Historia

SAM W DOMU

entry666 1 9 lat temu 1 389 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Siedzisz sam w domu. Twoi rodzice pojechali świętować swoją dwudziestą rocznicę ślubu. Dwadzieścia lat razem, a ty masz szesnaście - nie spieszyli się zbytnio. Cały pokój jest oświetlany starą żarówką. Za oknem widać padający śnieg, klejący się do latarni i osiadający na drzewach. A właśnie, czas zasłonić żaluzje.

Wyłączyłeś Sniper Elite. Zaczęły cię nudzić ciągłe strzały i zacinający się internet. Przez zamknięte drzwi słyszysz jakieś skrzypienie w przedpokoju, później otwieranie uchylonych drzwi. To pewnie pies - mówisz sam do siebie i uruchamiasz internet. Wchodzisz na kwejka i przeglądasz obrazki. Nagle widzisz obraz przedstawiający widok z okna - twojego okna. Marszczysz brwi i otwierasz stronę autora. Pojawia się kilka okienek edycji - przecież to moje konto. - W twoim głosie brzmi lekka panika. Sprawdzasz inne obrazki. Jest tam twój pies leżący na twoim łóżku oraz ty - siedzący tyłem do aparatu, przeglądający internet. - O kur*a. - Obracasz głowę. Nikogo za tobą nie ma, ale pies leży na łóżku. Trochę się uspokajasz, jednak dla pewności łapiesz za nóż, którym obierałeś pomarańcze. Stal w ręku dodaje ci pewności, nawet jeśli to tylko kilka centymetrów - to bardzo ostre kilka centymetrów. Jednak jest coś co nie daje ci spokoju - skoro pies jest tutaj, co skrzypiało i otworzyło drzwi w przedpokoju.

Idziesz z nożem do kuchni. Bierzesz coś lepszego - tasak do mięsa. Aby wziąć szable swojego dziadka musiałbyś iść do jego pokoju na górze. Strach pojawia się w twoich oczach, razem z przypomnieniem sobie o jednej rzeczy - piwnica.

Schodzisz do piwnicy z tasakiem, zapalając po drodze wszystkie światła. Podchodzisz do skrzyni, i otwierasz ją. W środku leży ciało twojej koleżanki z klasy. Pozbawiona oczu i z zaszytymi ustami.

- Już się bałem że zmartwychwstałaś. Śpij spokojnie kochanie, i więcej mnie nie strasz.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Dobry plot twist, zaskakujący, aczkolwiek całość tak średnia... Zastanawia mnie tylko jedno: co w takim razie zrobiło te zdjęcia?
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje