie to koniec mojej przerażającej ' misji. '

Uświadomiłem sobie, że w znacznym stopniu wyprzedziłem władcę podziemia.

Nie mogę też więcej narażać swego autorytetu.

Ktoś musi wychować chłopców. Mojej żonie nie wierze ani trochę.

Wyszłaby za pierwszego lepszego, który miałby na koncie pokaźną sumę pieniędzy.

Gdyby się tak dobrze nie kochała już dawno nie bylibyśmy razem. Chociaż, nie mogę myśleć jak egoista. Dzieciaki też potrzebują matki. Nieważne jak fałszywa by nie była.

Mam nadzieję,że dzięki tym powieścią i tak zyskam ludzi, którzy mnie godnie zastąpią.

Z wielką dumą będę słuchać o nich w telewizji. Albo i lepiej. Będę czytał ich książki!

Może uczeń przerośnie mistrza? Życzyłbym sobie tego.

Nie ma nic piękniejszego od pozostawienia w ludziach cząstki siebie.

Nie licząc gwałtów oczywiście..

„ Alfred! Czytaj to natychmiast. Albo i nie czytaj. Każ im to po prostu wydrukować. „

„ Anthony uspokój się. Co do cholery?! Dlaczego jesteś cały we krwi?! „

„ Przeczytaj to, proszę Cię. Włącz wieczorem lokalne wiadomości. Dowiesz się wszystkiego. „

„ Przerażasz mnie.. Coś ty zrobił..”

„ Pomyśl co z tobą zrobię jeśli to opowiadanie nie zazna światła dziennego.”

„ Masz zamiar mnie straszyć?! „

„ A masz zamiar jeszcze żyć? Bierz te brudne ubrania i je wyrzuć! Przynieś mi najmniejsze rozmiary lumpów jakie masz w szafce. Tylko szybko. Śpieszę się na kolację! „

„ Anthony pamiętaj, że to ja jestem twoim szefem! „

„ Pamiętaj, że to ja mam tak naprawdę władzę nad tobą! Dawaj mi te ubrania i zadzwoń do mnie po wiadomościach. Musimy obgadać parę szczegółów. „

Teraz rzeczywiście wyglądam jak klaun. Ten typ w ogóle nie ma gustu do ubrań. Wolałem chodzić już w tych ' krwistych. '

Cwaniaczek się zdziwi jak sobie wszystko uświadomi. Jest tchórzem dlatego nawet nie obawiam się, że wyda mnie policji.

Powinien wiedzieć, że żarty się ze mną skończyły..

„ Skarbie! „

„ Tak szybko wróciłeś? Nie miało Cię nie być czasem dłużej?„

„ To tak wita się męża po całym dniu ciężkiej harówy? „

„ Nie, oczywiście, że nie. Bardzo się cieszę, wiesz o tym. „

„ Musimy porozmawiać. „

„ Masz poważną minę. Co się dzieję? „

„ Po kolacji prosiłbym abyś wraz z dziećmi się spakowała. Jutro z samego rana wyruszamy. „

„ Niby gdzie? I dlaczego masz ubranie o dwa rozmiary za duże? Jesteś bardzo tajemniczy.. „

„ Do wielkiego miasta, aby nikt nas nie znalazł. Będziemy żyć z dala od wszystkich.

A ubrania? Graliśmy w golfa u przyjaciela Alfreda i piłeczka wpadła w oczko wodne.

Sama rozumiesz. Nie mogłem wrócić mokry do domu.”

„ To tak ciężko pracowałeś..A le dobrze. Tak szczerze to sama chciałam zacząć namawiać Cię do przeprowadzki. Ta szarość zaczyna mnie dobijać. Poranny smród też jest nie do wytrzymania. „

„ Po prostu myślę o przyszłości naszych chłopców.

W mieście będą mieli większe szanse rozwoju. „

„ Masz rację Kochanie. Jestem z Ciebie dumna, że się na to odważyłeś.

Porzucasz przecież Alfreda, wytwórnie i od groma swoich wspomnień. „

„ Najważniejsze jest dla mnie wasze szczęście. Nic innego się nie liczy „

Może poza wyjątkiem wylanej krwi dla dobra książki.

O wspomnienia też bym się nie martwił.

Te najważniejsze są zapisane w tysiącach wydanych książek.

Gdzie się nie znajdę one zawsze będą przy mnie.

„ Bardzo Ci ufam. Proszę nie zawiedź mnie.. „

Została tylko jedna, jedyna rzecz, która postawi kropkę nad i ..

„ Chłopcy chodźcie obejrzeć wiadomości z tatusiem.. „

„ Ale tato, po co?! „

„ Warto wiedzieć co się dzieję na świecie. „

„ Musimy? „

„ Tak. Spodoba wam się. „

„ A jak nie? „

„ To wam obojgu zapłacę.. „

„ Dobra ! Idziemy! „

Gwóźdź do trumny zostanie zaraz wbity..

„ Dobry Wieczór. Witam wszystkich zgromadzonych przed telewizorami. Niestety nie zaczniemy magazynu niczym przyjemnym. Dostaliśmy wiadomość, której nigdy w życiu nie chcielibyśmy przekazać. Szokujące i przerażające sceny rozegrały się w przedszkolu, położonego niedaleko miasteczka Charlottetown. Gdzie trzynaścioro dzieci, ośmiu chłopców i pięć dziewczynek. Zostało brutalnie zamordowanych!

Ustalono, że zrobiła to niejaka Agnes Gardner. Właścicielka pobliskiego sklepu ze straszydłami okazała się bezlitosna. Nie wiemy czym kierowała się pełniąc tę makabryczną dla oka zbrodnię.

Jednakże już nigdy się nie dowiemy. Po wszystkim popełniła samobójstwo, które jeszcze bardziej dało do myślenia organom śledczym. Uważają jednak, że nie powinniśmy uznawać tego za akt ' samobójstwa.' „ W sektach okultystycznych popularne jest oddawanie się w ofierze, które z pewnością nastąpiło.” - mówi detektyw Justin Haward.

My jednak zastanawiamy jak walczyć z takimi ludźmi. Czy można w ogóle porównać ich do ludzi? Dla nas są to bestie, które jak najszybciej powinny się znaleźć w rękach policji.

„ Zamknąć w izolatce i poddać torturom! „ - komentuję jeden z przechodniów.

Rodzice są załamani. Nie wierzą w to co się stało.

„ Czym sobie te dzieci zasłużyły? „ Takie pytania kierowane są ku niebu przez Matki. Udało nam się porozmawiać z jednym z rodziców zamordowanego dziecka:

„ Miał w piątek skończyć sześć latek.. Jego buźka była cała sina. Co za potwór mógł tego dokonać.. Przepraszam, ale... NIEDŁUGO SIĘ SPOTKAMY, nie potrafię z wami rozmawiać. Wybaczcie.. ZAMKNIJ TYLKO OCZY, ale muszę iść do swojej żony. „

Pot zaczął nadmiernie gromadzić się na moim ciele. Czyżby chciał się spotkać ze mną twarzą w twarz? Jestem pewien, że swoimi czynami wywołałem dotychczasowe ,najokropniejsze zło.

Dlaczego jednak odczuwam tak intensywny lęk? Przecież marzyłem o tym, żeby go ośmieszyć.

Jeśli sobie nie poradzę nawet wybitny egzorcysta mi nie pomoże..

„ Anthony! Wyłącz to natychmiast! Zgłupiałeś do reszty?! Co ty pozwalasz oglądać chłopcom? „

Prosimy zachować szczególną ..

„ Przepraszam. Proszę, już wyłączyłem. Skąd miałem kochanie wiedzieć, że natrafimy na takie coś? „

„ Powinieneś szybciej zareagować! Co się dzieję na tym cholernym świecie! Pakujemy się natychmiast! Nie zostanę tu ani chwili dłużej! „

„ Skarbie uspokój się! Jutro z samego rana wyjedziemy. Spróbujmy przespać tę noc. Z resztą zaraz będzie całkowicie ciemno. Nie ma sensu już teraz jechać. Niepotrzebne niebezpieczeństwo. „

„ Boże jak ja Ci dziękuje, że nie mieszkam z takich psycholem pod jednym dachem.. Nathan, Jacob śpicie dzisiaj z mamą. „

' Nie mów hop moja małżonko. Twój mężuś może zasiąść na diabelskim tronie już całkiem niedługo.. '

„ Nie ma takiej potrzeby. Obiecuję, że włos z ich główki nie spadnie. „

„ Ja już swoje powiedziałam. Śpisz na kanapie. „

„ To przynajmniej spakujcie moje rzeczy za mnie! Uświadamiam Ci, że jestem jedyną osobą zarabiającą w tym domu i to ja będę decydować gdzie śpię. „

„ To oddaj nam kanapę. Poradzimy sobie.”

„ A śpij sobie już w tym zasranym łóżku.. „

Niedługo moja słodka, zakopana w piaskownicy blondyneczka i trzynaścioro zimnych dzieci oddalą się ode mnie o setki kilometrów. Będę za nimi tęsknił. Wspominał codziennie przed snem. Dzięki nim stałem się ikoną grozy. Dzięki nim czuję się teraz kimś wyjątkowym. Wiele im zawdzięczam. Na zawsze pozostaną częścią mnie!

„ Cholera zapomniałem o Alfredzie.. „

Czego chcesz grubasie? „

„ Dzwonie Ci przekazać, że nie wydam tego. „

„ Jak to nie wydasz?! Czyś ty do końca zgłupiał?! „

„ Nie mogę! Jesteś szaleńcem! „

„ Jestem kimś potężniejszym, zapamiętaj sobie to w końcu! „

„ Nie mogę tak ryzykować! Mam rodzinę! Przecież to się wszystko wyda! Jak mogłeś coś takiego zrobić?! Śmierć Britanny Anderson to także twoja sprawka Ty jeba*y Skurwysyn*e. „

„ Wiesz co? Mam aktualnie wolny czas, wolny młotek i bardzo wiele chęci żeby przyjść Cie odwiedzić. Więc jeśli chcesz, aby twoja rodzina obudziła się jutro rano, nie występując czasem w moim kolejnym bardzo krwawym dramacie to dla twojego dobra wydałbym ten arkusz kartek na światło dzienne! „

„ Nie, proszę! Nie rób im nic złego! Dogadajmy się, tylko powiedz jak mam to zrobić! „

„ Jak z dzieckiem! I to na dodatek z nadwagą! Wydrukuj je bez autora. Powiesz policji, że obudził Cię w nocy dzwonek do drzwi. Otwierając je zastałeś na wycieraczce plik kartek.

Na ostatniej z nich były groźby, że jeśli twoja wytwórnia ich nie wydrukuje to samo stanie się z tobą.

Policja Cię nie ukarze bo działałeś w samoobronie.

Sprzedaży książek nie zdążą za wcześnie zatrzymać przez co odpowiedni ludzie będą mieli odpowiednią ilość czasu aby je kupić. „

„ Przyrzeknij mi, że po tym wszystkim już nigdy się do mnie nie odezwiesz i zostawisz moją rodzinę w spokoju! „

„ Masz czas do jutra. Dobranoc Alfredzie. Śpij dobrze i bądź czujny. Aaa. Zapomniałbym.. „ PAMIĘTNIK. „

Nie pozwolę, aby moje dzieło przepadło w niepamięć. Nie po to do ku*wy nędzy tak ryzykowałem! Nie mogę zawieść ludzi, którzy mnie bacznie dopingują.

Stworzymy drużynę, która uczyni świat koszmarem, którego nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić..

„A gdy pójdziesz spać,

małe dzieci odwiedzą Cię,

bo nie dałeś im szans,

one też nie oszczędzą Cię. „

„ To nie możliwe! Przecież was zabiłem! „

Sam w przeraźliwej ciemności, otoczony setkami zgniłych drzew. Czujący na karku oddech martwych dzieci.

„ Wyjdźcie z ukrycia! Zabawimy się jeszcze raz! „

Czułem strach, który chciałem przekrzyczeć. Moja dotychczasowa odwaga przerodziła się w fobię, która zżerała mnie od środka.

„ Już nie pamiętacie kim jestem?! Powinnyście się mnie bać! „

Powtarzające się w kółko słowa zaczynały władać moją duszą. Paraliż ogarnął każdą kończynę.

„ Jesteś taki bezbronny, taki przestraszony.

Gdy połamiemy Ci nogi,

już nie wstaniesz

do swej roli. „

Zaczęły wychodzić. Jedno po drugim. Wyłaniały się z gęstej mgły. Każde z bladą twarz i z oczami pełnymi gniewu i nienawiści. Zostały wskrzeszone przez najstraszniejsze strzygi.

Zacząłem gubić wolę walki. Tylko pragnienie uwolnienia się z tego snu dawało mi bodźce do ucieczki.

Bieg bez opamiętania. Chowanie się wśród koloni drzew, które chciały mojej śmierci bardziej od wykiełkowania.

Ciemność nie jest moim przyjacielem. W jej głębi jest coś straszniejszego..

I domyślam się co, a raczej kto.

„ Raz, dwa, trzy,

nie ukryjesz się,

cztery, pięć, sześć,

duszki dopadną Cię,

siedem, osiem, dziewięć

rozszarpią Cię namiętnie,

dziesięć, przepadniesz boleśnie.”

Gdzie się nie pojawię one już tam są. Ta melodia przyprawia mnie o palpitacje serca.

Marze o zawale, który zakończy to wszystko..

„ Po raz kolejny się widzimy mój ' wybawicielu .' „

„ To ty?! „

„ Tak to ja. Twój ' talizman. ' Nie pożegnałeś się ze mną zakopując mnie w piaskownicy! „

„ Proszę zostaw mnie! Zrobię wszystko co chcesz! „

„ Wskrzesisz mnie? Cofniesz czas? Nie?! To nie licz na jakąkolwiek taryfę ulgową! „

„ Jezu zlituj się nade mną! „

„ Jego nie ma tutaj z nami. „

„ Poddam Cię najokrutniejszym torturom! Twa krew będzie parować na gorącym węglu.

A wiesz co jest najlepsze? Nie obudzisz się już więcej! Twój ' talizman ' zostanie na zawsze przy Tobie! „

W ułamku sekundy znalazłem się na stole. Tym samym, który znajduje się na działce. Przywiązany tym samym kablem i sznurem co użyłem do unieruchomienia Britanny..

Historia zatacza koło.

„ Pozwól, że na chwile odejdę i otworze swój arkusz kartek.

' Sekcja zwłok Anthonny' ego Morre'a. '

„ Znajome?! Haha „

„ Koniec, brzmi tak przyjemnie?

Gdy w piekle twe ciało smażyć się będzie,

gdy twe kości będą strzelać przepięknie,

a sam będziesz krwawić doszczętnie. „

„ WITAJ NIEUDACZNIKU. DLACZEGO NIE JESTEŚ JUŻ TAKI PEWNY SIEBIE? DLACZEGO JUŻ MI NIE UBLIŻASZ? PRZECIEŻ JESTEŚ WYZNACZNIKIEM GRZECHU CIĘŻKIEGO! „

Wyglądał okropnie. Straszniej niż sobie wyobrażałem. Byłem taki mały przy nim..

„ ODBIERAŁEŚ ŻYCIE NIE MAJĄC PRAWA DO TEGO! SAM SIĘ TUTAJ WPAKOWAŁĘŚ, ALE SAM JUŻ STĄD NIE WYJDZIESZ! „

„Ojcze nasz, któryś jest w niebie

święć się imię Twoje.. „

„ NIE BĄDŹ ŚMIESZNY! NIKT MNIE JESZCZE TAK NIE BAWIŁ! SZUKASZ POMOCY BĘDĄC TYRANEM? „

Miał rację. Zostałem pozbawiony wszelakiej nadziei.

Nathan, Jacob, Emily. Przepraszam.

Zawiodłem was wszystkich.. Co ja sobie myślałem?!

Życie to nie film.. Rzeczywiście.

Łzy były tak gorące, że robiły mi rany na policzkach.

„ TO JEST MOJE OPOWIADANIE! „

Znalazłem się w akcie śmierci. Zostałem obsadzony w książce, która nie skończy się dla mnie Happy End' em. Nadano mi role podrobionego zła. Przez swoje czyny zostałem pionkiem w grze, którą przegrałem w terroryzującym stylu. Wszystko odwróciło się jak w kalejdoskopie.

Rozumiem teraz rodziców, którzy płakali za swoimi pociechami.

Nie zobaczę jak moje urwisy dorastają.. Mam nadzieję, że niczego po mnie nie odziedziczyli.

Co mogę jeszcze powiedzieć..

Mistrz grozy jest tylko jeden..

„ Jak dowiedzieliśmy się od małżonki pisarza Anthony' ego Moore' a. Mężczyzna spalił się żywcem na swojej kanapie!

Brzmi nie racjonalnie i strasznie nie logicznie! Jednak to najprawdziwsze fakty.

Czy to nie koniec paranormalnych zjawisk na terenie miasteczka?!

Jakie złe moce drzemią na tej ziemi?!

„ Poczułam intensywny zapach siarki. Byłam pewna, że nas dom się pali. Obudziłam szybko dzieci i pobiegliśmy wybudzić męża. Gdy zeszłam na dół nie było śladu ognia, jednakże zapach siarki był dużo intensywniejszy. Kiedy zobaczyłem co jest tego przyczyną zacząłem głośno krzyczeć.

Mój mąż został.. spalony. Widniała przy nim tylko ta kartka :

„ Ciąg dalszy nie nastąpi. „

nightmarehorror.blogspot.com/ Zapraszam

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Opowiadanie jest napisane chaotycznie, postać właściwie nie istnieje, a fabuła jest absurdalna. Pomimo tych ,,drobnych" niedociągnięć, sposób w jaki niektóre sytuacje są opisane buduje napięcie. Niestety są to pojedyncze miejsca w tekście. Reszta to zlepek błędów stylistycznych z płytkimi przemyśleniami głównego bohatera.
Odpowiedz
Jako "koleżanka po fachu" głównego bohatera, pozwolę sobie na krótką ocenę tej creepypasty. Fabuła może być, choć wydaje mi się nieco odrealniona i chaotyczna. Najbardziej przeszkadza mi spłycona psychika postaci - Anthonny działa wiedziony jakimś dziwnym instynktem, jego zachowania nie mają uzasadnienia. Typ "psychopaty bez motywów". Alfred, rodzina i ofiary Antosia również nie posiadają głębi. Niestety, dla mnie najistotniejszą rolę we wszelkiego rodzaju utworach prozaicznych odgrywa "wnętrze" bohaterów, ich myśli, przeszłość, historia, mechanizmy kierujące podejmowanymi działaniami, a tu tego zdecydowanie zabrakło. Muszę przy tym wspomnieć o licznych błędach stylistycznych, językowych, a nawet ortograficznych. Gdybyś zdecydował się poprawić ten tekst, mogłoby wyjść coś ciekawego, bowiem historia ma potencjał. Zadbaj jedynie o świeże spojrzenie na popularny motyw pisarza-psychopaty :) Życzę powodzenia w dalszym rozwijaniu swojej pasji!
Odpowiedz
Nie dziwię się, że powieść to dno, skoro jej autor pisze m.in. "przez, które", "mimo, że" i "bardziej pozytywniejszego".
Odpowiedz
Mocno chaotycznie napisane, jest kilka błędów, jednak opowiadanie zachowuje pewien dreszcz :) Sama jestem pisarzem i realizacja artystycznych wizji w świecie realnym całkiem do mnie przemawia. Ciekawe tylko jaką specyfiką osobowości należy się wykazać, żeby taka sytuacja faktycznie zaistniała.
Odpowiedz
Zajebioza
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje